Na pierwszym planie plecy żołnierzy w szaro- brunatno-brązowych mundurach. Stoją wyprężeni, z odkrytymi głowami. Na drugim planie w takim samym uniformie, z długą siwą brodą, w czarnej czapie na głowie i przewieszoną w barwach żywej zieleni stułą prawosławny pop. Twarz ma wymazaną. Twarze słuchających niewidoczne.
Na trzecim planie paka obskurnej ciężarówki załadowana jakimiś klamotami. Na czwartym planie na lewo od ciężarówki, lekko z tyłu, dwie rozmawiające postaci. Za nimi uschnięte drzewo. Ktoś, zza pleców słuchających, nagrywa wideo z ręki, podnosząc ją ponad głowy słuchających. Prawdopodobnie poranek. Prawosławny pop mówi (u dołu nagrania polskie tłumaczenie):
„Wielu z was nie wróci jutro z bitwy, ale nie powinno być w duszach waszych zamieszania i strachu. Jesteśmy żołnierzami armii Bożej, obrońcami prawosławia i naszej wielkiej Ojczyzny, Matki Rosji. Po drugiej stronie frontu siedzą słudzy szatana, zasłaniając się wszelkimi sprytnymi słowami. Wartości liberalne, równość, demokracja, one gloryfikują antychrysta. Nie sposób mieć nad nimi litości, bez względu na to, jaki wygląd przybrali, żołnierz, staruszka czy dziecko. Wszyscy są jednym i tym samym, zrodzonym z piekła.
Niech nie drgnie wam ręka, kierując kulę lub pocisk na wrogów Pana. Mówi się wam, że jest wojna między Rosją a NATO. Nie, to jest walka dobra ze złem. Nadszedł czas Armagedonu, po którym nastąpi straszliwa próba. Jesteście po właściwej stronie w tej bitwie, a Pan o was nie zapomni. Przecież sam Mesjasz prowadzi was do walki. Armia Putina jest armią Boga. Bóg jest z nami, Rosja stoi za nami. Ani kroku wstecz. Zwycięstwo będzie nasze. Amen”.
Po tych słowach pop błogosławi słuchających krzyżem. Koniec. Nagranie od wtorkowego poranka, 14 lutego, obiega portale społecznościowe.
Zanim wyjdę do pracy, zanim wypiję pierwszą, poranną kawę, zanim się otrząsnę po obejrzeniu tego nagrania, dudnią mi w głowie jak dzwon dwa fragmenty „kazania”. „Nie sposób mieć nad nimi litości, bez względu na to, jaki wygląd przybrali, żołnierz, staruszka czy dziecko. Bóg jest z nami!”.
Skąd my to znamy? Skąd? Ukraina walczy. Odpiera kolejną ofensywę najeźdźców. Ja mogę spokojnie wypić drugą kawę i napisać kilka zdań ku przestrodze tym, którzy mają jeszcze jakiekolwiek złudzenia odnośnie Putina i Rosji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wojna przyjdzie i do nas,kwestia czasu. Teraz gdy sprawy zaszły za daleko żadna ze stron konfliktu się nie wycofa bo to oznaczałoby koniec jednego / Rosja / czy drugiego mocarstwa /USA/. Historia dowodzi że żadne mocarstwo się nie cofało przed wojną a upadało w wyniku wojny.A na gruzach powstawały nowe mocarstwa choć tym razem może nie być już komu powstać.Uchronić nas może tylko interwencja boska, sił poza ziemskich UFO o ile takie są oraz kataklizmy w postaci ogromnych trzęsień ziemi i wybuchów wulkanów.
Wojna przyjdzie i do nas,kwestia czasu. Teraz gdy sprawy zaszły za daleko żadna ze stron konfliktu się nie wycofa bo to oznaczałoby koniec jednego / Rosja / czy drugiego mocarstwa /USA/. Historia dowodzi że żadne mocarstwo się nie cofało przed wojną a upadało w wyniku wojny.A na gruzach powstawały nowe mocarstwa choć tym razem może nie być już komu powstać.Uchronić nas może tylko interwencja boska, sił poza ziemskich UFO o ile takie są oraz kataklizmy w postaci ogromnych trzęsień ziemi i wybuchów wulkanów.