Reklama

Megaproblem z błahej sprawy, czyli gdzie są tabliczki kierunkowe do AED?

Do absurdalnej sytuacji doszło podczas wymiany „korespondencji” na linii przemyski radnym – zastępca prezydenta miasta. Walczący od bardzo wielu miesięcy o finalizację jednego z projektów budżetu obywatelskiego dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu, radny Rafał Kijanka został zaskoczony odpowiedzią zastępcy prezydenta miasta Bogusława Świeżego, który stwierdził, że projekt został dawno temu sfinalizowany. Pytanie więc: kto rozmija się z prawdą?

W ramach Budżetu Obywatelskiego na 2021 r. szefostwo przemyskiego pogotowia złożyło projekt zatytułowany „Bezpieczny Przemyśl”. Pod tą nazwą krył się plan stworzenia w nadsańskim mieście sieci automatycznych defibrylatorów zewnętrznych, gwarantujących zwiększenie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców Przemyśla oraz odwiedzających miasto turystów. Pomysł zyskał spore poparcie głosujących. Na tyle duże, że został wdrożony w życie przez warszawską spółkę „Schiller Poland” wybraną w przetargu. Defibrylatory AED zostały zamontowane w 30 miejscach w mieście. Otrzymały je również: Komenda Miejska Policji w Przemyślu (2 sztuki), Straż Miejska w Przemyślu (2 sztuki) oraz Miejski Zakład Komunikacji sp. z o.o. (5 sztuk). Problem w tym, że – zdaniem szefostwa WSPR w Przemyślu – projekt został zrealizowany... po łebkach. Co to znaczy?

– Częścią składową projektu był montaż tablic kierunkowych. To tabliczki ze strzałkami, informującymi na przykład, że defibrylator AED jest za 100 metrów. Firma, która była wykonawcą projektu, dostarczyła do urzędu miejskiego te tabliczki. Gdzie się znajdują? W magistrackim magazynie! Od grubo ponad dwóch lat. Zamontowana została dokładnie jedna!

Reklama

– powiedział wiele miesięcy temu dyrektor WSPR w Przemyślu Rafał Kijanka[paywall].

Nic się nie zmieniło

Tym problemem po raz ostatni zajmowaliśmy się w styczniu br. Od tamtego czasu – zdaniem pomysłodawców – nic się nie zmieniło. Z tego powodu 20 sierpnia br. wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu, wspomniany dyrektor przemyskiej WSPR R. Kijanka skierował do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna interpelację w tej sprawie. Zapytał, dlaczego do tej pory nie doszło do zamontowania tablic kierunkowych, informujących o położeniu urządzeń AED na terenie miasta?

Reklama

Tak wyglądają tablice kierunkowe, naprowadzające na defibrylatory AED. Powinny być oddalone o około 100 metrów od urządzenia i wskazywać kierunek. Fot. zbiory własne

– Przeszedłem się po mieście, docierając do wszystkich punktów, gdzie są zamontowane defibrylatory. Mam pełną dokumentację fotograficzną. Nie ma tablic kierunkowych. Z informacji, jakie uzyskałem między innymi od przemyskich restauratorów, wiem, że owe wciąż znajdują się w magazynie urzędu miejskiego

– zapewnił R. Kijanka.

Odpowiedź, którą parafował zastępca prezydenta miasta Bogusław Świeży, może w tym świetle zdumiewać. Oto jej fragment:

Reklama
  • „(...) Projekt zakładał zakup 30 defibrylatorów AED i tyle zostało zakupionych i zamontowanych na stałe oraz zainstalowanych jako mobilne poprzez umieszczenie w pojazdach policji, straży miejskiej i autobusach MZK. W ramach montażu defibrylatorów zostały zamontowane tablice informacyjne bezpośrednio nad urządzeniami oraz wszystkie posiadane tabliczki kierunkowe zamontowano w pobliżu urządzeń AED (...)”.

To urąga ludzkiej inteligencji

– Stanowisko przedstawiane przez prezydenta i pracowników urzędu miejskiego mija się z prawdą. Nie ma w Przemyślu zamontowanych tablic kierunkowych w pobliżu urządzeń AED, to jest w promieniu co najmniej 100 metrów od urządzenia. Taka tablica powinna posiadać symbol i napis AED oraz wskazywać kierunek i odległość do urządzenia. Ich obecność oraz lokalizacja ma kluczowe znaczenie w sytuacji, gdy trzeba szybko odnaleźć defibrylator AED. Tablice te zostały dostarczone do urzędu przez wykonawcę zamówienia, a ich montaż stanowił integralną część projektu oraz przetargu ogłoszonego przez urząd. Niestety, nie zostały one zamontowane, co każdy łatwo może sprawdzić, wybierając się na spacer po Przemyślu. Konia z rzędem temu, kto takie tablice odnajdzie w pobliżu AED na przykład na ulicach: Jagiellońskiej, Słowackiego, 3 Maja, na placu Legionów czy placu Konstytucji lub w Rynku. Nie ma ich! Zaś pojedynczej tablicy zamontowanej nad urządzeniem nie można nazwać kierunkową! Taka próba wytłumaczenia się urąga ludzkiej inteligencji, bo powinny przypadać co najmniej dwie tablice kierunkowe na urządzenie, powinny być oddalone o około 100 metrów od urządzenia i wskazywać kierunek do niego!

– tłumaczy rzecznik prasowy WSPR w Przemyślu Marek Janowski, który był współtwórcą projektu.

Reklama

– We wniosku złożonym do budżetu obywatelskiego, na który tak licznie zagłosowali mieszkańcy Przemyśla, było zapisane, iż urządzenia będą dostępne całą dobę, czyli montowane w miejscach publicznych, a nie w zamykanych budynkach. Niestety, pojawiły się one na przykład we wnętrzach szkół, które są zamykane na noc, podczas dni wolnych, świąt czy wakacji. Powodem miały być oszczędności finansowe. Montaż wewnątrz nie wymaga bowiem zakupu zasilanej prądem skrzynki z ogrzewaniem i klimatyzacją urządzenia. Tak samo nie zrealizowano montażu AED przy budynku poczty przy ulicy Mickiewicza, tłumacząc, że „się nie da” podłączyć zasilania do skrzynki z urządzeniem, więc zmieniono lokalizację na wnętrze budynku II Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy Glazera. Mamy XXI wiek i ludzie systematycznie latają w kosmos, ale w Przemyślu fachowcy nie potrafią rozwiązać problemu podłączenia zasilania do AED w samym centrum miasta

– podsumował M. Janowski.

Reklama

Megaproblem

Sprawdziliśmy w trzech lokalizacjach, czy zamontowane są tablice kierunkowe, naprowadzające na defibrylatory. Przy placu Konstytucji, przy ul. Słowackiego i Jagiellońskiej. Nie ma. Skontaktowaliśmy się z warszawską spółką „Schiller Poland”, która wygrała przetarg na dostarczenie urządzeń z całym oprzyrządowaniem. Rozmawialiśmy z przedstawicielką tej firmy na nasz region Agnieszką Kucab. Powiedziała, że nie ma żadnej możliwości, aby tablice kierunkowe nie dotarły do magistratu. Wszystko, co zostało zawarte w przetargu, zostało zleceniodawcy dostarczone.

Pytanie więc: kto rozmija się z prawdą? Być może nieporozumienie wynika z niewiedzy. Tablice informacyjne bezpośrednio nad urządzeniami nie są (i to w żadnym mieście, gdzie funkcjonuje sieć defibrylatorów AED) tablicami kierunkowymi! Czy naprawdę w nadsańskim mieście tak błaha sprawa musi urosnąć do rangi megaproblemu?

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/10/2024 16:19
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kgocko_585 2024-10-16 23:24:55

    Pod kierownictwem Pana Bakuna niemal wszędzie w przemyskich urzędach we wszelakich kontaktach obywatela z urzędnikiem - , czy to bezpośrednich czy pisemnych daje się odczuć butę i arogancję do tego często niekompetencję. Mówi się jaki szef taka firma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama