Bitwa Warszawska z 1920 roku, nazywana również Cudem nad Wisłą, jest chyba najbardziej znanym wydarzeniem wojny polsko-bolszewickiej, ale o ostatecznym zwycięstwie i odparciu wojsk sowieckich zdecydowały również działania sił polskich, rozgrywające się w naszym regionie. O tym opowiada wystawa Lwów 1920, czynna od 14 sierpnia w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej.
Polskie Termopile
Druga część wystawy poświęcona jest bitwie na przedpolach Lwowa, w której udział wzięła nasza szósta armia. Polacy musieli się zmierzyć nie tylko z kawalerią Budionego, ale również z doborowymi dywizjami strzeleckimi Tuchaczewskiego i Jeżowa, które kierowały się na Warszawę, ale związane walkami pod Lwowem nie dotarły do stolicy, co przesądziło o naszym zwycięstwie. Tu należy koniecznie wspomnieć o polskich Termopilach, jak nazwano Zadwórze.
– 17 sierpnia pierwszy batalion kapitana Zajączkowskiego z pięćdziesiątego czwartego pułku piechoty wraz z kompanią karabinów maszynowych i ochotnikami ze Lwowa został zaatakowany przez oddziały szóstej dywizji kawalerii armii Budionnego. W ciężkich bojach z przeważającymi siłami wroga zginęli prawie wszyscy żołnierze Zajączkowskiego, który otoczony przez sowietów, nie chcąc się dostać w ręce wroga, wraz z innymi oficerami popełnił samobójstwo. Z ponad trzystu pięćdziesięciu żołnierzy ocalało zaledwie kilku i dlatego dzisiaj Zadwórze, jako symbol poświęcenia i bohaterstwa, nazywane jest polskimi Termopilami – wyjaśnia L. Fac.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Awanturnictwo Piłsudskiego i wyprawa na Kijów mogła doprowadzić do utraty niepodległości.Nie było by bitwy warszawskiej,niemeńskiej, czy lwowskiej gdyby nie wyprawa kijowska.To był poczatek naszego problemu.Sami sobie narobiliśmy gnoju.Nie musieliśmy by świętować co prawda wspaniałego zwycięstwa w bitwie warszawskiej,ponieważ parę miesięcy wcześniej mogliśmy świętować zamknięcie dziejów wojennych z sowietami i to na znacznie bardziej korzystnych dla Polski warunkach.Tego rozlewu krwi w tym głównie walczących dzieciaków mozna było całkowicie uninąć .A całkowita bzdurą jedynie na użytek wewnętrzny jest opowiadanie,ze ocaliliśmy Europę od bolszewizmu.Ale o tym cisza.Pytanie dlaczego.
Awanturnictwo Piłsudskiego i wyprawa na Kijów mogła doprowadzić do utraty niepodległości.Nie było by bitwy warszawskiej,niemeńskiej, czy lwowskiej gdyby nie wyprawa kijowska.To był poczatek naszego problemu.Sami sobie narobiliśmy gnoju.Nie musieliśmy by świętować co prawda wspaniałego zwycięstwa w bitwie warszawskiej,ponieważ parę miesięcy wcześniej mogliśmy świętować zamknięcie dziejów wojennych z sowietami i to na znacznie bardziej korzystnych dla Polski warunkach.Tego rozlewu krwi w tym głównie walczących dzieciaków mozna było całkowicie uninąć .A całkowita bzdurą jedynie na użytek wewnętrzny jest opowiadanie,ze ocaliliśmy Europę od bolszewizmu.Ale o tym cisza.Pytanie dlaczego.