Idziesz do kuchni po ładowarkę, przekraczasz próg i nagle... pustka. Stoisz przez chwilę, rozglądasz się i próbujesz przypomnieć sobie, po co właściwie tu jesteś. Czasem wystarczy wrócić do poprzedniego pokoju, by zgubiona myśl pojawiła się równie szybko, jak zniknęła. Brzmi znajomo? Takie chwilowe zapomnienie doczekało się nawet własnej nazwy – efektu drzwi.
Choć sytuacja może wydawać się zabawna, od lat interesuje psychologów badających pamięć. Przekroczenie progu rzeczywiście może mieć znaczenie dla tego, co pamiętamy. Nie oznacza to jednak, że drzwi w tajemniczy sposób kasują nasze myśli. Wyjaśnienie jest znacznie ciekawsze.
Co mają do tego drzwi?
Zjawisko zaobserwowali m.in. psychologowie z Uniwersytetu Notre Dame w USA. Podczas eksperymentów uczestnicy przenosili przedmioty z jednego miejsca na drugie i wykonywali proste zadania pamięciowe. Po przejściu do innego pokoju częściej popełniali błędy niż wtedy, gdy pozostawali w tym samym miejscu. Dlaczego tak się dzieje? Mózg nie traktuje wszystkiego, co robimy w ciągu dnia, jak jednego nieprzerwanego ciągu. Porządkuje nasze doświadczenia i dzieli je na mniejsze części, a zmiana otoczenia może wyznaczać granicę między nimi. Po wejściu do kolejnego pokoju uwaga skupia się na nowej sytuacji, a to, o czym myśleliśmy jeszcze przed chwilą, schodzi na dalszy plan.
Gdzie uciekła ta myśl?
Późniejsze badania pokazały, że znaczenie ma również to, czym w danym momencie zajęta jest nasza uwaga. Kiedy próbujemy robić kilka rzeczy jednocześnie, łatwiej tracimy wątek. Dużą rolę odgrywa tutaj pamięć robocza. To ona pozwala przez krótki czas zachować w głowie potrzebną informację – na przykład numer telefonu, który chcemy zapisać, albo to, po co właśnie wstaliśmy. Jej możliwości są jednak ograniczone. Wystarczy, że ktoś nas zagada, zadzwoni telefon albo coś innego przyciągnie uwagę, a wcześniejsza myśl może po prostu umknąć.
Drzwi to nie wszystko
Podobne sytuacje zdarzają się też bez udziału jakichkolwiek drzwi. Sięgamy po telefon, żeby sprawdzić godzinę, zauważamy wiadomość i po chwili nie pamiętamy już, po co właściwie wzięliśmy go do ręki. Łapiemy za długopis i kartkę, ale… co właściwie mieliśmy zapisać? Takie chwilowe „zawieszenie” może przytrafić się każdemu, zwłaszcza gdy jesteśmy zmęczeni, zestresowani lub mamy na głowie wiele spraw. Samo w sobie zwykle nie świadczy o problemach z pamięcią. O jej sprawność warto jednak dbać niezależnie od wieku. Mózgowi służy aktywność, zwłaszcza taka, która stawia przed nim nowe wyzwania. Może to być nauka języka, opanowanie nowej umiejętności, czytanie, podróżowanie, a także puzzle czy łamigłówki. Znaczenie mają również regularny ruch, dobry sen, kontakty z innymi ludźmi i ogólna dbałość o zdrowie.
A jeśli mimo wszystko po wejściu do kuchni znów pojawi się pustka? Czasem wystarczy wrócić na chwilę do poprzedniego pokoju. Znajome otoczenie może pomóc przywołać zgubioną myśl. Zamiast więc od razu martwić się, że pamięć zaczyna szwankować, warto dać sobie kilka sekund. Niewykluczone, że odpowiedź na pytanie „po co ja tu przyszedłem?” pojawi się sama.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze