Reklama

Mieszkańcy Przekopanej bez szans na remont? Kolejna interwencja i kolejny zawód

Wymagających naprawy nawierzchni ulic w mieście wciąż nie brakuje, mimo że drogowcy od wiosny zajmują się łataniem dziur. Jednak to, z czym mamy do czynienia na ulicy Przekopanej, urąga wszystkiemu. Przejazd nią to dla kierowców prawdziwy survival. Mieszkający tu zmuszeni są doświadczać go codziennie. Fatalnym stanem tej ulicy zajmowaliśmy się w marcu br. Temat wrócił do magistratu jak bumerang, bo mimo doraźnych napraw, które niewiele dają, stan nawierzchni jest tragiczny. A widoków na poprawę sytuacji nie ma.

Rundka ulicą Przekopaną, którą odbyliśmy w ubiegłym tygodniu, stanowiła szczególne doznania. Bynajmniej nie z gatunku tych pozytywnych. Drogi o równie kiepskiej i dziurawej nawierzchni próżno w mieście szukać. Stan jest katastrofalny, a sytuacji nie polepsza fakt, że jest to stała trasa kursowania szambiarek, które kierują się do oczyszczalni ścieków. Już w poprzednim naszym tekście jeden z mieszkańców Przekopanej zwracał uwagę na to, że ruch jest tutaj naprawdę spory. Poza tym z oczyszczalni wywożone są osady samochodami ważącymi około 40 ton, więc można powiedzieć, że jest to droga strategiczna. W opinii mieszkańców miasto powinno się więc postarać, by doprowadzić ją do normalnego stanu.

Wcześniejszy materiał dotyczący stanu Przekopanej napisaliśmy po tym, jak przeprowadzono tu doraźne, pozimowe uzupełnianie ubytków. Mieszkańcy zwracali wówczas uwagę, że niedługo po tych działaniach droga wróciła do stanu poprzedniego i na niewiele się one zdały. Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu tłumaczył wtedy, że faktycznie zastosowano tam materiał porozbiórkowy, czyli destrukt asfaltowy skropiony emulsją, jednak nie jest to metoda zbyt trwała, ale pozwala choć trochę złagodzić niedogodności. Obiecano, że gdy zrobi się cieplej, zastosowana zostania efektywniejsza technologia. Na pytanie mieszkańców o szanse znalezienie funduszy na remont z prawdziwego zdarzenia padła wówczas odpowiedź, że wspomniane zadanie nie zostało wpisane na listę zadań inwestycyjnych, więc w grę wchodzą tylko doraźne działania. Tłumaczono, że miasto próbowało zmierzyć się z inwestycją 2 lub 3 lata temu, ale kłopot stanowi odwodnienie tej drogi (nie ma tam kanału deszczowego, jest tylko kanał wolnospławny).

Reklama

„Parę razy próbowaliśmy uzyskać zgodę na wykorzystanie go od jego zarządcy, czyli PWiK. Takowej nie udało się jednak otrzymać albo dostawaliśmy warunki podłączenia się dużo dalej, co w zasadzie zamykało drogę tej inwestycji. Konieczne jest więc wybudowanie kanału z odprowadzeniem aż do Wiaru, ażeby pozbyć się problemu wody. Dodatkowo trzeba by wybudować drogę, czyli wykonać normalną podbudowę, nawierzchnię bitumiczną, przynajmniej jednostronny chodnik, uzupełnić oświetlenie” – odnosił się kilka miesięcy temu do problemu dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Jacek Cielecki.

Temat ulicy Przekopanej wrócił jednak do magistratu jak bumerang w lipcu br., tym razem za sprawą interpelacji złożonej przez radną Annę Grad-Mizgałę (KO). Trudno się dziwić, bo nasza ubiegłotygodniowa wizyta tam dobitnie potwierdza, że jest źle, żeby nie powiedzieć fatalnie...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 59% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/08/2024 11:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama