Reklama

Ludzie politykom nie zapomną

20/08/2022 18:04

Rozmawiamy z dr. hab. Grzegorzem Makowskim, socjologiem, ekspertem Forum Idei w Fundacji im. Stefana Batorego, adiunktem w Kolegium Ekonomiczno-Społecznym SGH w Warszawie.

Znów podwyżka dla polityków?

– W projekcie budżetu Kancelarii Sejmu na 2023 rok założono wzrost o 7,8 procent kwoty bazowej, od której naliczane są pensje najważniejszych osób w państwie, w tym między innymi prezydenta i posłów, co oznacza miesięczne podwyżki dla nich od 1 do 2 tysięcy złotych brutto.

To dobry pomysł w sytuacji, jaką mamy?

– Jeśli pyta pani tylko o najważniejsze osoby w państwie: prezydenta, ministrów, parlamentarzystów – to, w sytuacji, gdy inflacja pochłania coraz większą część zarobków zwykłych obywateli, zdecydowanie niedobry. Poza tym pamiętamy, że ta grupa dostała już podwyżki – i to przecież niemałe – w zeszłym roku. To przesada także dlatego, że wiemy, w jakiej sytuacji jest reszta budżetówki: pensje w wielu zawodach są zamrożone od lat, a jeśli nawet są podwyżki, to zwykle nie rekompensują inflacji. 

Reklama

Kogo, oprócz najważniejszych osób w państwie, będzie dotyczyć planowana podwyżka?

– Urzędników służby cywilnej, a więc zatrudnionych w administracji rządowej. I, moim zdaniem, jeśli już komuś podnosić pensje, to[paywall] właśnie urzędnikom. Nie zarabiają wystarczająco dobrze, przez co jest bardzo dużo odejść, zwłaszcza w administracji rządowej. Natomiast z podwyżkami na stanowiskach politycznych powinno się powstrzymać.

Taka podwyżka może mieć przełożenie na wynik najbliższych wyborów?

– Zdecydowanie tak. Ludzie nie zapomną, że w okresie największej inflacji „wierchuszka” państwa podwyższała sobie hojnie zarobki. Znamienne, że dyskusję o podwyżkach, tak samo jak w zeszłym roku, rozpoczyna się w wakacje. Moim zdaniem z premedytacją. Rozumiem, że rząd pracuje nad budżetem właśnie w tym czasie. Ale skoro wiadomo, że to temat wrażliwy dla opinii publicznej, to powinien zostać rozpoczęty przed wakacjami. A nie wtedy, gdy zainteresowanie obywateli sprawami publicznymi jest miejsze.

Reklama

Prezydent Andrzej Duda zarabia obecnie około 25 tysięcy złotych brutto miesięcznie. To dużo czy mało na tle innych przywódców? 

– Takie porównania są dość karkołomne. Pozycja naszego prezydenta jest zupełnie inna niżna przykład kanclerza Niemiec (ten zarabia ok. 144 tys. zł miesięcznie – dop. red.) czy prezydenta USA, który zarabia najwięcej spośród głów państw na świecie (ok. 228 tys. zł miesięcznie – dop. red.). Zakresy odpowiedzialności głów państw są różne, różnią się też przeciętne wynagrodzenia. Inna jest też sytuacja gospodarcza. Natomiast jeśli wziąć pod uwagę kompetencje i odpowiedzialność polskich prezydentów, to nie wydaje mi się, by ich zarobki były jakoś szczególnie wygórowane.

Reklama

Zwłaszcza, że to pieniądze dla dwojga, bo pierwsza dama nie dostaje uposażenia.

– Po zeszłorocznych zmianach ma opłacane składki emerytalne. Gdyby w Polsce, jak na przykład w USA, pierwsze damy były aktywne, miały do pewnego stopnia sformalizowany zakres obowiązków, łatwiej byłoby rozmawiać o pensji dla nich. Ale u nas nie ma ani takiej tradycji, ani nie jest to sformalizowane. Mieliśmy aktywne pierwsze damy – jak pani Kwaśniewska, ale i bierne, jak panie Komorowska czy Duda.

Posłowie dostają po 17 – 20 tysięcy złotych. To dobre pieniądze?

Reklama

–  Gdy się doliczy wszystkie dodatki, na przykład na prowadzenie biur poselskich (ponad 17 tys. zł miesięcznie – dop. red.), nawet więcej. W relacji do wynagrodzeń zwykłych obywateli to duże kwoty. Natomiast na tle zachodniej Europy nie są jakoś szczególnie przepłacani. Najwięcej zarabiają parlamentarzyści włoscy: około 50 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Niemieccy nieco mniej, ale blisko tej granicy, francuscy – około 35 tysięcy złotych. Ale żeby naprawdę porównać zarobki parlamentarzystów z różnych krajów, trzeba by je zestawić z przeciętnymi wynagrodzeniami w tych państwach. Ale te na Zachodzie też są kilkukrotnie większe od przeciętnych zarobków. Poza tym zarobki należy odnieść do tego, na ile parlamentarzyści są aktywni w tym, czym się zajmują, zaangażowani w sprawy obywateli, których reprezentują.

Jak to wygląda z tej perspektywy?

Reklama

– Cóż, odnoszę wrażenie, że względu na system partyjny nasz parlament, a w szczególności większość rządząca, w ostatnich latach działa jak maszynka do głosowania. To nie jest Wielka Brytania, gdzie posłowie potrafią się postawić premierowi. Wiadomo, jak skończył Boris Johnson: do odejścia został zmuszony przez własną partię. Tamtejsi politycy są aktywni, dokonują własnych wyborów, słowem – jest tam jakieś życie partyjne. U nas – przeciwnie, bierność i wpatrzenie w wodza. Patrząc na pracę naszych posłów, mam wątpliwości, czy powinni tyle zarabiać, właśnie z tego względu.

Zatem, zamiast podwyżek, trzeba im pensje obniżyć?

Reklama

– Żeby demokracja parlamentarna funkcjonowała, poseł musi mieć pieniądze: na spotkania, biuro, ekspertyzy, analizy i tak dalej. Są kraje, jak Macedonia, Ukraina czy Czechy, gdzie parlamentarzyści zarabiają niewiele. Przez to nie mają zasobów, żeby prowadzić aktywną politykę w terenie. To nie jest dobre.

Nie należy posłom obcinać pensji, ale trzeba zacząć od nich wymagać, żeby za te pieniądze, które dostają przecież od nas, wykonywali konkretną, polityczną pracę, a nie tylko podnosili rączki, jak im prezes partii nakaże. Ale to też wymaga czegoś o nas, wyborców. Musimy być wobec naszych reprezentantów bardziej aktywni, wymagać od nich, rozliczać ich, jeśli trzeba – krytykować.

Reklama

Jest też inny powód, żeby nie głodzić polityków i urzędników. Istnieje zależność między niskimi wynagrodzeniami a podatnością na korupcję. Wysokie wynagrodzenie nie stanowi stuprocentowej bariery. Przykładem jest wspomniana już Wielka Brytania: mimo, że parlamentarzyści zarabiają tam sporo, to regularnie wybuchają skandale korupcyjne z ich udziałem. Niemniej jednak jest to istotny czynnik.


MM
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama