Do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 im. dra Janusza Korczaka w Przemyślu ponownie zawitali goście z Republiki Południowej Afryki.
Trudno powiedzieć, czy była to droga przez... mękę, ale 29-godzinna podróż robi wrażenie. Trójka nauczycieli ze szkoły świętego Marcina de Porres w Port Shepstone: Purity Buthelezi, Annaline Grobler oraz Shikaar Sookdayu pracuje na co dzień z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną i wszyscy po raz pierwszy odwiedzili Polskę[paywall]. Wizyta odbyła się w ramach nawiązanej w 2016 r. współpracy między tak odległymi geograficznie, a równocześnie tak bliskimi emocjonalnie placówkami. Wcześniej przebywała w Przemyślu inna grupa nauczycieli z RPA, a surdopedagodzy z przemyskiego ośrodka byli na rewizycie w Afryce. Uczniowie obu szkół brali udział w internetowych lekcjach i spotkaniach.
– Niesłyszący uczniowie polscy i afrykańscy chętnie poznają kultury swoich narodów, rozmawiają o codziennym życiu w szkole, warunkach w internacie, sposobach spędzania wolnego czasu, ulubionych zajęciach, sporcie. Nauczyciele wymieniają się informacjami o metodach i formach pracy z niesłyszącymi i słabosłyszącymi uczniami. Dowiadują się o różnicach i podobieństwach nauczania, stosowanych rozwiązaniach problemów dydaktycznych i wychowawczych, wzajemnie inspirują się i dzielą pomysłami. Korzyści są obopólne – wyliczył dyrektor SOSW nr 2 w Przemyślu Zbigniew Berestecki.
fot.ze zbiorów własnych
Ciekawą przygodą dla gości z RPA była wizyta na fortach Twierdzy Przemyśl.
Goście z RPA spędzili w nadsańskim mieście pięć dni. Mieli okazję spotkać się m.in. z przedstawicielami władz miasta, zwiedzili podziemia, forty, katedrę z wieżą widokową, Muzeum Archidiecezjalne oraz Zamek Kazimierzowski. W ośrodku obejrzeli występ artystyczny przygotowany przez wychowanków, prezentację placówki oraz mieli okazję się zapoznać z funkcjonowaniem grup wychowawczych. – Zajęć było w bród. Nauczyciele z Port Shepstone spędzili sporo czasu, zwiedzając wszystkie budynki naszego ośrodka, uczestniczyli w zajęciach lekcyjnych, wykonali wspólnie z uczniami technikum dekoracje z warzyw i owoców. Zabraliśmy ich także do Krakowa, Łańcuta i Rzeszowa. Wiem, że byli zachwyceni zabytkami i nie mogli uwierzyć, jak bardzo historia towarzyszy nam na co dzień. Wyjechali, ale wszyscy mamy nadzieję na ponowne spotkania. Uczniowie czekają na możliwość rozegrania meczu piłki nożnej Polska – RPA na naszym boisku, bo w obu szkołach to ulubiona dyscyplina sportowa. Jak się okazało, odmienność języka czy kultury nie stanowi przeszkody w wymianie doświadczeń i nawiązywaniu przyjaźni – podsumował Z. Berestecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Raz Mili a raz uchodżcy,nie rozumiem
YOUTUBE.COM - PARA WINO - DO MURZYNÓW
Super że u nas byli