W poniedziałek, 27 października, w Szkole Podstawowej w Hureczku – z inicjatywy Rady Rodziców – doszło do spotkania rodziców uczęszczających do niej dzieci z władzami gminy. Tematem był pomysł władz na dalsze funkcjonowanie placówki w miejscowości, który zakłada pozostawienie w budynku jedynie klas 1 – 3 i utworzenie w nim przedszkola. Zaproponowane zmiany spotkały się ze sprzeciwem mieszkańców. Żadne wiążące decyzje na razie nie zapadły.
Sala gimnastyczna Szkoły Podstawowej w Hureczku wypełniona została po brzegi. Nie tylko rodzicami, ale też emocjami i brakiem zaufania mieszkańców wobec zamiarów władz gminy w sprawie ich szkoły. Te przedstawiła na spotkaniu wójt gminy Medyka Magdalena Małachowska, wspierana przez sekretarza Grzegorza Gągolę. Placówkę reprezentował natomiast dyrektor Marek Sabramowicz.
Jaką koncepcję mają władze gminy? Pomysł zakłada utworzenie w budynku SP w Hureczku przedszkola i pozostawienie w nim klas 1 – 3. Uczniowie klas 4 – 8 mieliby być dowożeni zapewnionym przez gminę transportem do szkoły w Siedliskach. Jak poinformowała gmina – w utworzenie przedszkola w budynku szkoły Hureczku chce zainwestować kwotę około 2 mln zł.
Podobnie jak wiele innych samorządów gmina Medyka zmaga się z problemami w oświacie wynikającymi ze zmniejszającą się liczbą uczniów, stale rosnącymi kosztami utrzymania placówek i niesprzyjającą demografią. Konkretne wyliczenia i kwoty padły w konfrontacji z mieszkańcami. Dla wielu z nich przedstawione przez gminę plany to zapowiedź likwidacji placówki.
– Dlaczego oczekujecie, aby urząd gminy i cała gmina ponosiła koszty na wyrost? Dlaczego ze 115 dzieci będących w obwodzie szkoły uczęszcza do placówki jedynie 57? – pytała na spotkaniu wójt M. Małachowska[paywall].
Reklama
Rodzice jako jeden z głównych argumentów podali brak świetlicy, brak chodnika, którym dzieci bezpiecznie mogą dotrzeć do szkoły, brak ogrodzenia.
– Mamy w szkole w Hureczku bardzo dobrą kadrę nauczycieli i poziom nauczania, ale brakuje inwestycji w placówkę. Co zrobiono w ciągu półtora roku dla tej szkoły? Może warto rozważyć przeniesienie dzieci ze szkoły w Siedliskach do Hureczka, gdzie jest po drodze do Przemyśla, dlaczego nie odwrócić sytuacji – padły głosy z sali.
Jak podkreślono, proponowane zmiany mogą doprowadzić do sytuacji, że rodzice dzieci z klas 4 – 8 niekoniecznie zdecydują się umieścić swoje pociechy w szkole w Siedliskach i wybiorą na przykład Przemyśl, gdzie pracują. – Nikt nie będzie musiał dzieci dowozić do Siedlisk. O to zadba gmina, zapewnienie transportu do i ze szkoły będzie naszym zadaniem – wyjaśniała wójt. Do kwestii wykonania ogrodzenia przy szkole w Siedliskach odniosła się, przypominając, że była to inwestycja z funduszu sołeckiego, a nie gminy. – Hurko i Hureczko nie podjęły takiej decyzji – przypominała.
– Jako że Hureczko jest miejscowością strategiczną na trasie gminy, wychodzimy z propozycją utworzenia w niej drugiego przedszkola gminnego – zaznaczyła M. Małachowska. Wójt wytknięto złożoną na portalu społecznościowym obietnicę „wybudowania przedszkola w Hureczku”, bo takie słowa użyte zostały w jednym z komentarzy. – Wybudowanie to stworzenie przedszkola od podstaw, a nie przekształcenie budynku, który jest – grzmieli mieszkańcy. Gospodarz gminy odniosła się, informując, że miała na myśli modernizację obiektu szkoły.
Podczas spotkania gmina jako jeden z argumentów podawała liczbę uczniów w placówce w Hureczku i możliwości, jakie daje obiekt w Siedliskach. – Budynek szkoły w Siedliskach pomieści wszystkich uczniów. Koszty, jakie samorząd ponosi z tytułu oświaty są niebotyczne i co roku wyższe – wyjaśniała wójt M. Małachowska.
Na tę propozycję mieszkańcy zareagowali oświadczeniem, że chcą pozostawienia szkoły w takim kształcie, w jakim funkcjonuje ona obecnie. Ze strony gminy padła z kolei propozycja zawiązania przez mieszkańców stowarzyszenia, które mogłoby prowadzić placówkę i któremu gmina przekazałaby subwencję na utrzymanie jej.
– Musicie zdać sobie sprawę, że utrzymanie szkoły na obecnym poziomie liczby dzieci jest już praktycznie niemożliwe. Spróbujcie to zrobić jako stowarzyszenie – wybrzmiało ze strony gminy.
– Z budżetu gminy wydajemy około 800 tysięcy do 1 miliona złotych rocznie na dzieci z miejscowości Hurko, Hureczko, Siedliska, Jaksmanice na opłaty na przedszkole. Te pieniądze zabierają nam gmina Przemyśl i miasto Przemyśl, gdzie uczęszczają dzieci od nas, a mogłyby zostawać tu – sugerowano. Podkreślano też, że największe koszty związane z utrzymaniem szkoły to wynagrodzenia nauczycieli. – W szkole w Medyce liczba uczniów, jaka przypada na etat nauczyciela to 9,19, a jeżeli chodzi o Hureczko, to 4,11. Dlatego my jako gmina za jednego ucznia płacimy w Medyce około 14 tys. zł, a w Hureczku prawie 32 tysiące, natomiast w Siedliskach – 27 tys. – wyliczył sekretarz gminy.
Niejako w odpowiedzi z sali padło pytanie, co by było, gdyby w szkole w Hureczku wszystkie niedociągnięcia w postaci braku świetlicy, ogrodzenia czy chodnika, zostały zrealizowane. – Nie byłoby wówczas 57 uczniów, tylko więcej, tym bardziej, że budują się nowe domy – podkreślali mieszkańcy. Gmina przytoczyła dane demograficzne, wskazując na postępującą tendencję spadkową. – W 2024 roku na terenie całej gminy urodziło się 40 dzieci. W 2025 – 29 dzieci, a w samym Hureczku – troje – prezentowała dane M. Małachowska.
Władze gminy jako jeden z ważnych argumentów wskazały fakt, że szkoła w Siedliskach nie wymaga modernizacji i jest przygotowana na przyjęcie większej liczby uczniów.
– Po co mamy wydawać pieniądze, skoro mamy wyposażony obiekt, który możemy zagospodarować – stawiała pytania wójt.
Na to mieszkańcy pytali o zasadność otwierania przedszkola w Hureczku w obliczu mało optymistycznych danych demograficznych. – W Medyce mamy dużo chętnych do przedszkola, a rodzice muszą wozić dzieci do Przemyśla, więc spróbujmy zrobić przedszkole w Hureczku. Jeśli nic w tym momencie nie zrobimy, to w przyszłości z racji demografii szkoła w Hureczku i tak „umrze śmiercią naturalną” – podsumował sekretarz G. Gągola.
Finalnie na spotkaniu na ręce władz gminy mieszkańcy wręczyli petycję sprzeciwiającą się przedstawionym zamiarom.
– Wiele miejscowości przeżywa podobne problemy. Stan techniczny szkoły w Siedliskach jest faktycznie mocnym argumentem. W szkole w Hureczku przez ostatnich 5 lat nie było robione w zasadzie nic. Suche liczby wskazują na to, że w przeciągu 5 – 6 lat do szkoły będzie uczęszczać około 40 osób. Trudno z nimi dyskutować. Trzeba też zauważyć, że i gmina, i rodzice w jednym się spotykają: i jedni i drudzy chcą ulepszenia, modernizacji szkoły. To obie strony łączy, tyle że każdy chce, by dzieci, które teraz chodzą do szkoły w Hureczku, nie musiały przeżywać zmian i mogły ją ukończyć tutaj. Pytanie jednak, czy możemy pozwolić sobie na to, by nie patrzeć na problem długofalowo – uspokaja nastroje Monika Górska reprezentująca Radę Rodziców, której dwójka dzieci uczęszcza do szkoły w Hureczku.
Reklama
Decyzja o przyszłości oświaty w gminie, w tym szkoły w Hureczku, na razie nie zapadła.
– Może ona zapaść do końca lutego przyszłego roku. Będzie zależała od rady gminy. Według mnie szkoda by było tej szkoły nie ratować. A biorąc pod uwagę, że samorządowcy w takich sytuacjach często szkoły zamykają, pomysł uratowania jej w ten sposób, jaki został przedstawiony, jest w mojej opinii sensowny. Klasy 1 – 3 funkcjonowałyby w Hureczku jako szkoła filialna placówki w Siedliskach. A biorąc pod uwagę, ile osób dowozi dzieci do przedszkoli prywatnych czy to w Krównikach, czy Przemyślu – ta koncepcja wydaje się właściwa. Znalezienie złotego środka jest trudne, a spotkań w tym temacie pewnie będzie jeszcze wiele – komentuje na chłodno sekretarz gminy G. Gągola.
Reklama
Pierwszym krokiem w takiej sprawie zawsze jest uchwała zamiarowa (intencyjna) podjęta przez radę gminy. O ostatecznym losie placówki decyduje natomiast opinia kuratora oświaty, do którego zobowiązany jest wystąpić organ prowadzący, czyli gmina.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze