Reklama

Mickiewiczu… Byłeś gdzieś tam? Pewny triumf Niedźwiadków pod Jasną Górą

Dwa mecze w dwa dni – to ostatnie wyzwanie dla Przemyskich Niedźwiadków. Dzisiaj (5 lutego br.) gościły pod Jasną Górą, by zmierzyć swe siły z chyba najsłabszą obecnie ekipą w II-ligowych rozgrywkach, czyli tamtejszym AZS, jutro (6 lutego br.) – także na wyjeździe – rywalizować będą ze znacznie trudniejszym przeciwnikiem, jakim jest KKS Tarnowskie Góry.

O występie w Częstochowie nie ma się co rozpisywać, bo był to najsłabszy występ przemyślan w tym sezonie. Dlaczego? Pewnie powodów było kilka. Było jakoś zrozumiałe, bo najważniejszym efektem wizyty pod Jasną Górą – mając w perspektywie pojedynek w Tarnowskich Górach – było zapisanie na 18. kompletu punktów. To Niedźwiadki zrealizowały. A że styl nie taki. Nieważne. Chciały wygrać jak najmniejszym nakładem sił.

Żartobliwie rzecz ujmując – tak jak nieco żartobliwy był to pojedynek – być może na trybunach czaił się gdzieś wysłannik AZS AWF Mickiewicz Katowice, czyniąc dokładne notatki z prezencji przemyślan. Być może sztab szkoleniowy chciał uniknąć nagłówków w stylu „Niedźwiadki liderem”, bo przy wygranej różnicą 27 punktów i wobec jednego mniej spotkania katowickiego przodownika, to Niedźwiadki Chemart na chwilę zasiadłyby w fotelu lidera. Jakkolwiek by nie było, stanie się to jutro wieczorem... Ot, takie niewinne dywagacje.

Faktem jednak jest, że przemyślanie podeszli do tej potyczki mało skoncentrowani, więc ambitny rywal długimi fragmentami toczył w miarę wyrównany bój. Warto pamiętać, że zestaw personalny także był dość eksperymentalny. Kiedy wydawało się, że zdecydowani faworyci wchodzą na właściwy poziom, przytrafiały się pomyłki tak proste, że aż niepodobne dla ekipy Daniela Puchalskiego. Minimalnie wygrywane kwarty także nie świadczyły najlepiej o podejściu Niedźwiadków do tego pojedynku. Po 15 minutach prowadzili 18:34, w 23. min – 32:50. Potem następowały jednak nie do końca zrozumiałe przestoje, po których częstochowianie seryjnie zdobywali punkty. Po pół godzinie gry gospodarze byli lepsi na obu tablicach, mieli lepszy procent skuteczności z gry. A pewnie mogło być jeszcze bardziej kolorowo dla akademików, gdyby nie popełnili aż takiej ilości strat w całym spotkaniu (26). Ostatecznie o niebo większe umiejętności i kilka momentów, kiedy traktowali rywala z większym poważaniem, przyczyniło się do niewielkiej wygranej.

Reklama

 

 AZS Częstochowa – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 56:78 (14:23, 14:18, 13:20, 15:17)
Punkty: P. Łaszewski 20 (3x3), D. Józefowski 15 (3x3), F. Karczemny 9, D. Szulc 7, P. Młynarczyk 3, M. Kwasek 2, K. Ligęza 0, T. Serwiak 0, F. Sośniak 0 (AZS); R. Kulikowski 18, K. Majka 12 (1x3), Ł. Uberna 12 (1x3), R. Skubiński 8, K. Strzępek 8, W. Majka 7, K. Complak 5 (1x3), J. Kucharski 5 (1x3), R. Serwański 3 (1x3) (N).
Sędziowali: Maciej Wasielewski i Maria Tatar (oboje z Krakowa). Widzów: 60.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pawelburz1_519 2023-02-06 20:43:09

    zwycięstwo w tarnowskich górach 79:55(14:14,23:11,15:13,27:17)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości