Jestem świeżo po rozmowie z nowym prezydentem Przemyśla Wojciechem Bakunem. Działacz Kukiz’15, do niedawna poseł, został największą polityczną sensacją 2018 roku. Rozmowę oraz zapis wideo z nowym prezydentem zamieścimy w następnym wydaniu Życia Podkarpackiego i naszym portalu internetowym, sensacją roku obwołaliśmy prezydenta my, w naszym corocznym kalendarium. Zachęcam do lektury.
W rozmowie padło wiele pytań, wiele odpowiedzi (jak to zwykle w rozmowie bywa), ale jedna odpowiedź mnie zaskoczyła. Nie sądziłem, że nowy prezydent miasta nad Sanem ma zacięcie literackie.
W odpowiedzi na pytanie „czy Przemyśl to ciemnogród?”, wygłosił wręcz pean na cześć małomiasteczkowości. Nie ukrywam, że dla skończonego humanisty (za którego w swojej naiwności chcę uchodzić) było to coś naprawdę fajnego. Małomiasteczkowy sen nie musi być zaprawiony kompleksami. Dawid Podsiadło śpiewa, że można je leczyć w wielkich miastach, swoimi marzeniami wypełniać ulice Warszawy, Berlina, Londynu, ale po co?
Nowy prezydent Przemyśla uosabia pokolenie młodych Polaków, którzy z niejednego pieca chleb jedli, w tym z pieca irlandzkiego (przez siedem lat), więc chyba wie, co mówi. Widzi szansę dla młodych właśnie w małym mieście, a małomiasteczkowość uważa za walor, nie przywarę. Niby oczywiste, ale nadal jednak zdecydowana większość młodych ludzi wyjeżdża za chlebem i przygodą do wielkich miast.
Z emigracją zmaga się i Przemyśl, i Jarosław, i Lubaczów, Przeworsk. Cały region Podkarpacia wymagałby jakiejś mentalnej i gospodarczej reformy, aby młodzi ludzie zechcieli zostawać w rodzinnych stronach, małych miasteczkach.
Święta, sylwester, Nowy Rok – to dobre okazje do powrotów, przynajmniej w odwiedziny do najbliższych. Życzmy sobie, aby Nowy Rok 2019 obfitował w dobre wydarzenia, dobre spotkania, napawał optymizmem, zachęcał do podejmowania ciekawych i twórczych wyzwań. Od redakcji Życia Podkarpackiego życzę Czytelnikom przekonania, że małomiasteczkowy sen może być piękny i realny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Problem redaktorze jeśli tak zdefiniować wyjazdy ,polega na tym ze młodzi z Podkarpacia mają parcie na wykształcenie, dobre wykształcenie.Kończą dobre kierunki w dużych miastach i tam znajdują bez problemów , dobrze płatną prace.Gdyby na Podkarpaciu powstawały innowacyjne firmy, wymagające dużych kwalifikacji ...młodzi by tu wrócili. I tu tkwi problem. Podkarpacie to najbardziej mobilny element społeczny w Wawie, Krakowie , Poznaniu.Wyrwij zaś Pan w tych miastach ekstra laskę , do tego uśmiechniętą ...110% Podkarpcie .Kończąc ...Bóg okazał Przemyślowi w końcu miłosierdzie. Dał człowieka o dużym potencjale na prezydenta . Czy dumni , zadziorni przemyślanie to wykorzystają , to już zależy od ich determinacji. Przemyśl rządzi.
Absolwentem jakich szkół jest ten "człowiek o dużym potencjale"?
Przemyśl to miasto cukiereczek.Tak cukiereczek.Wychowałem się dużym mieście takim prawdziwym ze wszystkimi jego atrybutami.Do Przemyśla przyjechałem na dwa dni do przyjaciela z wspólnych lat nauki.Tak mnie oczarował ,ze jestem już od wielu lat stałym mieszkańcem.Razem z przyjaciółmi stworzyliśmy sobie swój mały wymarzony świat i jest nam w Przemyślu bardzo dobrze.Oczywiście są małe mankamenty w funkcjonowaniu miasta ale niezbyt wpływające na życie mieszkańców.Ogólnie jest lepiej niż fajnie.A mankamenty to w/g mnie zbyt wpływowa i duża trochę fanatyczna grupa fanów życia pozagrobowego chcących narzucić pozostałym mieszkańcom swoją filozofię przygotowania do tego w obecnym życiu.To oni swoim postępowaniem i decyzjami wypędzili znaczną część młodzieży z naszego miasta na stałe.Ale to też można naprawić.
To poczekajmy na jutro...Czekanie to nie tylko cierpliwosc,ale przede wszystkim OGROMNA WIARA ,ze warto
Coś temu wielkiemu biznesmenowi nie wyszło robienie tej kariery na razie i wrócił strzyc owieczki małomiasteczkowości .
Wiara to może być w życie pozagrobowe .
Tońcio ..Miałem sen, wielki sen. śniło mi się, że śpię..
do Robert wystartował w wyborach do Sejmy, został posłem Wystartował w wyborach na prezydenta Przemyśla , został Prezydentem. Fakt nie ma ,,doktoratu z teologii,,, no ale mieszkańcu Przemyśla tego akurat nie oczekiwali.
Ludzie wyjeżdżają czy chcą czy nie. Za pracą, bo tu jej za mało, w stosunku do chętnych do jej podjęcia. Małomiasteczkowość wątpię czy kogoś uwiera. Nie każdego ciągnie do dużych miast czy robienia karier. Są tacy, co po prostu chcą normalnie żyć, i nie martwić się co kilka miesięcy o jakąkolwiek umowę o pracę.
Najważniejsze, żeby stawiać jasno określone cele i konsekwentnie do nich dążyć. Cele, które stawia Pan Prezydent i zobowiązuje się realizować razem ze swoim zespołem właśnie takie są. Należy szukać potencjału i możliwości rozwoju miasta. Informacja zwrotna od mieszkańców jest dla rozwoju kluczowa, krytyka również, ale tylko konstruktywna, a nie ,,nasączona" negatywnymi emocjami bez dowodów, tym nie należy się przejmować, bo to narzędzie ubogich mentalnie ludzi lub kolaborantów. W dużych miastach możliwości rozwoju są na wyciągnięcie ręki, przez co młodzi wyjeżdżają, jednak kto żyje lub interesuje się sytuacją dużych miast wie, że i one mają wady, które trafnie zostały wskazane przez Pana Prezydenta. Nie próbujmy być podróbką wielkich miast, dobrze jest czerpać inspiracje, szukać benchmarków, poszerzać horyzonty, jednak Przemyśl ma swoją: historię, tradycję i niezastąpiony urok, i to trzeba pielęgnować, rozwijać i promować. Trzymam kciuki za powodzenie zaproponowanych przedsięwzięć. Jest wiele osób, które przy wsparciu ze strony miasta, a przede wszystkim otwartości na nowe projekty i inwestycje chętnie wróciłyby i działały. Powodzenia!
Tak się czuję gdy jestem w Warszawie :)
Problem redaktorze jeśli tak zdefiniować wyjazdy ,polega na tym ze młodzi z Podkarpacia mają parcie na wykształcenie, dobre wykształcenie.Kończą dobre kierunki w dużych miastach i tam znajdują bez problemów , dobrze płatną prace.Gdyby na Podkarpaciu powstawały innowacyjne firmy, wymagające dużych kwalifikacji ...młodzi by tu wrócili. I tu tkwi problem. Podkarpacie to najbardziej mobilny element społeczny w Wawie, Krakowie , Poznaniu.Wyrwij zaś Pan w tych miastach ekstra laskę , do tego uśmiechniętą ...110% Podkarpcie .Kończąc ...Bóg okazał Przemyślowi w końcu miłosierdzie. Dał człowieka o dużym potencjale na prezydenta . Czy dumni , zadziorni przemyślanie to wykorzystają , to już zależy od ich determinacji. Przemyśl rządzi.
Absolwentem jakich szkół jest ten "człowiek o dużym potencjale"?
Przemyśl to miasto cukiereczek.Tak cukiereczek.Wychowałem się dużym mieście takim prawdziwym ze wszystkimi jego atrybutami.Do Przemyśla przyjechałem na dwa dni do przyjaciela z wspólnych lat nauki.Tak mnie oczarował ,ze jestem już od wielu lat stałym mieszkańcem.Razem z przyjaciółmi stworzyliśmy sobie swój mały wymarzony świat i jest nam w Przemyślu bardzo dobrze.Oczywiście są małe mankamenty w funkcjonowaniu miasta ale niezbyt wpływające na życie mieszkańców.Ogólnie jest lepiej niż fajnie.A mankamenty to w/g mnie zbyt wpływowa i duża trochę fanatyczna grupa fanów życia pozagrobowego chcących narzucić pozostałym mieszkańcom swoją filozofię przygotowania do tego w obecnym życiu.To oni swoim postępowaniem i decyzjami wypędzili znaczną część młodzieży z naszego miasta na stałe.Ale to też można naprawić.