3. kolejkę spotkań rozegrały zespoły czterech grup klasy A.
W grupie jarosławskiej doszło do meczu na szczycie, w którym lider zmierzył się z wiceliderem. Zakończyło się polubownie, przez co beniaminek z Tuchli wciąż zajmuje fotel przodownika. Wiceliderem został MKS Radymno, który pewnie ograł u siebie KS Szówsko. Być może na właściwą ścieżkę wszedł spadkowicz z V ligi okręgowej Santos Piwoda, a dobrą passę podtrzymuje mocny Wiraż Chłopice. Fatalnie natomiast wygląda gra LKS Skołoszów, który nie zdobył jeszcze punktu. Tylko nieco lepiej Hetmana Laszki, który przecież w poprzedniej kampanii długo walczył o promocję klasę wyżej.
W grupie lubaczowskiej trzy wygrane w trzech meczach ma na swoim koncie Zryw Młodów. Nie wygrywa efektownie, ale najważniejsza jest stabilność. Tego chyba wreszcie doświadcza Zdrój Horyniec, który po nieoczekiwanej remisowej inauguracji, nie pozostawił żadnych złudzeń u siebie LKS Miękisz Nowy, wicemistrzowi poprzedniego sezonu. Dobrze radzą sobie: Huragan Basznia Dolna, Victoria Stary Dzików i Piast Antoniki. Tego nie można powiedzieć natomiast o Roztoczu Narol, które na koncie ma zero punktów, zero strzelonych bramek i aż dziesięć straconych.
W grupie przemyskiej dotychczasowy lider Gwiazda Maćkowice wysoko uległa rezerwom Polonii Przemyśl i została zrzucona z fotela przodownika przez Tęczę Kosienice. Tęcza swojego meczu w Trójczycach nie dokończyła, bo pod koniec spotkania doszło do gorszących scen, kiedy jeden z zawodników Korony Trójczyce zaatakował sędziego tego spotkania. Za plecami kosieniczan pojawili się już ci, którzy pewnie będą należeć do czołówki tabeli, czyli Biało-Czerwoni Kaszyce i KS Arłamów. Ci drudzy nieoczekiwanie jednak postradali dwa punkty u siebie, remisując z Pogórzem Dubiecko. W ogonie tabeli zaś dwa zespoły, które przed lat występowały w IV lidze – Żurawianka Żurawica i Granica Stubno.
W grupie przeworskiej na razie „król jest jeden”. To MKS Kańczuga. Kontynuatorzy tradycji Kamaksu łoją na razie każdego napotkanego rywala. W minionej kolejce rozgromili u siebie Błękitnych Grzęska. Średnio na mecz zdobywają ponad 7 bramek. Kurtyna… Za ich plecami usadowiła się Wisełka Siennów, a spore aspiracje może mieć i San Gorzyce. Obok siebie po trzech kolejkach znalazły się dwie Błyskawice. Na razie lepsza ta z Rozborza, beniaminek tej klasy rozgrywkowej. Zaskakuje miejsce Huraganu Gniewczyna. Ostatnie. To jedyny zespół bez punktu i bez strzelonej bramki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze