Reklama

Miasteczko na styku 3 kultur i społeczności [ZDJĘCIA]

24/07/2016 13:57

Gdzie się podziały galicyjskie miasteczka, ich zabłocone ryneczki, gwarne karczmy i kolorowe stragany? Dziś niewielu o tym pamięta, ale na skutek międzywojennych reform aż 137 galicyjskich miast i miasteczek zdegradowano do poziomu wsi. Każde z nich ma swoją historię.

Może trudno w to uwierzyć, ale Krzywcza niegdyś była wyspą. Bieg Sanu był wtedy nieco inny, rzeka podmywała wzgórza i pagórki na północ od dzisiejszej drogi W884. W miejscu obecnej wsi rozdzielała się na dwa koryta, zostawiając po środku sporą wysepkę, na której znajdowała się pierwotna osada. Tę najstarszą część Krzywczy odnajdziemy dziś w okolicach byłej szkoły podstawowej. Doskonałe walory obronne i fakt krzyżowania się tu szlaków złożyły się na wzrost znaczenia osady.

Garść historii

Pierwsze pisemne wzmianki o miejscowości pochodzą z 1353 roku, ale osadnictwo w tej okolicy archeolodzy datują na kilka tysięcy lat wstecz. Już w 1398 r. założono tu parafię rzymskokatolicką i wtedy też po raz pierwszy mowa jest o prawach miejskich. W tym czasie były dwie Krzywcze: „Nowy dwór” (okolice rynku) i „Stary dwór” w miejscu pierwotnej osady. Nowy cechował się miasteczkową infrastrukturą, kwitło tu rzemiosło i handel. Stary, o bardziej rolniczym charakterze, stanowił zaplecze żywnościowe i dostarczał towarów na wymianę. 

Reklama

Od jarmarku do jarmarku...

Jarmarki i targi stanowiły esencję miasteczkowości w tamtym czasie. Tu spotykali się kupcy z bliska i daleka, a mieszkańcy wymieniali się swoimi wyrobami, tu wreszcie kwitło życie społeczne i kulturalne. Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że życie takich miasteczek jak Krzywcza toczyło się od targu do targu i od jarmarku do jarmarku. W XVII wieku Krzywcza otrzymała przywilej organizacji 8 jarmarków rocznie, nigdy jednak nie stała się dużym centrum wymiany towarów, na lokalne potrzeby była jednak w sam raz.

Ważne miejsce w Krzywczy zajmowało też rzemiosło. Świadczy o tym spory udział miejscowych towarów na lwowskich targach w okresie, kiedy wiele miast ziemi przemyskiej nie posiadało tam stałej reprezentacji. W XVII w. w miasteczku prym wiedli kuśnierze (7 cechowych mistrzów). Oprócz nich obecni byli: olejarze, garbarze, garncarze, szewcy, krawcy, kowale i stolarze. W Krzywczy funkcjonowały dwa młyny, blich, gorzelnia, a potem na jej miejscu browar. Co ciekawe, browar spłonął ok. 1911 roku i to wcale nie przez przypadek, miał bowiem stanowić zbyt dużą konkurencje dla przemyskiego...

Reklama

Przed 1939 r. w miasteczku było ok. 30 sklepów (!), kilka piekarni, a także cukiernia i masarnia. Handlem i rzemiosłem chętnie zajmowali się krzywieccy Żydzi, którzy mieszkali zazwyczaj w zwartej zabudowie wokół rynku. Od frontu były sklepy, z tyłu zaś część mieszkalna. Najlepszym przykładem takiego domu jest dziś budynek nr 67 (obecnie apteka, a kiedyś dom rabina). Żydowska społeczność stanowiła mniej więcej 1/3 wszystkich mieszkańców, a ich wkład w rozwój i pomyślność miasteczka trudno dziś przecenić. W rynku niegdyś stała synagoga wraz z rytualną łaźnią, były też 2 karczmy (jedna w miejscu dzisiejszego urzędu gminy).

Największym krezusem w krzywieckiej historii był żydowski przedsiębiorca Lipa Galler, który na początku XX wieku stworzył największą w kraju firmę zajmującą się przetwórstwem lnu. Eksportował swoje towary do wielu krajów Europy, brał też aktywny udział w życiu społecznym jako przemyski radny i przewodniczący rady Organizacji Syjonistycznej.

Reklama

O tym, jak bardzo Krzywcza utkwiła w pamięci ocalałych Żydów, świadczyć może fakt, że w Nowym Jorku i Izraelu po wojnie powstały stowarzyszenia zrzeszające potomków krzywieckich Żydów, a na górze Syjon znajduje się tablica upamiętniająca tutejszych zmarłych. 

Niemi świadkowie

Nie sposób w jednym tekście opisać wszystkich pomników krzywieckiej różnorodności. Wypadałoby jednak wspomnieć o skomunikowanym podziemnymi przejściami i pełniącym funkcje obronne krzywieckim dworze. Zarówno cała Krzywcza, jak i dwór wielokrotnie zmieniały właścicieli, przewinęły się tu wielkie rody, m.in.: Krasickich, Orzechowskich, Pawlikowskich i Strońskich. Przewijały się też wybitne osobistości kultury, jak pozytywistyczny pisarz Jan Zachariasiewicz, który szczególnie upodobał sobie azyl w dworskiej oranżerii.

Reklama

Nie można pominąć górującej nad krzywieckim krajobrazem grekokatolickiej cerkwi. Ziemia pierwotnie związana z prawosławną, a później greckokatolicką parafią – to okolice byłej szkoły podstawowej (w jej budynku znajdowała się plebania). Po przeciwnej stronie drogi były niegdyś cmentarz i świątynia. W XIX wieku została ona zastąpiona nową. Niedługo jednak spłonęła, a na jej miejscu mieszkańcy ogromnym nakładem sił i środków wybudowali obecną, eklektyczną cerkiew, stanowiącą jedną z najokazalszych tego typu budowli w regionie.

Zmierzch

Na pełny obraz historii miasteczka składały się 3 różne kultury i 3 różne społeczności. Polacy, Ukraińcy i Żydzi, to oni współtworzyli galicyjską rzeczywistość. Jak się dogadywali? Dużo lepiej niż moglibyśmy się spodziewać. Grekokatolicy z rzymokatolikami razem obchodzili święta i odpusty, razem uczestniczyli w ślubach i weselach, nawet greckokatolicki paroch (J. Kalimon) spowinowacony był z rzymskokatolickim proboszczem (ks. Soleckim). Żydzi uroczyście witali wizytujących rzymskokatolickich biskupów, zamożniejsze rodziny żydowskie wspomagały ubogich sąsiadów, a chrześcijanie ukrywali Żydów przed hitlerowcami. Oczywiście w tej beczce miodu nie zabrakło przysłowiowej łyżki dziegciu, ale wzajemne swary stanowiły margines. Dopiero rozszalałe nacjonalizmy pierwszej połowy XX wieku położyły kres wspólnej koegzystencji i Galicji jako takiej. Po Żydach pozostały połamane macewy, po Ukraińcach opuszczone i spalone domostwa, a pozostali w miejscowości Polacy stanowią jedynie ułamek dawnej społeczności. Tak właśnie dokonał się czas kolejnego galicyjskiego miasteczka...

Reklama

Pragnę serdecznie podziękować za pomoc w realizacji materiału panu Piotrowi Haszczynowi (www.krzywcza.eu) oraz Agacie Wiśniowskiej z UG Krzywcza.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości