Nadmierna prędkość to jeden z głównych czynników wpływających na bezpieczeństwo na drodze. Nie brakuje jednak kierowców, którym zdarza się mocniej docisnąć pedał gazu w miejscu, gdzie wymagana jest szczególna ostrożność. Tak bywa czasem na ulicy 22 Stycznia, gdzie usytuowane są plac zabaw i skatepark. Zdaniem mieszkańców jest sposób, by zmusić kierowców do spokojniejszej jazdy. Pomagają w tym progi zwalniające i właśnie takie chętnie widzieliby w tej lokalizacji.
Progi zwalniające mają na celu zmuszenie kierowcy do zmniejszenia prędkości, co w konsekwencji wpływa na uspokojenie ruchu. Szansy na zwiększenie bezpieczeństwa w rejonie ulicy 22 Stycznia upatrują w nich mieszkający tam.
– W innych lokalizacjach miasta pojawiają się ograniczniki w postaci tak zwanych śpiących policjantów, które skutecznie hamują zapędy kierowców. Dlaczego taki nie może być ulokowany przy 22 Stycznia? Codziennie obserwuję to, co dzieje się na tej ulicy. Samochody wyjeżdżające z ulicy Racławickiej szybko rozwijają prędkość, a ich kierowcy nie zawsze liczą się z tym, że może wybiec na jezdnię jakiś dzieciak bawiący się na placu zabaw czy skateparku. A młodzież i dzieci kręcą się w tej okolicy cały czas właśnie ze względu na oba obiekty, które się tu znajdują i nie zawsze korzystają z oznakowanego przejścia dla pieszych. Auta rozwijające prędkość ponad normę mógłby powstrzymać właśnie „śpiący policjant” – dowodzi jedna z mieszkanek 22 Stycznia.
Informuje też, że sprawą zajmowała się już Rada Osiedla, ale bez oczekiwanego skutku.
– Jadąc dalej, w stronę Kmieci, kierowcy napotykają na przeszkodę w postaci progu zwalniającego, dlaczego taki sam nie mógłby się pojawić również na 22 Stycznia? – wskazuje przykład. I dodaje, że jego obecność na pewno ochroniłaby pieszych i zapewniła spokojniejszy ruch w miejscu, gdzie często przebywają dzieci i młodzież.
Z pytaniem o możliwość zastosowania takiego rozwiązania we wskazanej przez mieszkańców lokalizacji zwróciliśmy się do kierującego Wydziałem Komunikacji Transportu i Dróg Urzędu Miejskiego w Przemyślu Janusza Łukasiewicza, który uczestniczy w pracach Komisji ds. Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu Drogowego opiniującej tego typu wnioski[paywall] .
– Mieszkańcy często nie mają w tym temacie wystarczającej wiedzy i chcieliby wszędzie montować progi, ale te niosą zarówno korzyści, jak i negatywne skutki. Te pierwsze to redukcja prędkości pojazdów, ale jest i druga strona medalu. Przejazd przez progi generuje stuki, drgania i hałas, które uprzykrzają życie mieszkającym w pobliżu. Mogą też one wpływać na ewentualne uszkodzenia konstrukcji budynków mieszkalnych w postaci pęknięć czy rys. Ale najważniejszą kwestią są przepisy, z których mieszkańcy nie zawsze zdają sobie sprawę. Przy montażu progu musi być zachowana odległość 25 metrów od konstrukcji nośnej muru czy domu. Gdy taki budynek zacznie pękać, a taką sytuację mieliśmy choćby na ulicy Sucharskiego, konieczny okazuje się demontaż. Dobrym przykładem jest w tej kwestii także ulica Glazera, gdzie próg zamontowany został w jedynym możliwym miejscu, czyli powyżej ostatniego bloku z numerem 25. W żadnym innym nie ma takiej możliwości, bo wszędzie mamy bloki. Przy 22 Stycznia bloki są praktycznie przy ulicy, nie jesteśmy w stanie zachować wymaganej odległości 25 metrów. Co do progu na trasie ciągnącej się w stronę Kmieci, jest ten za kładką pieszo-rowerową, ale ze względu na spory ogród przy budynku zlokalizowanym w tym miejscu i wystarczające oddalenie go od drogi udało się wymagania związane z odległością zachować – relacjonuje J. Łukasiewicz.
Jak udało się nam dowiedzieć w Wydziale Komunikacji Transportu i Dróg, miasto jest w trakcie analizy projektu związanego z ulicą 22 Stycznia, który ma być wprowadzany tam po przebudowie i nie ma w nim uwzględnionych progów zwalniających.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze