Reklama

Może być naprawdę ciekawie!

Wyjazdowym meczem w Białej Podlaskiej z beniaminkiem AZS AWF szczypiorniści SRS Czuwaju Przemyśl rozpoczną 10 września br. nowy sezon na I-ligowych parkietach. Jaki będzie, czego mogą się spodziewać sympatycy przemyskiego zespołu, jakie celem stawiane są przed zespołem? Na te pytania pewnych odpowiedzi nie ma, bo – jak to zwykle bywa – wszystko zweryfikuje parkiet. Ale jeśli podopieczni Piotra Kroczka potwierdzą dyspozycję z meczów kontrolnych i jeszcze „coś” dołożą, może być naprawdę bardzo ciekawie i radośnie.

Największą zmorą przemyskiego zespołu w poprzednich sezonach była bardzo wąska ławka rezerwowych. A nawet kiedy wypełniła się większą ilością graczy niż dwunastu, to rezerwowi kompletnie nic nie wnosili do gry. W tym sezonie[paywall] z całą pewnością sytuacja ta ulegnie zmianie. Co prawda z ekipą pożegnał się środkowy rozgrywający Stanisław Makowiejew, który trafił do ekstraligowego Piotrkowianina Piotrków Trybunalski, a z Tomasza Dejnaki, Cezarego Tyburskiego, Piotr Kępy i Miłosza Kaczora władze klubu i sztab szkoleniowy zrezygnowali, to ich następcy będą z całą pewnością gwarancją znacznie większej jakości. Popularnego „Staszka” z powodzeniem na środku rozegrania może zastąpić Tomasz Biernat, który w poprzednim sezonie w barwach Olimpu Grodków był jednym z wyróżniających się zawodników całej ligi. Rozegranie wzmocnili także dwaj skrajni rozgrywający, czyli Mateusz Nowak (MOSiR Bochnia) i Konrad Bajwoluk (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski). Co najważniejsze, to nie melodia przyszłości, a zawodnicy w pełni ukształtowani, będący do gry na już i nie robiący żadnej różnicy, kiedy będą przebywać na parkiecie. Początkowo wydawało się, że w zespole na stałe zagości również skrzydłowy Stali Mielec Michał Gasin, który bardzo chce grać w Czuwaju, ale mielczanie na razie postawili zbyt wygórowane warunki finansowe. Może jednak nie wszystko jeszcze stracone.

Do pierwszego zespołu doszlusowało trzech zdolnych juniorów: bramkarz Piotr Kijanka, rozgrywający Mateusz Trawnicki i skrzydłowy Kamil Lew. W meczach kontrolnych zwłaszcza ten drugi prezentował się bardzo dobrze.

Reklama


fot.Kamil Krukiewicz

Udane sparingi

Warte podkreślenia jest to, że klub – jak zapewnił prezes Kazimierz Wiśniowski – jest w pełni wypłacalny. Wszystko dopięte jest na ostatni guzik, nie ma mowy o jakiś wirtualnych pieniądzach, które może gdzieś kiedyś będą. Władze potrafią mierzyć siły na zamiary i to jest najcenniejsze. Zmiana nastąpiła w sztabie szkoleniowym. Przemysława Korobczaka na stanowisku pierwszego trenera zastąpił mający znacznie większe doświadczenie Piotr Kroczek. Przemyślanie trenują od początku sierpnia i do tej pory rozegrali bardzo dużo meczów kontrolnych. Większość z nich wygrali, prezentując naprawdę obiecującą dyspozycję. To tylko może cieszyć. Może być także jakąś gwarancją, że czuwajowcy odrzucą precz w nadchodzącym sezonie niewiarygodną wręcz huśtawkę dyspozycji, kiedy po genialnym spotkaniu potrafili rozegrać mecz, o którym wszyscy chcieli zapomnieć.

Reklama
Jak to zwykle bywa, wszystkie plany i marzenia zweryfikuje parkiet. Czy będzie przychylny przemyślanom? Oby!

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama