Przed kilkoma dniami zakończył się remont ulic: Niemcewicza i Ogrodniczej na osiedlu „Krasińskiego”. Stara i dziurawa droga z płyt betonowych ma teraz gładką nawierzchnię asfaltową.
Remont wykonano w ramach budżetu obywatelskiego 2019. Wniosek złożył w ubiegłym roku ówczesny przewodniczący zarządu osiedla „Krasińskiego” Marcin Radochoński. – Droga w tym miejscu była w fatalnym stanie, po roztopach były takie kałuże, że[paywall] woda sięgała niemal kolan. Była po prostu nie do przejścia – opisuje.
M. Radochoński mówi, że już kilka lat temu zabiegał o remont tego odcinka. – Na początku mojej kadencji składałem pismo do prezydenta miasta, żeby wyremontować tę drogę. Niestety nic nie zrobili, bo stwierdzili, że nie ma na to funduszy – wspomina.
Były przewodniczący zarządu osiedla nie ma wątpliwości, że gdyby nie możliwość złożenia takiej propozycji w ramach budżetu obywatelskiego, do tej pory nic by się nie zmieniło. – A dzisiaj stoimy na stolnicy – mówi. – Dziękuję administracji prezydenta Roberta Chomy, że wyrażono na to zgodę – dodaje.
– Na osiedlu już mówią, że ta ulica będzie nosić nazwę „marcinówka” – mówi pan Marcin. – Jest to sukces mój i mojego zarządu na zakończenie 4-letniej kadencji. Chciałbym, żeby inne zarządy miały takie sukcesy – podsumowuje.

fot. Marcin Radochoński
A tak wyglądał wspomniany odcinek w ubiegłym roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Żałosna ta nasza mieścina. Do rangi newsa urasta kilkadziesiąt metrów nowego asfaltu. Na Pasteura przy przystanku-rondzie też położyli kilkanaście metrów - trzeba koniecznie odtrąbić ten sukces w gazetce. A dla kontrastu, w każdej wiosce i wioseczce naokoło Przemyśla dłłłłuuuugie kilometry nowych asfaltów w szczerym polu z funduszy MSWiA.
Zrobili a ci z pizzeri zapi....... jak jeb.... nie zwazajac na ludzi
właśnie zważają - na tych co na zamówienie czekają :D :D
Zgadzam się z opinią . Dodatkowo wiecznie niespełnione ambicje o byciu sławnym wspaniałego Marcina kisieł . . . .
Szok i niedowierzaniem, niedowierzaniem i szok
Brawo Marcin! Grało się tam kiedyś w piłkę, lata temu. Oby tylko nie było wzmożonego ruchu na osiedlu, po którym biega mnóstwo dzieci.
O kilometrach naprawianych i asfaltowąnych dróg w podprzemyskuch wioskach od lat się nie pisze... Je się po prostu robi... Dla ludzi, a nie dla poklasku! Wszystko to jest kwestią smaku i pewnego poziomu przyzwoitości. Jedni lubią robić wokół siebie zamieszanie a inni w spokoju i ciszy pracują a mądrzy widzą tego efekty.
Żałosna ta nasza mieścina. Do rangi newsa urasta kilkadziesiąt metrów nowego asfaltu. Na Pasteura przy przystanku-rondzie też położyli kilkanaście metrów - trzeba koniecznie odtrąbić ten sukces w gazetce. A dla kontrastu, w każdej wiosce i wioseczce naokoło Przemyśla dłłłłuuuugie kilometry nowych asfaltów w szczerym polu z funduszy MSWiA.
Zrobili a ci z pizzeri zapi....... jak jeb.... nie zwazajac na ludzi
właśnie zważają - na tych co na zamówienie czekają :D :D