O tym, że sala sportowa z prawdziwego zdarzenia przydałaby się szkolnej społeczności I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Przemyślu i funkcjonującemu wspólnie z nimi Gimnazjum Absolwentów I LO nie trzeba nikogo przekonywać. Pytanie jest inne: czy władze miasta zdecydują się na tę niezbędną inwestycję. Muszą się spieszyć, bo kosztujący kilkadziesiąt tysięcy złotych gotowy już projekt budowy w 2017 roku straci ważność.
Baza sportowa „Słowaka” jest mizerna: trzy boiska zewnętrzne o asfaltowej nawierzchni, ale jedno z nich wyłączone jest z użytkowania, a dwa pozostałe pamiętają zamierzchłe czasy. Sala gimnastyczna (20x10 m) wybudowana została ponad 100 lat temu! Pozostałe pomieszczenia do ćwiczeń stworzone zostały doraźnie z połączenia sal lekcyjnych. W prowizorycznych pomieszczeniach zastępczych znajdują się m.in. stoły do tenisa stołowego czy siłownia.W 2008 r. dyrekcji I LO udało się uzyskać decyzję o lokalizacji nowej sali gimnastycznej. W 2014 r. powstała kompletna dokumentacja techniczna i pozwolenie na budowę. W br. władze Przemyśla wpisały inwestycję w miejski budżet. Początkowo zagwarantowały na ten cel 400 tys. zł. Niestety, po pewnym czasie radni „zabrali” z tej kwoty 300 tys. zł. Zostało tylko 100 tys. zł. Niewiele za taką kwotę można zrobić.
Sala wielofunkcyjna
– Kiedy jeszcze w tym budynku funkcjonował Zespół Szkół Gastronomicznych i Przemysłu Spożywczego, to jego uczniowie mieli do dyspozycji prowizoryczną salę gimnastyczną, stworzoną z dwóch sal lekcyjnych. Kiedy przejęliśmy cały budynek, przejęliśmy także to bardzo skromne zaplecze sportowe. Dla prawie tysiąca uczniów gimnazjum i liceum warunki są dalece odbiegające od wymagań, jakie mają być spełnione przy organizacji zajęć wychowania fizycznego – tłumaczy dyrektor I LO Tomasz Dziumak. – Nowa sala byłaby wielofunkcyjna, przeznaczona do uprawiania wielu dyscyplin, ale również jako jedyna w Przemyślu do szkolenia w zakresie badmintona. Sala ma być bezpośrednio połączona z budynkiem liceum. Zaplecze dla niej znajdowałoby się w istniejącym budynku.

fot.ze zbiorów własnych
Obecna sala gimnastyczna przy I LO liczy sobie ponad 100 lat!
Zagospodarowany byłby teren wokół szkoły wraz z boiskiem, zainstalowane urządzenia małej architektury, stworzone miejsca dla wypoczynku z dużą ilością zieleni. To jest naprawdę rozwiązanie kompleksowe, bardzo funkcjonalne i ciekawe architektonicznie – zdradza T. Dziumak. Łączny koszt inwestycji to ok. 11 mln zł. Dyrektor „Słowaka” przewiduje, że jest szansa na zewnętrzne dofinansowanie budowy w połowie. Miasto musiałoby dodać ok. 5,5 mln zł. Koszt mógłby zostać rozłożony na trzy, a może i cztery lata budżetowe. Kwoty roczne nie byłyby więc astronomiczne, wahałyby się w między 1,5 a 2 mln zł. – Marzymy, aby sala została oddana do użytku we wrześniu 2018 roku. Wówczas obchodzić będziemy 390-lecie istnienia naszej szkoły. W tymże roku przypadnie także 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Przy determinacji władz miasta, na którą liczymy, wsparciu szkolnej społeczności, w tym rodziców naszych uczniów oraz środków z zewnątrz ten plan jest jak najbardziej realny. Mamy wielką nadzieję, że tak się stanie – stwierdził T. Dziumak.
Musimy sobie radzić
Jednym z dłużej pracujących w takich mizernych warunkach nauczycielem wychowania fizycznego w I LO jest Paweł Trojnar. Były koszykarz Polonii Przemyśl, potem jej trener. – Największy kłopot jest wówczas, kiedy na zewnątrz jest zimno. Męczymy się wówczas w tych salkach okropnie. Przy naszej ilości zajęć z wychowania fizycznego podział godzin musi być tak ułożony, aby jednocześnie mogło ćwiczyć sześć grup. Na tej małej salce wychowało się wiele pokoleń, łącznie z naszym panem prezydentem Robertem Chomą. Młodzieży licealnej nie da się już czymkolwiek zbyć. Staramy się lekcje tak urozmaicać, aby nikt nie narzekał. Prowadzimy zajęcia pozalekcyjne, chcąc zaistnieć na szkolnej sportowej mapie województwa. Nowa sala rozwiązałaby wszystkie nasze problemy. Kiedy jeździmy na jakieś zawody rejonowe czy wojewódzkie, to możemy tylko zazdrościć. Ale wyniki osiągamy znakomite, bo cztery lata z rzędu byliśmy najlepszą szkołą ponadgimnazjalną na Podkarpaciu. I to jest największy paradoks – stwierdził.
Prezydent też chce. Co na to radni?
Rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk: – Prezydent Robert Choma poważnie rozważa możliwości wygospodarowania kwot, które pozwoliłyby jeszcze w tym roku na rozpoczęcie tej inwestycji w ramach obowiązującego pozwolenia. W podobnym duchu wypowiadali się członkowie Komisji Edukacji Rady Miasta, która niedawno miała swoje wyjazdowe posiedzenie właśnie w I LO. Czekamy na jej oficjalne wnioski w tej sprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.zapomnieliście dodać, że to "klepnięcie" radnych będzie kosztowało nas podatników 14-17 milionów złotych. A potem kilkaset rocznie na utrzymanie. Dzieci coraz mniej , za chwile będzie z 6 klas w całym "Słowaku" i po co taka hala? Nie można korzystać z tej która jest za ogrodzeniem w ZSO nr 2???
Słowak jedzie na swojej opinii a zestresowani uczniowie wymiotują ze strachu przed nauczycielami po ubikacjach . Nie dziwię się, ze dzieci tam coraz mniej bo wolą szkoły z normalnymi nauczycielami
zapomnieliście dodać, że to "klepnięcie" radnych będzie kosztowało nas podatników 14-17 milionów złotych. A potem kilkaset rocznie na utrzymanie. Dzieci coraz mniej , za chwile będzie z 6 klas w całym "Słowaku" i po co taka hala? Nie można korzystać z tej która jest za ogrodzeniem w ZSO nr 2???
Słowak jedzie na swojej opinii a zestresowani uczniowie wymiotują ze strachu przed nauczycielami po ubikacjach . Nie dziwię się, ze dzieci tam coraz mniej bo wolą szkoły z normalnymi nauczycielami