W piątek, 11 marca, na wiadukcie nad autostrada A4 w pobliżu Łańcuta szybka reakcja dwóch młodych mężczyzn uratowała 16-latka przed samobójczą śmiercią.
Po godz. 23 20-letni kierowca poinformował policję, że na odcinku autostrady pomiędzy Łańcutem a Rzeszowem, na jednym z wiaduktów, za barierką ochronną stoi młody mężczyzna. 20-latek nie poprzestał jednak na telefonie, ruszył wraz z drugim mężczyzną na pomoc chłopakowi.
Kiedy na miejscu pojawili się policjanci, zastali dwóch mężczyzn, którzy trzymali za ręce stojącego na krawędzi wiaduktu chłopaka. Pomimo próśb, nie chciał on przejść na drugą stronę barierki i groził, że skoczy.
Jeden z funkcjonariuszy złapał go za ubranie, drugi zaś przeszedł za balustradę i złapał go za nogi. Policjanci razem z dwoma mężczyznami przenieśli chłopaka przez barierkę i wezwali pogotowie. Po zajściu16-letni mieszkaniec powiatu Łańcuckiego trafił pod opiekę lekarzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A policja za to dostanie nagrode
A policja za to dostanie nagrodę
dobra interwencja więc niech dostanie, żal ci ? zostań policjantem
A policja za to dostanie nagrode
A policja za to dostanie nagrodę
dobra interwencja więc niech dostanie, żal ci ? zostań policjantem