Reklama

Mieszkańcy pozbawieni dostępu do lekarza rodzinnego?

14/01/2018 19:30

Od blisko dwóch miesięcy atmosfera w trzech miejscowościach gminy Chłopice jest napięta. Wszystko za sprawą Ośrodka Zdrowia w Łowcach, który funkcjonował tu do końca 2017 roku. Korzystali z niego nie tylko mieszkańcy Łowiec, ale też Zamiechowa i Lutkowa. Dziś pozostali bez lekarza rodzinnego. Jaki finał będzie miała ta sprawa, czas pokaże.

Ośrodek Zdrowia w Łowcach był otwarty cztery dni w tygodniu. Zatrudniona w nim lekarka rodzinna przyjmował pacjentów w określonych godzinach. Od momentu złożenia przez nią wypowiedzenia, rozpoczęła się cała lawina nieprzewidzianych wydarzeń – mówi jeden z mieszkańców Łowiec. Pod koniec 2017 roku Ośrodek Zdrowia w Łowcach funkcjonował jedynie dwie godziny dziennie, przez  cztery dni w tygodniu.

Dla mieszkańców trzech miejscowości było to zdecydowanie za mało. Jak sami twierdzą[paywall], poniedziałek był jedynym dniem, w którym pobierano krew do badań. – Sama w jeden z poniedziałków   zastałam w ośrodku ogromną kolejkę oczekujących, liczącą mniej więcej 20 – 30 osób, tymczasem tego dnia był otwarty jedynie od godziny 8 do 10.30. To zdecydowanie za krótko – stwierdza sołtys wsi Łowce Elżbieta Sobejko i dodaje, że ma nadzieję, że ośrodek nadal będzie funkcjonował i służył zarówno jej rodzinie, jak i mieszkańcom Łowiec, Zamiechowa i Lutkowa, bez względu na wiek. 

Reklama

Ośrodek nie przynosił strat

W problem zaangażowany jest radny gminy Chłopice Tomasz Strawa, który ze swojej perspektywy opisuje sytuację w ten sposób: – Moim zdaniem w całym tym sporze chodzi o to, że pani doktor Dorota Brzozowska zatrudniająca lekarkę rodzinną zwyczajnie nie liczy się z ludźmi i lubi stawiać na swoim. Ośrodek Zdrowia w Łowcach istnieje od ponad 40 lat, korzysta z niego ponad 1000 pacjentów, więc nie trzeba być wybitnym matematykiem, żeby stwierdzić, że nie przynosił strat. Jego zdaniem konflikt między obiema paniami wziął się ze skrócenia godzin pracy lecznicy oraz okrojenia dni przyjmowania pacjentów. Ostatecznie zakończyły one współpracę.

Reklama

Zatrudniająca lekarza rodzinnego lek. med. Dorota Brzozowska odniosła się do sytuacji, zapewniając, że nie ma żadnych niejasności miedzy nią a zatrudnioną dotychczas w placówce lekarką. – W związku z rezygnacją z pracy pani doktor, zmuszona byłam zamknąć ośrodek zdrowia z powodu braku obsady kadrowej, która spełnia wymogi NFZ. Znalezienie lekarza z odpowiednim doświadczeniem i na cały dzień nie jest łatwe. Dbamy o każdego pacjenta, rozwijamy się, obecnie wykonujemy badania USG nowoczesnym urządzeniem, co jest rzadko spotykane w gminnych ośrodkach zdrowia. Chcemy stworzyć kompleksową obsługę dla dobra pacjenta. Zarzuty pana radnego Strawy są bezpodstawne i jest to wprowadzanie mieszkańców w błąd, podgrzewanie atmosfery moim kosztem dla własnych potrzeb wyborczych. Chciałabym, aby sytuacja się uspokoiła – podsumowuje sprawę lekarkalekarka.


MML
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2018-01-14 19:43:28

    PISoBOLSZEWICKA rodzima zresztą rada na POważny problem:http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-10-12/niech-jada-poslanka-pis-wysyla-lekarzy-rezydentow-za-granice/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2018-01-14 19:55:36

    NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - WOLNA-POLSKA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2018-01-14 19:57:22

    YOUTUBE.COM - HITLER I FUNDUSZ ZDROWIA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama