W Polsce wykonuje się za mało badań laboratoryjnych w ramach świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Ograniczenie dostępu do nich wynika m.in. ze sposobu finansowania. Tymczasem badania laboratoryjne stanowią najtańsze źródło informacji diagnostycznej.
– W Polsce wykonuje się za mało badań laboratoryjnych w ramach świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej. Niewykonanie badań laboratoryjnych we wczesnym stadium choroby powoduje, że wraz z jej zaawansowaniem rosną koszty leczenia pacjenta – mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.
NIK stwierdza, że powodem małej liczby zleceń takich badań jest nieprecyzyjne i niejasne ich finansowanie. „Do tej pory nie ma w Polsce wycen badań laboratoryjnych, dokładnie nie wiadomo nawet[paywall], ile się ich w kraju wykonuje. Nie ma też rejestru badań laboratoryjnych. Wciąż brakuje powszechnego, obowiązującego systemu licencjonowania laboratoriów, powiązanego z oceną jakości badań” – czytamy w raporcie.
Instytucja stwierdza też, że w podstawowej opiece zdrowotnej, przychodniach specjalistycznych i leczeniu szpitalnym nie ma wyodrębnionej puli środków przeznaczonych na finansowanie badań diagnostycznych. Koszty wykonywanych badań diagnostyki laboratoryjnej zawierają się więc w kosztach ogólnych.
Na ten problem zwraca uwagę lek. med. Marek Krupowczyk, który prowadzi przychodnię w powiecie przemyskim. – Nie można zrzucać wszystkiego na barki POZ. My dostajemy pewną pulę pieniędzy, za którą musimy utrzymać całą firmę: opłacić personel, utrzymać czystość czy opłacić różne badania pacjentów – mówi. – Najbardziej uczciwie byłoby, gdyby NFZ podpisał umowy z laboratoriami i ściągnął ten obowiązek z lekarzy. To by było rozwiązanie problemu. Dlaczego oni tego nie chcą zrobić? Boją się, że będziemy spełniać wszystkie życzenia pacjentów – uważa.
M. Krupowczyk dodaje, że podstawowym badaniem jest badanie lekarskie, a lekarz wykonuje te, które wynikają z procesu leczenia. – Badania, o których mowa w raporcie NIK, są badaniami profilaktycznymi i dodatkowymi – zaznacza. Lekarz zauważa również, że ceny za badania w laboratoriach są zróżnicowane, co również utrudnia obiektywne spojrzenie na problem.
Według ustaleń NIK, najwięcej badań laboratoryjnych, bo aż 85 procent, wykonywano w ramach leczenia szpitalnego. Świadczy to o tym, że diagnostykę laboratoryjną wykorzystuje się przede wszystkim w medycynie naprawczej, a więc w leczeniu, a nie zapobieganiu i wykrywaniu chorób. To z kolei w ocenie NIK może mieć wpływ na duży wzrost kosztów refundacji leków. „Niewykonanie badań laboratoryjnych we wczesnym stadium choroby w wielu wypadkach może bowiem powodować, że wraz z jej zaawansowaniem rosną koszty leczenia pacjenta” – stwierdzają kontrolerzy.
NIK nie zrzuca jednak winy na lekarzy pierwszego kontaktu. Powodem jest raczej zły sposób finansowania, który nie zapewnia właściwego stopnia wykorzystania badań diagnostycznych. Stwarza to ryzyko, że lekarze w celu minimalizowania kosztów będą ograniczać zlecanie badań.
Izba alarmuje również, że brakuje lekarzy mikrobiologów – w Polsce jest ich tylko 110, a w niektórych województwach, w tym w podkarpackim, nie ma żadnego.
W raporcie dostało się także laboratoriom medycznym. W kontrolowanych podmiotach zdarzało się, że osoby pełniące funkcje kierownika medycznego laboratorium diagnostycznego nie posiadały wymaganych kwalifikacji. Braki kadrowe powodowały, iż osoba posiadająca wymagane kwalifikacje pełniła funkcję kierownika w kilku laboratoriach (od 2 do 8). Zdarzało się, że nie zapewniano dostępności i nadzoru diagnosty laboratoryjnego nad wykonywanymi czynnościami diagnostyki laboratoryjnej. Szwankuje także kwestia przeglądów technicznych aparatury i sprzętu medycznego, wykorzystywanego w medycznych laboratoriach diagnostycznych.
NIK przygotował do ministra zdrowia kilka wniosków. Jednym z głównych jest zwiększenie nakładów finansowych na prowadzenie diagnostyki laboratoryjnej do celów profilaktycznych w podstawowej opiece zdrowotnej, co w połączeniu z wywiadem lekarskim zapewni najtańsze źródło informacji medycznej.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.YOUTUBE.COM - DLACZEGO LEKARZE SĄ WIĘKSZYM ZAGROŻENIEM NIŻ BROŃ PALNA.
PRZERAŻAJĄCA INKWIZYCJA MEDYCZNA - WOLNEMEDIA.NET
NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - HARMONICA.PL
YOUTUBE.COM - DLACZEGO LEKARZE SĄ WIĘKSZYM ZAGROŻENIEM NIŻ BROŃ PALNA.
PRZERAŻAJĄCA INKWIZYCJA MEDYCZNA - WOLNEMEDIA.NET
NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - HARMONICA.PL