Reklama

„Mówimy stanowcze NIE!”. Mieszkańcy Krasińskiego walczą z betonozą

Oficjalne pismo z kilkudziesięcioma podpisami, mieszkańcy złożyli do prezesa spółdzielni mieszkaniowej 14 lipca. Tego samego dnia poprosiliśmy spółdzielnię o ustosunkowanie się i informację, co do tego, na jakiej podstawie została zaplanowana wycinka i czy przewidują możliwość polubownego załatwienia tej kwestii.

Z grupą mieszkańców osiedla Krasińskiego – Rogozińskiego spotkałam się w cieniu drzew na placu zabaw. Drzew, które spółdzielnia mieszkaniowa zaplanowała wyciąć. Rozłożysty klon jesionolistny, urocza lipa tilia i jesion wyniosły, stały się kością niezgody pomiędzy spółdzielnią, a lokatorami.

„Drzewa nie stanowią zagrożenia dla mienia i życia ludzkiego. Nowe nasadzenia będą rosły latami zanim będzie można skorzystać z ochłody i rzucanego przez te drzewa cienia” – można przeczytać w proteście.

Nie tylko o te drzewa chodzi

– Rokrocznie walczymy ze spółdzielnią o drzewa. Co rusz chcą wycinać kolejne. Niepotrzebnie i bezmyślnie – mówi pani Anna. – W tamtym roku uratowaliśmy przed wycinką tamte, zdrowe świerki – pokazuje na rosnące nieopodal drzewa.  – Nie wspomnę już o bezmyślnym przycinaniu krzewów ozdobnych. Jaśminy nie kwitną już od lat. Bez lilak też poszedł na zmarnowanie. Warto byłoby się doszkolić jaki czas jest najlepszy na przycinanie tych roślin – dodaje moja rozmówczyni.

Reklama

– Skandalem jest również to, że PSM[paywall] likwiduje ławki na osiedlu i placu zabaw. Na to też nie ma naszej zgody i przyzwolenia. Żądamy powrotu ławek na nasz plac zabaw – dodają mieszkańcy. Osiedle Krasińskiego – Rogozińskiego z pewnością można nazwać mianem wielopokoleniowego. Przez cały czas, gdy przebywamy na placu, wokół spacerują i osoby starsze, i malutkie dzieci. Pogoda dopisuje, więc po chwili wszyscy szukają cienia i miejsca, by, choć na chwilę przysiąść.

– Niestety, miejsc do siedzenia coraz mniej, a i zieleni chcą nas pozbawić – mówi kręcąc głową pani Maria, która przyszła na spotkanie podpierając się laską. – Spółdzielnia kilka lat temu usunęła z placu zjeżdżalnię. Obiecała, że w jej miejsce zostanie postawiona nowa atrakcja - przypomina pani Ewa, która wybrała się na popołudniowy spacer na plac zabaw z 5- letnią Hanią. – Do tej pory miejsce po zjeżdżalni stoi puste – dodaje.

Reklama


fot.Monika Rusinek
Miejsce po zjeżdżalni usuniętej kilka lat temu, nadal świeci pustką. A obietnice były inne...

„Komu to przyszło na myśl, Panie Boże, żeby te drzewa wycinać?”

 Mieszkańcy, pełni rozgoryczenia pytają: za co płacimy czynsz? Twierdzą, że decyzja mogła być ściśle powiązana z kwestią zrzucania na jesień liści i braku chęci ich sprzątania przez zatrudnionych przez przemyską spółdzielnię pracowników. Pismo, mieszkańcy dostarczyli również do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu. Jeśli nie dojdzie do porozumienia z przemyską spółdzielnią, to on będzie organem decyzyjnym.

Reklama

– Nie pozwolimy na to, żeby nam zrobili na osiedlu pustynię. Synoptycy otwarcie mówią, że różnica temperatur w pełnym słońcu i w cieniu może różnić się nawet powyżej 10 stopni! – podkreśla pan Marcin pokazując mi listy z podpisami oburzonych planowaną wycinką mieszkańców.

– Być może spółdzielnia podpiera się kwestiami bezpieczeństwa, ale przecież podczas burzy nikt nie będzie siedział z dziećmi na placu zabaw. A samochody w pobliżu, kierowcy parkują na własne ryzyko – próbują dalej zrozumieć postanowienie spółdzielni mieszkańcy Krasińskiego.

Reklama

 


fot.Monika Rusinek
Mieszkańcy obiecują, że łatwo się nie poddadzą i będą walczyć, by spółdzielnia nie ścięła klonu jesionolistnego, lipy tilii i jesiona wyniosłego.

Posadzą nowe dla dekoracji

– W Przemyślu nie sadzi się już drzew, które rosną w górę, tylko takie, które pełnią funkcję dekoracyjną. Dodatkowo pylą jak oszalałe, cały balkon i ramy okienne mam w żółtym pyle – opowiada pani Barbara, również oburzona decyzją PSM.

– W koronach tych drzew mnóstwo ptaków ma swoje gniazda. Pięknie nam śpiewają. My stracimy cień i przyjemny chłód, a one swoje domy – zauważa pan Dariusz spoglądając na rozłożyste gałęzie klonu, pod którym stoimy.

Reklama

 

 


fot.Monika Rusinek
– W Przemyślu nie sadzi się już drzew, które rosną w górę, tylko takie, które pełnią funkcję dekoracyjną - zauważają z żalem mieszkańcy.

Czy dojdzie do porozumienia?

Mieszkańcy zgadzają się w jednej kwestii. Jeśli już ma być podjęta jakaś interwencja w sprawie drzew, niech to będzie mądra, rozważna pielęgnacja gałęzi. Nie tak, by zostały okaleczone kikuty, ale by te – nadal zdrowe drzewa, w dalszym ciągu spełniały swoją rolę.

Co na to spółdzielnia? Informuje, że omawiane grunty będące w zasobach spółdzielni podlegają ochronie konserwatorskiej, w związku z czym decyzję o wycince wydaje Wojewódzki Konserwator Zabytków. Decyzję końcową poprzedza szereg procedur – w tym poinformowanie o planach mieszkańców oraz 30-dniowe oczekiwanie na ewentualne uwagi.

Reklama

Prezes zarządu PSM Zbigniew Kurasz i jego zastępca Witold Dziedzic potwierdzają, że pismo mieszkańców do nich wpłynęło i zostanie załączone do wniosku, jako ważny dokument w sprawie.

„Odpowiedzialność za szkody wyrządzone ewentualnym złamanym drzewem ponosi zarządca nieruchomości, którego obowiązkiem jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa Mieszkańcom Osiedla oraz eliminowanie wszelkich zagrożeń. Po dokonaniu wizji lokalnej ww. drzew w dniu 19.04.2022r., w ocenie PSM, stan zdrowotny kwalifikuje je do złożenia wniosku o zezwolenie na ich wycinkę. Należy wspomnieć, że wydanie decyzji na usunięcie drzew jest uzależnione od dokonania nasadzeń zastępczych w ilości wyznaczonej przez organ decyzyjny, Sprawa jest obecnie w toku postępowania, wszelkie działania będą przeprowadzone wyłącznie po uzyskaniu stosownej decyzji od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, o czym zostaną poinformowane zainteresowane strony”.

Reklama

Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa komentuje również poboczne sprawy, które zgłaszali mieszkańcy. „Zjeżdżalnia oraz ławki zostały zdemontowane z placu zabaw (...) z powodu złego stanu technicznego. W miejsce usuniętych ławek w miesiącu sierpniu zostaną zamontowane nowe z oparciami. (...) Spółdzielnia rozważy możliwość zakupu nowego urządzenia w miejsce poprzedniej zjeżdżalni”.

 

 


MR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama