Informacja o tym, że kompleks rozrywkowy przy plaży nad ZEK-iem, zwany „Dinozekolandią”, przestanie funkcjonować, pojawiła się jeszcze we wrześniu. Dziś wiemy, że obiekt został przejęty przez miasto. Jaka czeka go przyszłość?
Zakończył się pewien rozdział tworzenia infrastruktury nad zalewem ZEK w Radymnie. Firma, która jako pierwsza zainwestowała w tym miejscu tak wiele i wybudowała główny kompleks turystyczno-rekracyjny przyległy do plaży nad zalewem, zakończyła działalność. Obiekt o nazwie[paywall] „Dinozekolandia” swe podwoje otworzył w 2013 roku i przez szereg lat cieszył się sporą popularnością, choć jako tematyczny park rozrywki nigdy poważniej nie zaistniał. Jego powstanie jest jednak wydarzeniem nie do przecenienia. Z jednej strony, ze względu na utworzony park jurajski, kompleks przyciągał do miasta turystów, z drugiej stanowił, jakże potrzebną, bazę gastronomiczną i sanitarną dla amatorów wypoczynku nad wodą. Wreszcie po trzecie „Dinozekolandia” przetarła szlak dla innych przedsiębiorców, a w jej cieniu z biegiem lat zaczęły wyrastać kolejne punkty gastronomiczne, podnosząc atrakcyjność kąpieliska.
Teraz wiadomo już, że miasto zostało właścicielem zabudowań, ogrodzenia, a także części obiektu, w którym dotychczas stały makiety. „Dinozekolandia” nawet bez dinozaurów przedstawia wciąż strategiczną wartość dla dalszego rozwoju turystyki w Radymnie, przede wszystkim w zakresie funkcji, które kompleks pełnił dotychczas, a więc bazy gastronomicznej i sanitarnej dla pobliskiego kąpieliska. Na razie w radymiańskim magistracie wierzą jednak, że „Dinozekolandia” nie pozostanie pusta.– W pierwszej kolejności będziemy chcieli tę nieruchomość wydzierżawić – podaje burmistrz M. Piziurny, choć nie informuje, czy liczy na to, że kompleks przejmie jeden podmiot, czy też spodziewa się, że w zabudowaniach po „Dinozekolandi” zainstaluje się ich więcej. Burmistrz dodaje też, że dopiero jeśli tego zamierzenia nie da się doprowadzić do skutku, w urzędzie miasta będą poszukiwać innych rozwiązań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Miasto osiągnęło swój cel...
Było coś fajnego... Oczywiście miasto musiało to rozdupic jak wszystko inne w tym mieście... SZKODA...
Urzędnicy wiercili aż przewiercił swój cel,ale skoro ktoś ma chrapkę na ten cel to rozumiem że kogoś trzeba poświęcić. Już niedługo się przekonamy
A co tam fajnego było? Nic. MIEJSCE powinno zachwycać od samego wejścia. Powinny być ruchome dinozaury wydające dźwięk dym co kolwiek, jakieś ławeczki z dinozaurami kosze .place zabaw zjeżdżalnie samochody itd powinno być coś nad zadaszeniem żeby dzieci mogły się bawić duży ekran z bajkami filami o donozaurach powinno być kolorowo tak samo jedzenie powinno zachęcać A nie.przyslzo się z dzieckiem i dziecku się chodzić nie chciało bo tylko stały te dina i tyle .
Szkoda że wszyscy widzą winę miasta a nikt mieszkańców, przecież piwo za drogie, jedzenie z domu i takie są efekty.
Temu miasteczku ,nad ZEKiem nailepiej wychodzi inscenizacja tragedii Wółyńskiej,przy współudziale powszechnie znanych oszołomów.
Jak się dzieci wychowuje na telewizji i samemu nic się od siebie nie dodaje to taki jest efekt. To rodzic pierwszy powinien świat pokazywać i tłumaczyć opowiadać a nie zwalac winę na wszystko dookoła.
Szkoda, wina miasta i starych ludzi którzy tylko narzekali i dzwonili na policję kiedy były dyskoteki
Miasto osiągnęło swój cel...
Mssss
Pewnie wina miasta