Podczas niedawnej konferencji prasowej szef podkarpackiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Robert Bugaj poinformował o otrzymaniu dodatkowych 60 mln zł. Część z tych pieniędzy zostanie przeznaczona na zapłatę za nadwykonania w niektórych szpitalach. Na zwrot pieniędzy czeka m.in. Wojewódzki Szpital im. św. o. Pio w Przemyślu.
Wiadomo już, że w przyszłym roku budżet rzeszowskiego oddziału NFZ będzie większy o ponad 220 mln zł. Dyrektor oddziału Robert Bugaj powiedział, że 21,5 mln zł trafi do podkarpackich szpitali. – Nadwykonania będą zapłacone w około 30 – 40 procentach, ale niektóre świadczenia zostaną zapłacone w całości – stwierdził[paywall].
Szpitale dostaną pieniądze za wszystkich przyjętych pacjentów, m.in. na onkologii dziecięcej i kardiologii. Opłacone zostaną badania rezonansem magnetycznym i tomografem u pacjentów onkologicznych. Fundusz zapłaci za 80 procent nadwykonań w hemodializach. Dodatkowe pieniądze zostaną przekazane m.in. na leczenie pacjentów wentylowanych mechanicznie oraz ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. 14 mln zł otrzymają placówki podstawowej opieki zdrowotnej, a 4 mln zł zostanie przeznaczone na dofinansowanie do wyrobów zaopatrzenia medycznego.
– Aneksy do umów na te dodatkowe pieniądze podpiszemy z placówkami służby zdrowia, gdy zakończymy podpisywanie aneksów na podwyżki dla pielęgniarek. W tym roku dostaliśmy 77 milionów złotych na ten cel. Przygotowujemy się do drugiego etapu podwyżek dla tej grupy zawodowej. W przyszłym roku dostaną około 800 zł na etat – wyjaśnił R. Bugaj.
– Wiemy o tych ustaleniach i dobrych dla szpitali wiadomościach. Pilnujemy tego. Gdybyśmy nie otrzymali żadnych pieniędzy za nadwykonania, to pod koniec września, moglibyśmy je wstrzymać – powiedział zastępca dyrektora przemyskiego szpitala wojewódzkiego ds. medycznych Krzysztof Popławski. – Potrzeby rosną, wydatki także. Przeanalizowaliśmy wszystkie nadwykonania i wyszło nam, że na koniec roku zamknęlibyśmy je kwotą około pięciu milionów złotych. Ale na całe szczęście kilka dni temu otrzymaliśmy z NFZ półtora miliona złotych i zapewnienie, że dostaniemy kolejne pieniądze – stwierdził K. Popławski.
Zapowiadane podwyżki dla pielęgniarek nie zaskoczyły przewodniczącej Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Wojewódzkim Szpitalu im. św. o. Pio w Przemyślu Ewy Rygiel. – To pieniądze, które ustawowo nam się należą. Wywalczyłyśmy je od rządu. Kwota ośmiuset złotych ładnie wygląda, tyle że na rękę to czterysta złotych. Mówienie, że NFZ coś nam da ekstra, jest nie na miejscu. To żadna łaska. To nie pieniądze przekazane przez dyrekcję szpitala. Inflacja rośnie, więc nasze zarobki i tak stoją w miejscu. Co ciekawe, ta podwyżka nie będzie wliczona do pensji zasadniczej. Nas, jako personel biały nie obowiązuje coroczna podwyżka pensji zasadniczej. Za moment okaże się, że, odpowiadając za zdrowie i życie ludzi, będziemy mieć mniejszą pensję zasadniczą, niż ma personel pomocniczy, bo ten coroczne podwyżki ma gwarantowane. Anomalią może być sytuacja, że pani sprzątająca, nic jej nie ujmując, będzie zarabiać więcej niż my. Cały czas walczymy na szczeblu ministerialnym, aby naszą grupę zawodową także wliczyć w poczet tych, którym pensja zasadniczaalna rośnie co roku – stwierdziła przewodnicząca E. Rygiel.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dlaczego nikt nie zobaczy ile zarabiają inni pracownicy tylko ciągle biedne pielęgniarki i wiecznie dlań ich pieniądze są a dla innych coraz więcej roboty
Chu... W ta naukę... Teraz każdy z nas jest wykształcony i co?
A co może pielęgniarki są może po studiach a nawet nie znają się na robocie pokonać żyło to liceum i jest wielką pielęgniarką a do pacjentów jak coś musi to strasznie zmęczona i gonią inny personel i mają ich za chołotę ale jak coś się odezwą ale za nie czeka robić
Dlaczego nikt nie zobaczy ile zarabiają inni pracownicy tylko ciągle biedne pielęgniarki i wiecznie dlań ich pieniądze są a dla innych coraz więcej roboty
trzeba było się uczyć
Chu... W ta naukę... Teraz każdy z nas jest wykształcony i co?