Jeżdżą pięcio-, sześcioletnimi samochodami, bynajmniej nie klasy premium. Mieszkają w blokach, a jeden jest nawet „bezdomny”. Oszczędności też mają niewielkie, a dwóch spłaca kredyty. Prześwietlamy majątki posłów z powiatów: przemyskiego, jarosławskiego i lubaczowskiego.
Jeśli ktoś świat wielkiej polityki wyobraża sobie jako pełen blichtru, zbytku i przepychu, to po lekturze oświadczeń majątkowych posłów z naszego regionu swoje zdanie musi zweryfikować. Z dokumentów złożonych w Kancelarii Sejmu wynika, że wśród ich dobytku próżno szukać ekstrawagancji, z małymi wyjątkami mieszkają[paywall] jak przeciętny Kowalski, jeżdżą autami, które ani nie są nowe, ani specjalnie prestiżowe. W zasadzie tylko marszałek M. Kuchciński wylicza w swoim majątku rzeczy drobniejsze, typu obrazy, rzeźby, rysunki, książki. Żaden z naszych parlamentarzystów nie ma drogiej biżuterii, zegarków, ubrań. Dziwi to nieco, bo zarabiają raczej godnie, „najbiedniejszy” w tym zestawieniu za ubiegły rok zainkasował 107 tys. zł, a najmożniejszy 187 tys. zł plus diety.
Wynika to przede wszystkim z tego, że ma dwa źródła dochodu. Z tytułu uposażenia poselskiego zainkasował w poprzednim roku 140 tys. plus nieco ponad 30 tys. w dietach. Pobierał też emeryturę, z tego tytułu zarobił blisko 52 tys. zł.
Z tą walutą to nie wiadomo, czy to jeszcze aktualne, bo trudno wykluczyć, że tych 200 zł (po przeliczeniu) gdzieś międzyczasie poseł nie wydał. Wrażenia nie robi też auto posła Kuchcińskiego – posiada on hondę CRV z 2012 roku, a więc samochód już nie najnowszy, a przy tym nie z segmentu aut luksusowych. Jako jedyny zadeklarował książki, wydawnictwa, albumy, obrazy, grafiki, rzeźby, rysunki o wartości przekraczającej 10 tys. zł. Dokładnej ich wyceny jednak nie podał – trudno więc wyrokować, jak duża i jak atrakcyjna jest to kolekcja. Marek Kuchciński w swym oświadczeniu na rozpoczęcie kadencji poinformował, że zarobił niespełna 190 tys. zł oraz nieco ponad 30 tys. zł z tytułu diet.
Dla porządku dodajmy, że jest jeszcze właścicielem niemal pół hektara lasu i gruntów ornych. Poseł Chrzan niewielkie ma też oszczędności (5 tys. zł) i jeździ najstarszym, bo już niemal 14-letnim autem – crossoverem marki Suzuki. Mało tego, jako jeden z dwóch parlamentarzystów spłaca kredyt, a i jego zarobki jako starosty pozostawały daleko w tyle za innymi posłami. Jak zdeklarował, za wymagany w oświadczeniu okres zarobił 107 tys., czyli o jakieś 40 tys. mniej niż najsłabiej zarabiający poseł naszego regionu M. Rząsa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rozdzielność majątkowa albo lepiej: pieniądze na koncie rodzeństwa, gdzie żadna ustawa nie sięga i każdy może stać się w oświadczeniu biednym lub bezdomnym...
No tak, poseł Kuchciński płacił za swoje loty i wcale nie zbiedniał...
Same biedaki ! Ale nawet jak nie wpisza nic to kto co im zrobi !! Vide Banas . HA HA
''Diety poselskie, senatorskie, prezydenckieDożywotnie rządowe emeryturyI żadnych ukrytych dochodówOprócz konta w szwajcarskim banku''YOUTUBE.COM - WŁOCHATY - A TOPOLSKA WŁAŚNIE
ta kuchcinskiemu nawet prezes arimw w 2007 dał hektary bonifikatą bo biedak nie miał za co kupić https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/202777,bieszczadzkie-laki-szefa-klubu-parlamentarnego-pis.html
Dajcie spokój temu biedakowi. Na stare lata, niech sobie polata i ciemnotę ludowi TVPiS dalej wciska.
Co za bzdura by myśleć, że jak ktoś ma poselską pensję to będzie żył jak szejk. Tylko dziady z najniższą krajową myślą, że tak jest. Otóż nie moi drodzy. Ja pracuję w branży, w której jakby mi ktoś na rozmowie zaproponował pensję posła, to by mnie obraził. Rozmowa zaczyna się od jej kilkukrotności. I co? Mieszkam w bloku, auto mam kilkuletnie, zegarek za parę stówek i ciuchy z outletu. Samochodu nie kupuje się za trzydziestokrotność pensji, jak to mają dziady w zwyczaju, tylko za maksymalnie dwie lub trzy. Za gotówkę.
Rozdzielność majątkowa albo lepiej: pieniądze na koncie rodzeństwa, gdzie żadna ustawa nie sięga i każdy może stać się w oświadczeniu biednym lub bezdomnym...
No tak, poseł Kuchciński płacił za swoje loty i wcale nie zbiedniał...
Same biedaki ! Ale nawet jak nie wpisza nic to kto co im zrobi !! Vide Banas . HA HA