Reklama

Miasto mogłoby zarobić na dzierżawie szpitala przy Słowackiego

Około miliona złotych mogłoby trafiać co roku do miejskiej kasy z dzierżawy Szpitala Miejskiego przy ulicy Słowackiego w Przemyślu. Potencjalny dzierżawca już jest. Gwarantuje zatrudnienie dla wszystkich pracowników placówki, a w kilkuletniej perspektywie około 20 milionów złotych na inwestycje. Czy władze miasta podejmą temat, czy sprawa wchłonięcia miejskiego szpitala przez szpital wojewódzki jest już przesądzona? I przede wszystkim: czy miasto stać na odrzucenie takiej oferty?

Widząc zupełny brak pomysłu organu prowadzącego na wyjście z impasu i obawiając się utraty pracy, pracownicy przemyskiego szpitala miejskiego postanowili działać na własną rękę. W Lublinie wyszukali firmę „Arion Szpitale”, która jest doświadczonym operatorem placówek medycznych. Stworzyła własną sieć w oparciu o szpitale, które zbankrutowały i mają ogromne zadłużenie. Zasila je finansowo, dokonuje restrukturyzacji i pozwala stanąć na nogi.

Następnie inwestuje w infrastrukturę szpitali, aby dostosować je do nowoczesnych wymogów i rozwijać nowe usługi medyczne. Przejętych szpitali nie prywatyzuje, a jedynie zarządza majątkiem i wykonuje usługi medyczne. Świadczeń medycznych udziela głównie bezpłatnie, w oparciu o kontrakt z NFZ. W ten sposób lubelska firma „wyprowadziła” z zapaści m.in. szpitale w: Biłgoraju, Gostyninie czy Łęcznej.
Związki zawodowe zainteresowały sprawą radnego Wojciecha Błachowicza (PO). – Zwrócili się do mnie, bo nikt nie chciał z nimi rozmawiać. Od początku uważam, że wchłonięcie miejskiego szpitala przez szpital wojewódzki jest po prostu likwidacją tego pierwszego. A z tym wiąże się fakt utraty pracy przez jakąś grupę osób. Jestem już po wstępnych rozmowach z jednym z wiceprezesów zainteresowanej dzierżawą spółki. Ich oferta, którą złożyłem w kancelarii przemyskiego urzędu miejskiego, jest naprawdę warta rozważenia – wyjaśnił W. Błachowicz.

Co jest w ofercie?
Nie jest to typowa umowa handlowa, raczej przyczynek do dalszych ewentualnych rozmów czy pertraktacji. Warto wymienić kilka punktów oferty: zachowanie wszystkich miejsc pracy, wpłata co roku około miliona złotych do kasy miasta za dzierżawę terenu i budynków, gwarancja bezpłatnego lecznictwa, współpraca ze szpitalem wojewódzkim oraz planowane inwestycje. W ciągu kilkunastu kolejnych lat przeznaczonych na ten cel miałoby zostać ok. 20 mln zł.
– Gdyby nie informacja od pracowników szpitala miejskiego, do głowy by mi nie przyszło, że prezydent miasta nie szukał alternatywy dla tej placówki. Cały czas twierdził, że nic się w tej sprawie nie da zrobić, a sam nic nie robił – stwierdził radny W. Błachowicz. – Co istotne, w dalszym ciągu właścicielem całego majątku byłoby miasto. Firma tylko by to dzierżawiła. Prowadziłaby po prostu swój biznes z korzyścią dla wszystkich. Można to nazwać zmianą sposobu zarządzania. Jeśli władze miasta nawet nie spróbują podjąć tematu, będzie źle. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pokusi się o stwierdzenie, że marszałek województwa – po wchłonięciu szpitala miejskiego przez wojewódzki – będzie chciał dopłacić do obiektów na Słowackiego! Bo jak ma dopłacić, kiedy nie ma pieniędzy na ten przy Monte Cassino – podsumował W. Błachowicz.
W przemyskim magistracie usłyszeliśmy, że dopóki nie wpłynie konkretna oferta, nie można czegokolwiek komentować. – Za wcześnie na zdradzanie jakichkolwiek planów. Do konkretów jeszcze daleka droga – usłyszeliśmy z kolei od wiceprezesa zarządu spółki „Arion Szpitale” z Lublina dr. n med. Piotra Rucińskiego.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2015-06-04 16:55:16

    "W Lublinie wyszukali firmę „Arion Szpitale”, która jest doświadczonym operatorem placówek medycznych. Stworzyła własną sieć w oparciu o szpitale, które zbankrutowały i mają ogromne zadłużenie. Zasila je finansowo, dokonuje restrukturyzacji i pozwala stanąć na nogi."     PIERDU , PIERDU , PIERDU. WIEM  COŚ O TYM , DOŚWIADCZYŁEM  TEGO  - MIMO POSIADANEGO UBEZPIECZENIA   - NA WŁASNEJ SKÓRZE. NA " DZIEŃ DOBRY  "  100PLN / STO ZŁOTYCH /  AŻEBY WEJŚĆ DO GABINETU  LEKARZA . MOGĘ UDOWODNIĆ , MAM  DO TEJ PORY  W DOMU  FAKTURY .  A CO DO TZW" GWARANCJI ZATRUDNIENIA" , TO TEŻ WIELKA  LIPA. MOŻE CHODZI TU O UMOWY ZLECENIA   I TO NA KRÓTKI , OKREŚLONY OKRES CZASU . PÓŻNIEJ  , DZIĘKUJEMY.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama