Reklama

Na ratunek bieszczadzkim zwierzakom. Powstaje serial dokumentalny [ZDJĘCIA]

Losy zwierząt – nie tylko dzikich, kulisy pracy Bieszczadzkiej Organizacji Ochrony Zwierząt, a także jedynego takiego w Polsce – Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny w Olchowcu. O tym, i nie tylko, opowie serial dokumentalny „Bieszczady – Na Ratunek”, którego realizacja wystartowała w styczniu tego roku.

Serial przybliży interwencyjno-ratunkową działalność Bieszczadzkiej Organizacji Ochrony Zwierząt (BOOZ) przy ścisłej współpracy z instytucjami i służbami państwowymi. Widzowie ujrzą realia niesienia pomocy zwierzętom domowym, gospodarczym i dzikim, a także – w różnych sytuacjach – mieszkańcom Bieszczad.

Producentem jest bezpośrednio Bieszczadzka Organizacja Ochrony Zwierząt wraz z Collis sp. z o.o. Invest s.k.a. Za koordynację techniczną odpowiada Szymon Chałupka, filmowiec, szkoleniowiec i właściciel kanału YT Filmujemy!

– Istotą produkcji jest dla nas ukazanie prawdy, realnych działań, bez wyimaginowanych scen i wyuczonych dialogów – a scenariusz produkcji tworzyć będzie życie – zapowiada prezes zarządu BOOZ Krystian Kwolek.

Reklama

Skąd się biorą bohaterowie serialu?

– Znajdują się sami. Mieszkamy w Bieszczadach i znamy je na wylot. Wydawałoby się, że ludzie żyją tu z przyrodą w harmonii, ale warunki bytowania są różne. Bywają kiepskie. Sporo zwierzyny ulega też wypadkom. Jako BOOZ prowadzimy inspektorat i każdy może dokonać zgłoszenia. Współpracujemy z samorządami, Państwową Inspekcją Weterynaryjną, Komendą Policji w Ustrzykach Dolnych. Informacje z tych instytucji sprawiają, że mamy ręce pełne pracy. I właśnie te codzienne, bieżące działania chcemy pokazać w sposób realistyczny. Nasz serial ma mieć wymiar edukacyjny. Chcemy uświadomić widzom, dlaczego działamy tak, a nie inaczej. Co jest złe, a co dobre. Co stanowią przepisy prawa. Nasza praktyka pokazuje, że często zaniedbania wobec zwierząt wynikają nie z niechęci ludzi, tylko nieznajomości przepisów. Chcemy zatem edukować, by to zmienić – zaznacza K. Kwolek.
 

Reklama

Leśna ostoja

Serial ukaże także kulisy powstawania i rozwoju Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny (POBF) w Olchowcu. To pierwszy w Polsce azyl dla dzikich zwierząt, które zostały zranione, otrute, uległy wypadkowi. W parku będą mieć zapewnioną specjalistyczną opiekę.

– Bieszczadzka Organizacja Ochrony Zwierząt interweniuje, gdy zwierzętom dzieje się krzywda. Zapewnia pierwszą pomoc weterynaryjną. Z kolei nasz park ma za zadanie przyjąć zwierzę na dłuższą rehabilitację w warunkach zbliżonych do naturalnych. Chodzi o te zwierzęta, które nie mogą wrócić do naturalnego środowiska. Gościć w nim może choćby ptak ze złamanym skrzydłem, który niedoskonale lata i poza parkiem nie mógłby przeżyć. Celem parku jest umożliwienie zwierzętom powrotu w Bieszczady, ale też stworzenie azylu dla tych, które już nigdy nie wrócą. Takiego miejsca dotąd nie było. Z tego powodu kiedyś znane przemyślanom niedźwiedzice Cisna czy Przemisia trafiły do zoo w dużych miastach. Dziś mogłyby zostać w Bieszczadach – opowiada inicjator powstania POBF, przemyski przedsiębiorca Krzysztof Kuncelman.

Reklama

– Serial ma dwa cele. Pierwszym jest ukazanie działalności organizacji i parku. Drugi to wymiar społeczny. Chcemy uwrażliwić na krzywdę, która dzieje się zwierzętom – dodaje inwestor.

Krzysztof Kuncelman prywatnie jest fundatorem fundacji. Zasponsorował pojazd do interwencji, a także większość sprzętu niezbędnego do filmowania, m.in.: kamery, drony, nagłośnienie i inne oprzyrządowanie.

Serial „Bieszczady – Na Ratunek” ma mieć 12 odcinków. Premiery można oczekiwać jesienią 2021 r. lub wiosną 2022 r. w jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych.

Reklama


Aleksandra Nowotyńska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości