Przemyślanie mieszkający na osiedlach Rycerskie i Glazera postanowili zawalczyć o powrót bezpośredniego połączenia z tych lokalizacji do centrum miasta. Po nieudanej próbie interwencji w magistracie zdecydowali się problemem zainteresować lokalną prasę. Miasto jest jednak w tej sprawie nieugięte i powołuje się na wielomiesięczne analizy oraz badania oczekiwań i potrzeb mieszkańców właśnie, przeprowadzone przez zewnętrzną firmę.
W imieniu osób niezadowolonych z zaproponowanego przemyślanom rozkładu jazdy skontaktowały się z redakcją panie Anna i Katarzyna, relacjonując przebieg batalii z miastem o wprowadzenie zmian. W lipcu br. podjęto w tej sprawie interwencję w Wydziale Komunikacji Transportu i Dróg UM w Przemyślu. Otrzymane wyjaśnienia – zdaniem przedstawicielek głosu niezadowolonych – nie wyjaśniły jednak braku możliwości bezpośredniego przemieszczania się komunikacją miejską z osiedli Rycerskie i Glazera do centrum miasta, czyli ulicy Jagiellońskiej.
– Z osiedla Rycerskie, przez osiedle Glazera (przystanki na osiedlach – przyp.), autobusy linii 34 i 4 dojeżdżały kiedyś do Jagiellońskiej w około 6 minut. Teraz autobus jedzie przez 5 osiedli, co powoduje, że dojazd do centrum zajmuje od 20 do 30 minut – podają przykład.
Reklama
Mieszkanki podnoszą też kwestię braku bezpośredniego połączenia pomiędzy II Liceum Ogólnokształcącym na os. Rycerskie i I Liceum Ogólnokształcącym przy Słowackiego, a także pomiędzy cmentarzem na Zasaniu i Cmentarzem Głównym przy Słowackiego.
– Do końca ubiegłego roku takie połączenia były realizowane dzięki linii nr 4, obecnie już nie – zaznaczają.
Ich zdaniem, jak i zdaniem wielu mieszkańców, których reprezentują, przywrócenie takich połączeń...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 72% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Miasto wiele zrobiło i robi nadal, aby zniechęcić mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej - zbiorowej. Dokładnie odwrotnie aniżeli w resztej części kraju, gdzie transport zbiorowy świetnie sie rozwija. W Przemyślu od wielu lat króluje lobby samochodowe-, które skutecznie wypiera transport ziorowy. Ale. Właśnie właśnie dlatego życie w mieście jest coraz bardziej utrudnione, coraz trudniej sie przemieszczać. Niestety do władz miasta sami sie nieświadomie przyłaczamy, żadajcc ciagle większej przepustowości ulic ( coraz więcej pasów jezdni, dłuższe przejazdy na zielonych światłach, więcej parkingów, itd ). To wszystko na nic. Tylko generuja gigantyczne środki finansowe a efekt bardzo mizerny. Tylko działania przeciwne, tzn ograniczenie ruchu samochodowego, poprzez dużo szerszej dostępności do korzystania z komunikacji miejskiej, ścieżki rowerowe, przyjazna infrastruktura dla pieszych , w końcu przywrócenia przestrzeni dla pieszych na chodnikach bez samochodów!, tworzenie przyjaznej małej architektury dla pieszych i rowerzystów. To s działania, które polepsza funkcjonowanie mieszkańców miasta i uczynia przyjemniejsze życie. Ale do tego przede wszystkim potrzebne sa odpowiedni ludzie, którzy będa takie działania podejmować. Niestety przy obecnych decydentach wydaje sie to watpliwe. Największym szkodnikiem odpowiedzialnym za obecny stan w mieście jesy w moim przekonaniu dyretor Zarzdu Dróg Miejskich pan Cielecki. To z tamtad musz płynać nowoczesne rozwiazania infrastruktury miejskiej na porzeb dzisiejszych czasów, oni powinni inspirować do nowoczesnycjh rozwiazań w mieście. Proszę zobaczyć, jak w ostatnich kilkunastu latach wygldaja rowonty głównych ulic w mieście. Tylko m odtworzenie starych nawierzchni jezdni i chodników. Żadnych dodatkowych rozwiazań, jak chociażby zatoki samochodowe, elementy małej architektury, o ścieżkach rowerowych nawet nie wspomnę. Czas na gruntowne zmiany.
Miasto wiele zrobiło i robi nadal, aby zniechęcić mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej - zbiorowej. Dokładnie odwrotnie aniżeli w resztej części kraju, gdzie transport zbiorowy świetnie sie rozwija. W Przemyślu od wielu lat króluje lobby samochodowe-, które skutecznie wypiera transport ziorowy. Ale. Właśnie właśnie dlatego życie w mieście jest coraz bardziej utrudnione, coraz trudniej sie przemieszczać. Niestety do władz miasta sami sie nieświadomie przyłaczamy, żadajcc ciagle większej przepustowości ulic ( coraz więcej pasów jezdni, dłuższe przejazdy na zielonych światłach, więcej parkingów, itd ). To wszystko na nic. Tylko generuja gigantyczne środki finansowe a efekt bardzo mizerny. Tylko działania przeciwne, tzn ograniczenie ruchu samochodowego, poprzez dużo szerszej dostępności do korzystania z komunikacji miejskiej, ścieżki rowerowe, przyjazna infrastruktura dla pieszych , w końcu przywrócenia przestrzeni dla pieszych na chodnikach bez samochodów!, tworzenie przyjaznej małej architektury dla pieszych i rowerzystów. To s działania, które polepsza funkcjonowanie mieszkańców miasta i uczynia przyjemniejsze życie. Ale do tego przede wszystkim potrzebne sa odpowiedni ludzie, którzy będa takie działania podejmować. Niestety przy obecnych decydentach wydaje sie to watpliwe. Największym szkodnikiem odpowiedzialnym za obecny stan w mieście jesy w moim przekonaniu dyretor Zarzdu Dróg Miejskich pan Cielecki. To z tamtad musz płynać nowoczesne rozwiazania infrastruktury miejskiej na porzeb dzisiejszych czasów, oni powinni inspirować do nowoczesnycjh rozwiazań w mieście. Proszę zobaczyć, jak w ostatnich kilkunastu latach wygldaja rowonty głównych ulic w mieście. Tylko m odtworzenie starych nawierzchni jezdni i chodników. Żadnych dodatkowych rozwiazań, jak chociażby zatoki samochodowe, elementy małej architektury, o ścieżkach rowerowych nawet nie wspomnę. Czas na gruntowne zmiany.