Jeszcze kilka lat temu mało kto o niej słyszał. Dziś matchę można kupić w supermarketach, zamówić w kawiarni, a charakterystyczny zielony proszek trafia nawet do ciast i deserów. W internecie można przeczytać, że dodaje energii, poprawia pamięć, pomaga schudnąć i chroni przed chorobami. Co z tego rzeczywiście potwierdzają badania?
Matcha to pochodząca z Japonii zielona herbata w postaci bardzo drobnego proszku. Łatwo ją rozpoznać po intensywnie zielonym kolorze oraz charakterystycznym, lekko gorzkawym i trawiastym smaku. Przygotowuje się ją inaczej niż zwykłą herbatę – proszek miesza się z wodą, aż powstanie jednolity, lekko spieniony napój. Nie ma tu torebki ani fusów do wyrzucenia – zmielone liście pozostają w filiżance i są wypijane razem z napojem.
Czy może zastąpić kawę?
Matcha, podobnie jak kawa, zawiera kofeinę, więc pobudza i może pomagać w koncentracji. Jej działanie bywa jednak odczuwane nieco inaczej. Zawarte w herbacie substancje mogą sprawiać, że pobudzenie jest łagodniejsze, bez gwałtownego przypływu energii. Wiele zależy jednak od ilości wypitego napoju i indywidualnej reakcji na kofeinę. A wieczorna matcha, podobnie jak kawa czy mocna herbata, może też utrudniać zasypianie.
Czy poprawia pamięć?
Taką właściwość również często się jej przypisuje, jednak badania na razie nie dają jednoznacznej odpowiedzi. W jednym z nowszych eksperymentów przez rok regularnie podawano matchę osobom starszym, które zauważyły u siebie pogorszenie pamięci. Po tym czasie nie stwierdzono, aby ich pamięć i ogólna sprawność umysłowa poprawiły się w porównaniu z grupą, która matchy nie otrzymywała. Zaobserwowano wprawdzie kilka innych korzystnych zmian, m.in. związanych ze snem, ale wyniki są zbyt skromne, by na ich podstawie przypisywać matchy działanie poprawiające pamięć.
A co z odchudzaniem?
Równie ostrożnie trzeba podchodzić do zapewnień, że matcha pomaga zrzucić kilogramy. Zielonej herbacie od lat przypisuje się pozytywny wpływ na metabolizm i spalanie tłuszczu, jednak nie oznacza to, że regularne picie matchy prowadzi do wyraźnego spadku wagi. Takiego działania dotychczas nie udowodniono. Warto pamiętać, że sama matcha przygotowana z wodą ma niewiele kalorii. Co innego popularne matcha latte – jeśli w napoju znajdzie się sporo cukru, słodkiego syropu czy tłustego mleka, z lekkiej herbaty może zrobić się całkiem kaloryczny deser.
Zdrowa, tylko bez cudów
Matcha rzeczywiście jest bogata w przeciwutleniacze – substancje, które pomagają chronić komórki przed uszkodzeniami. To jeden z powodów, dla których zielona herbata od lat interesuje naukowców. Sam fakt, że napój zawiera dużo takich związków, nie oznacza jednak, że „oczyszcza organizm”, zapobiega nowotworom czy chroni przed innymi chorobami. Tak daleko obecne badania nie pozwalają wybiegać z wnioskami.
Czy warto więc pić matchę?
Jeśli odpowiada nam jej charakterystyczny smak, nie ma powodu z niej rezygnować. Ma wartościowe składniki i może mieć korzystny wpływ na organizm, choć przypisywane jej właściwości bywają mocno przesadzone. Ostatecznie matcha pozostaje tym, czym była, zanim stała się internetowym przebojem – herbatą.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze