Dzięki szybkiej akcji służb ratowniczych udało się uratować mężczyznę, który w poniedziałek wieczorem wskoczył do Sanu.
W poniedziałek po godz. 19 przechodnie zobaczyli w rzece mężczyznę. Chwilę wcześniej skoczył on z mostu kolejowego.
Ponieważ płynął blisko brzegu, strażakom udało się go szybko wyciągnąć. Jeden z nich – asekurowany za pomocą liny – wszedł do wody i na wysokości supermarketu Leclerc wyciągnął desperata.
Mężczyzna został przekazany ratownikom medycznym, którzy zabrali go do szpitala.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bieda i brak perspektyw na przyszłość?Trzeba człowieka zrozumieć.
No jeśli nie dawał se rady mogl się kogos poradzić a nie skakać ludziom już czasami rozumu brakuje
W przemyślu jedyne co ci doradzą to to z którego mostu skoczyć.
kogo prosić ? wstyd i duma przerasta nas ...
Brak pracy w Przemyślu wcale się nie dziwię ze skaczą. Jak by Choma dobrze zarządzał Przemyślem to napewno by było większe niż Rzeszów i by było dużo miejsc pracy. A Rzeszów był kiedyś taki mały. Brawo prezydencie Przemyśla dalej tak rób a z Przemyśla zrobisz Ukrainę
Przychodzi Przemyślanin do Urzędu Pracy, a Urząd Pracy na to: "Znalazł Pan coś?"
W tym przemyślu taka nuda, że ludzie zaczynają skakać do sanu.. Nie dziwie sie jak w tym mieście coraz mniej ludzi. Zróbcie coś z tym bo tu niema życia...
W Przemyślu spada bezrobocie -coraz więcej młodych opuszcza to miasto. Brawo.
Przychodzi lubaczowianin do Urzedu Pracy a pan z urz pracy "znalazl Pan cos"...
Bieda i brak perspektyw na przyszłość?Trzeba człowieka zrozumieć.
Jaki jełop
No jeśli nie dawał se rady mogl się kogos poradzić a nie skakać ludziom już czasami rozumu brakuje