Reklama

Linia nr 8 utrapieniem kierowców MZK w Przemyślu?

Jeden z kierowców Miejskiego Zakładu Komunikacji w Przemyślu zdecydował się nagłośnić problem pracy na trasie linii nr 8, której ostatnim przystankiem jest „Sobótki końcowy”. Twierdził, że ulokowanie go tam jest nieprzemyślane, ponieważ nie gwarantuje bezpiecznego przejazdu i wysiadania pasażerów oraz zawrócenia go.

Kierowca zaznaczył, że wyjazd stamtąd w pojedynkę, czyli bez osoby nawigującej kierowcę, stanowi zagrożenie i opiera się bardziej na kilkukrotnym wycofywaniu pojazdu przy ograniczonej widoczności, niż płynnym przejeździe czy zrobieniu pętli.

Zauważył też problem, jeśli chodzi o poprzedzający wymieniony wcześniej przystanek postój na żądanie: „Piastowska”. Uważa bowiem, że niezapewnione jest tam dostateczne bezpieczeństwo pasażerów, jeśli chodzi o wsiadanie i wysiadanie z autobusów komunikacji miejskiej.

O wyjaśnienie tych kwestii poprosiliśmy[paywall] Urząd Miejski w Przemyślu, który odpowiada za ustalenie linii komunikacyjnych.

– Zanim we wspomnianej lokalizacji, czyli przy ul. Sobótki, powstała pętla linii nr 8, konsultowaliśmy ten pomysł z MZK. Ostateczna decyzja poprzedzona była m.in. przejazdem technicznym wraz z testem manewrowania, który potwierdził możliwość swobodnego manewrowania w tym miejscu – zaznaczył Witold Wołczyk z Wydziału Promocji Kultury.

Reklama

– Przystanki na żądanie w ciągu ul. Sobótki, w okolicy skrzyżowania z ul. Piastowską, w końcówce ubiegłego roku wyposażone zostały w betonowe perony, które gwarantują pasażerom przemyskiej komunikacji miejskiej bezpieczne wsiadanie oraz wysiadanie z autobusów – dodał.

Według przemyskiego magistratu zgłaszane przez kierowcę MZK problemy nie występują. O dojazdy na trasie Lwowska MZK – Sobótki Końcowy jak na razie pasażerowie nie muszą się martwić.

Zagwozdkę mogą mieć jedynie jeżdżący tą linią kierowcy, którzy, przynajmniej na końcu przejazdu, są zobowiązani do wzniesienia się na wyżyny swoich umiejętności, by nie tylko zapewnić komfort i bezpieczeństwo pasażerom, ale również sobie nerwy ze stali i zgodną ze wszelkimi przepisami jazdę.  

Reklama

– Nowy taryfikator jest nieprzyjazny kierowcom, a nie możemy sobie pozwolić na różne manewry, bo zostanie nam tylko wczepić zęby w ścianę – stwierdził nasz rozmówca.


fot.em.
Nasz rozmówca zauważył też problem, jeśli chodzi o poprzedzający wymieniony wcześniej przystanek postój na żądanie: „Piastowska”. Uważa bowiem, że niezapewnione jest tam dostateczne bezpieczeństwo pasażerów, jeśli chodzi o wsiadanie i wysiadanie z autobusów komunikacji miejskiej.


em.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama