Są ulice w mieście, których stan w końcu zmienia się na lepszy. Są i takie, które latami nie mogą się doczekać remontu. Do tych drugich niewątpliwie zalicza się liczący około 900 metrów odcinek ulicy Sieleckiej, ostatni raz remontowany na poważnie... w latach 80.
Z mieszkańcami ulicy Sieleckiej spotykamy się w terenie. Licznie stawiają się o umówionej wcześniej porze. Nie jest to zresztą pierwsze z nimi spotkanie przedstawiciela redakcji. Temat poruszony był już na naszych łanach jesienią 2016 roku – dokładnie 9 lat temu – w materiale „Oszustwo urzędników czy zbiorowa halucynacja mieszkańców Sieleckiej?”. Mieszkańcy Sieleckiej domagali się w nim remontu nawierzchni ulicy, która – jak twierdzili – zniszczona została w trakcie budowy obwodnicy, kiedy przemieszczały się nią samochody ciężarowe o dużej ładowności, koparki i ciężki sprzęt budowlany. Po zakończonej inwestycji nowy asfalt dociągnięto do ulicy Budowlanych, a prowadzący do tego miejsca około 900-metrowy odcinek pozostał w stanie dotychczasowym. W nawierzchni tego odcinka pełno jest dziur, zalepianych co jakiś czas przez drogowców, ale takie tymczasowe działania nie na wiele się zdają. Po krótkim czasie ubytki w jezdni pojawiają się na nowo. W niektórych miejscach, by je ominąć i nie uszkodzić auta, kierowcy zmuszeni są wjeżdżać na chodnik albo cudzą działkę. Za kuriozum mieszkańcy Sieleckiej uznają fakt, że drogowcy, malując białe linie na jezdni, ciągnęli je, robiąc przerwy właśnie na... dziury.
– O remont wnioskujemy od lat, pierwsze pisma słane były w tej sprawie do poprzednich władz jeszcze w 2013, a potem w latach kolejnych, czyli jeszcze za rządów poprzedniego prezydenta. W odpowiedzi wyjaśniano, że wykonawca obwodnicy naprawił drogę na odcinku najbardziej zniszczonym, czyli od pętli autobusowej przy Izbie Celnej do skrzyżowania z Budowlanych. A co z resztą? – pyta w imieniu mieszkańców Sieleckiej Łukasz Ochab[paywall] .
Reklama
Jeszcze w 2016 r. Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu poinformował ich, że przebudowa pozostawionego w niezmienionym stanie 900-metrowego odcinka została zgłoszona do ujęcia w Bazie Projektów Inwestycyjnych Miasta Przemyśla na lata 2017-2019. Ale wszystko zależy od środków zabezpieczonych w budżecie miasta. – O remont zniszczonego odcinka Sieleckiej wnioskowaliśmy także do obecnych władz miasta. Remont miał być uwzględniony w planach inwestycyjnych, ale niewiele z tego wynikło. Ulicy Sieleckiej na liście ulic planowanych do remontu już nie ma. Ciągle jesteśmy przesuwani – relacjonuje Ł. Ochab.
– Kiedy stan robi się fatalny, kupujemy z własnych funduszy żwir i łatamy dziury we własnym zakresie, by jakoś dostać się do domu. Czy to normalne? – pyta pani Dorota.
Reklama
– Dzieciaki, które jeżdżą tędy do szkoły sportowej, wybijają sobie zęby na hulajnogach, a kierowcy niszczą samochody. Obrzeża miasta traktowane są u nas najwyraźniej jak tereny niczyje – mówi pan Zbigniew.
– Na Sieleckiej mamy już małe arboretum, bo w tych kałużach, które zbierają się w dziurach, kąpią się ptaki – żartuje Ł. Ochab.
Mieszkańcy podnoszą też kwestie bezpieczeństwa. Mieszkające przy tej ulicy młode mamy jeżdżą z dziećmi w wózku do przedszkola w Krównikach i muszą poruszać się drogą, bo nierównym chodnikiem przejechać nie sposób. W ubiegłym roku jedna z mieszkanek przewróciła się na nim i mocno poturbowała.
– Ogrodzenie mojej posesji już kilka razy ucierpiało, bo oznakowanie zakrętu, który tutaj jest i przy którym nie ma chodnika, jest kompletnie nieprzemyślane. Przydałoby się jakieś lustro – włącza się pan Marian.
Problemy mieszkańców ulicy Sieleckiej zreferowaliśmy w Zarządzie Dróg Miejskich w Przemyślu. Zastępca dyrektora tej instytucji Piotr Bartocha przyznał, że temat jest mu znany. – Oczywiście mam świadomość, że ulica Sielecka wymaga remontu. Jako ZDM nie jesteśmy jednak samodzielną jednostką. Realizujemy zadania, które co roku przyjmowane są do realizacji w uchwale budżetowej. Sieleckiej w niej nie ma. O tym musieliby zdecydować radni. Mogę jedynie zapewnić, że w okresie wiosennym, kiedy będą realizowane remonty cząstkowe nawierzchni, drogowcy pojawią się też na Sieleckiej. Uzupełnią ubytki, ale mówimy wyłącznie o remontach doraźnych. Na ten rok nie ma natomiast w planach remontu generalnego, takiego chociażby, jaki przeszły ulice Dworskiego czy Mickiewicza. Sielecka wymaga w pierwszym rzędzie opracowania szczegółowej dokumentacji technicznej, uwzględniającej: odwodnienie, oświetlenie, sprawdzenie stanu własnościowego. Jednym z jej elementów jest kosztorys, który określiłby, ile taka inwestycja będzie kosztować – wyjaśnił P. Bartocha.
Zapytaliśmy wobec tego w magistracie, czy miasto będzie czynić starania, aby zabezpieczyć finansowanie remontu ulicy Sieleckiej na wymienionym wyżej odcinku oraz czy wygospodarowanie funduszy w budżecie choćby na dokumentację projektową jest realne jeszcze w tym roku?
– Remont kolejnego odcinka ul. Sieleckiej przewidujemy w najbliższych latach, będziemy się starać o dofinansowanie na te prace na przykład z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Warto przypomnieć, że ostatnio z tego programu otrzymaliśmy wsparcie na ulice w tym samym rejonie miasta, czyli przebudowę Jasińskiego i Topolowej o wartości aż 32 mln 963 tys. 299 zł (dofinansowanie wyniosło 19 mln 777 tys. 979 zł, czyli 60 proc. inwestycji – przyp.). W tym programie możemy się starać o dofinansowanie 1 – 2 zadań, więc z ulicą Sielecką musimy poczekać na kolejne nabory, a na razie droga będzie musiała być naprawiana w ramach remontów cząstkowych – odniósł się do pytania Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
– Tłumaczenie władz miasta jest takie, że potrzebna jest dotacja na remont. Dlaczego wszystko musi być z dotacji? Gdzie w takim razie podziewają się nasze podatki? Miasto wciąż tłumaczy, że nie ma wystarczających środków w budżecie, ale te odpowiedzi nas nie zadowalają – kwituje pan Zbigniew, mieszkaniec Sieleckiej.
Mieszkańcy szukają pomysłu na skłonienie samorządu do mobilizacji. – Może należałoby zrobić zgromadzenie i przyblokować tę drogę, nie puszczając kierowców? Może w ten sposób coś osiągniemy, skoro inaczej się nie da – mówią.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze