Od 3 do 11 października, po zmroku, na elewacji budynku Urzędu Miejskiego będą się pojawiać świetlne rysunki „zwierzobzików”.

fot.Jacek Szwic
2 Okładka tomiku „Zwierzobzików”
Wieczorne projekcje to element projektu artystyczno-edukacyjnego „Oczami dziecięcej wyobraźni” realizowanego w[paywall] Centrum Edukacji Plastycznej przy Galerii Sztuki Współczesnej, w którym wezmą udział uczniowie szkół podstawowych nr 4 i 11.
Tytułowe „zwierzobziki” pochodzą z ilustrowanego tomiku limeryków Jerzego Dunina-Brzezińskiego „Karo”. Projekt składa się z warsztatów kreacji słowa, powiązanych z nimi warsztatów plastycznych oraz instalacji świetlnej na elewacji urzędu miejskiego.
Efekty pracy dzieci biorących udział w warsztatach będzie można oglądać w dniach 9 – 11 października na specjalnym pokazie w Galerii Sztuki Współczesnej. W ten sposób organizatorzy chcą przypomnieć postać nieżyjącego już, związanego z Przemyślem wybitnego artysty Jerzego Dunina-Brzezińskiego „Karo”.
Projekt jest dofinansowany ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Bardzo Młoda Kultura 2019 – 2021.
***
Jerzy Dunin-Brzeziński –„Karo” urodził się w 1924 roku w Ruszelczycach koło Przemyśla. W 1943 r. został wywieziony z kraju na roboty do Niemiec, skąd przedostał się do wyzwolonego Paryża, gdzie wstąpił jako ochotnik do II Korpusu Wojska Polskiego. Po wojnie osiadł w Wielkiej Brytanii, podejmując studia na wydziale sztuki użytkowej w londyńskiej Borough Polytechnic.
Począwszy od 1953 roku rozpoczął samodzielną pracę grafika reklamowego, uzyskując w ciągu kilku lat znaczące sukcesy artystyczne. Dość szybko Jerzy Dunin-Brzeziński został członkiem prestiżowego Society of Indrustrial Artist. Od 1963 r. związał się z Leicester Polytechnic, gdzie dzięki swemu dorobkowi artystycznemu powołany został na stanowisko dziekana, a następnie profesora wydziału grafiki użytkowej. Stanowisko to piastował przez dwadzieścia dwa lata.
W roku 1985 powrócił do Polski, po krótkim pobycie w Krakowie osiadł na stałe w Przemyślu. Tutaj obok realizacji zleceń reklamowych, zajął się przede wszystkim malarstwem. Wydał także dwa tomiki poezji oraz tomik limeryków „Zwierzobziki”. Był organizatorem czterech konkursów plastycznych – dla uzdolnionej młodzieży oraz dla przemyskiego środowiska artystów profesjonalnych i amatorów.
W swym dorobku artysta posiada ponad cztery i pół tysiąca prac graficznych. Są wśród nich plakaty, ilustracje, druki reklamowe, zaproszenia, projekty opakowań, kartki, znaczki pocztowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie wierzyłem że kiedykolwiek to tu napiszę, ale bardzo dobry pomsył! Pamiętam jak za moich wczesnych lat w każdym miejscu publicznym wisiały portrety i zdjęcia wybitnych obywateli, a także najwybitniejszych dobroczyńców ludzkości. Gdy sięgam pamięcią do tych lat, dostrzegam w tym bardzo pozytywny mechanizm, który dobrze działał na wydajność i morale. Ja sam wielokrotnie spoglądałem na wizerunki moich bohaterów i gdy nikt nie słyszał zadawałem im pytania: "co mam robić? jak mam żyć? co byście zrobili na moim miejscu?" Te i inne pytania kłębiły mi się w głowie, a zaraz potem słyszałem odpowiedzi. Teraz jestem tym kim jestem, szczęśliwym, dość młodym emerytem, który ma czas na prowadzenie obserwacji otaczającego go świata i narzekanie na ogólnie panujące dziadostwo, co sprawia mi olbrzymią przyjemność.
Czy to będą podobizny radnych?
Nie wierzyłem że kiedykolwiek to tu napiszę, ale bardzo dobry pomsył! Pamiętam jak za moich wczesnych lat w każdym miejscu publicznym wisiały portrety i zdjęcia wybitnych obywateli, a także najwybitniejszych dobroczyńców ludzkości. Gdy sięgam pamięcią do tych lat, dostrzegam w tym bardzo pozytywny mechanizm, który dobrze działał na wydajność i morale. Ja sam wielokrotnie spoglądałem na wizerunki moich bohaterów i gdy nikt nie słyszał zadawałem im pytania: "co mam robić? jak mam żyć? co byście zrobili na moim miejscu?" Te i inne pytania kłębiły mi się w głowie, a zaraz potem słyszałem odpowiedzi. Teraz jestem tym kim jestem, szczęśliwym, dość młodym emerytem, który ma czas na prowadzenie obserwacji otaczającego go świata i narzekanie na ogólnie panujące dziadostwo, co sprawia mi olbrzymią przyjemność.