Na biurka prezydenta miasta Przemyśla Wojciecha Bakuna i przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu Roberta Bala trafiły pisma przemyślanina Franciszka Ziobera o godniejsze upamiętnienie rotmistrza Witolda Pileckiego, współzałożyciela Tajnej Armii Polskiej, żołnierza Armii Krajowej, więźnia i organizatora ruchu oporu w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
Plac nazwany imieniem rotmistrza Witolda Pileckiego to teren nienależący do miasta. Znajduje się na „zapleczu” przystanków MZK przy ul. Jagiellońskiej, gdzie swego czasu miała powstać galeria.
Nie powstała, a plac wygląda dramatycznie. Brud, smród i ubóstwo – mówią o nim przemyślanie i mają rację. Od wielu miesięcy o utrzymanie tego terenu na choćby przyzwoitym poziomie walczy przemyślanin Franciszek Ziober.

fot.www.wikipedia.pl
Rotmistrz Witold Pilecki, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, żołnierz Armii Krajowej, więzień i organizator ruchu oporu w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
– Rozumiem, że nazwy tego terenu nie nadawała obecna rada miejska, jak również obecny prezydent, Jednak na terenie całego niemal kraju postać Witolda Pileckiego jest otoczona czcią, niemal kultem i czczona w godny sposób. Również poza granicami Polski – powiedział F. Ziober.
– Pilecki to jedna sprawa. Marszałek Józef Piłsudski druga. Popiersie od lat znajduje się w ślepej uliczce, czasem podlewane jest przez wyprowadzane przez swoich właścicieli psy, zaś fikcyjny krasnal Szwejk, bohater książki Jarosława Haszka – prywatnie bolszewik-komunista, politruk armii czerwonej, który wyśmiewał Polskę, zwyczaje i nasz narodowy katolicyzm, wciąż znajduje się na czołowym miejscu w Rynku. Wraz z kundelkiem. Tuż pod oknami władz miasta. Ostatnio został pięknie oczyszczony i wymyty przez czcicieli i wyznawców krasnala. Ot, przewrotność historii w Przemyślu i kolejnej przemyskiej, ponoć patriotycznej, władzy – dodał pan Franciszek.
W wspomnianych pismach do prezydenta i przewodniczącego przemyskiej rady miejskiej pan Franciszek napisał m.in.:
„(...) W związku z brakiem jakiejkolwiek inicjatywy ze strony urzędu miasta, pana osobiście i przewodniczącego rady miejskiej, w sprawie konieczności przeniesienia nazwy placu imienia pułkownika (dawniej rotmistrza) Witolda Pileckiego z totalnie zdewastowanego miejsca, będącego największym wstydem i hańbą dla królewskiego miasta Przemyśla, znanego od dekad jako „małpi gaj”, informuję, że jeżeli do końca miesiąca maja 2023 roku tak się nie stanie, niezwłocznie zapoznam z tą niebywałą wręcz, kuriozalną sytuacją polskie władze, na czele z prezydentem RP, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego czy Instytut imienia Witolda Pileckiego (...)”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze