W piątek, 19 stycznia, przed godziną 22 dyżurny przemyskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że przy sklepie w Medyce bije się kilka osób. Kiedy patrol przyjechał na miejsce, koło sklepu już nikogo nie było, ale policjanci zauważyli, że nieopodal, obok bloku, na ziemi leży jakiś mężczyzna, a nad nim stoją dwaj inni.
Młodzi mężczyźni (20 i 23 lata) oświadczyli, że ich kolega został zraniony nożem przez nieznanego im sprawcę, ale nie widzieli, jak to się stało. Policjanci wezwali karetkę pogotowia i ranny 29-latek został przewieziony do szpitala w Przemyślu, a jego koledzy rozeszli się.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dzisiaj jest 1 lutego. News z ok. dwóch tygodni. Ciekawie będzie, jak zostaną zamieszczone informacje o okresowej przerwie w dostawie wody
Napadniętemu trzeba dać medal a nie prokuratora!
Coś mi się zdaje, że to on będzie miał problemy, a nie ci bandyci. Nasi "stróże prawa" nie lubią konkurencji.
jak za PO, nic sie nie zmienia w tej kwestii - bandyta to swieta krowa, a Ziobro tyle obiecywal zapewne podobnie jak poprzednicy wacza o glosy w wiezieniach
Jeśli jesteś napadnięty , masz święty obowiązek bronić się wszystkimi dostępnymi środkami ; w tym nożem , jeśli masz akurat pod ręką . Jak wiadomo , od stycznia 2018 r, zarzut tzw," przekroczenia obrony koniecznej" został znacząco przesunięty na korzyść ofiary , tylko ,że zmiany mówią o zdarzeniu na terenie mieszkania , domu , terenu ogrodzonego. Ale minister Ziobro wspomniał również o zmianie interpretacji zdarzeń przez prokuratorów, sędziów , w takich sytuacjach. Czyli krótko mówiąc , nawet na ulicy masz prawo sięgnąć po to , co masz pod ręką , bo to ty jesteś napadnięty , a nie ty napadasz. Jesteś ofiarą , a nie sprawcą ,
Dzisiaj jest 1 lutego. News z ok. dwóch tygodni. Ciekawie będzie, jak zostaną zamieszczone informacje o okresowej przerwie w dostawie wody
Napadniętemu trzeba dać medal a nie prokuratora!
Coś mi się zdaje, że to on będzie miał problemy, a nie ci bandyci. Nasi "stróże prawa" nie lubią konkurencji.