Archeolog z Firmy Archeologicznej „Arkadia” z Rzeszowa Katarzyna Oleszek, która kierowała pracami poprzedzającymi wymianę nawierzchni i przyłączy kanalizacyjnych na jarosławskim Rynku, przebadała i zeskanowała laserowo w centrum Jarosławia XVIII-wieczną drogę o długości 30 m. W jej ocenie jest jedną z najdłuższych tras tego typu, znalezionych do tej pory na terenie Polski.
Pozostałości drogi odkryto w lutym br. w centrum Jarosławia. Konkretnie przy ul. Grunwaldzkiej, na trasie, która prowadziła kilkaset lat temu do bramy miejskiej wiodącej w stronę Krakowa i Rzeszowa.
W internetowym wydaniu serwisu „Nauka w Polsce” K. Oleszek stwierdziła, że trakt był z całą pewnością dłuższy o kolejne kilkadziesiąt metrów, bo w czasie nadzorów[paywall] archeologicznych napotykała na kolejne jego fragmenty.
Poinformowała również, że przebadała i zeskanowała go laserowo. Wykonana została także animacja, która jest dostępna dla każdego zainteresowanego. – Dzięki zastosowaniu tej technologii zdokumentowaliśmy ten zabytek z dokładnością co do jednego milimetra – powiedziała.
Jej zdaniem fakt, że miał ok. 3 m szerokości, oznacza, że była to „droga jednokierunkowa”, na której dwa wozy nie mogłyby się wyminąć. Na drodze nie widać śladów po kopytach czy po wozach, które po niej jeździły, co oznacza, że drewno wykorzystane do jej budowy – zapewne dębowe – było bardzo wytrzymałe.
Dodatkowo – co wynika z badań – w kilku miejscach widoczne są ślady po naprawach, co świadczy o regularnych „robotach drogowych”.
Trakt składał się z konstrukcji nośnej – trzech drewnianych legarów ułożonych poprzecznie w stosunku do położnych na nich belek. Belki połączone były za pomocą kołków.
– Jarosław kilkaset lat temu znajdował się na trasie 400-kilometrowego traktu wiodącego z Bielska-Białej do Lwowa. Był on wybudowany przez habsburską Austrię. Tylko na terenie miasta droga była drewniana, poza nim – gruntowa. Włodarze miasta mogli pozwolić sobie na tak kosztowną drogę pewnie dlatego, że w XVII wieku odbywał się tam jeden z większych w Europie jarmarków, na którym handlowano suknem, skórami czy winem. Wówczas przybywało do Jarosławia nawet 30 tysięcy osób. Trakt miał służyć około stu lat, a potem położono nad nim bruk – wyjaśniła K. Oleszek.
Obecnie fragment drewnianego traktu przekazany został do konserwacji, a w najbliższych miesiącach całość ma być wyeksponowana w centralnej części Jarosławia.
Warto wspomnieć, że po usunięciu drewna okazało się, że pod drewnianym traktem znajdowała się jeszcze starsza droga utwardzana, która zapewne istniała w tym miejscu od lokacji miasta w XIV w.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze