Miała być piękna opalenizna, a mimo zastosowania filtra pojawiły się: rumień, obrzęk, pieczenie, wysypka? Tak może reagować organizm, jeśli wcześniej miał kontakt z substancją fotouczulającą, czyli zwiększającą wrażliwość na słońce. To mogą być ziółka, które pijesz codziennie w pracy, cytrusy, którymi się zajadasz, stosowane kosmetyki albo leki.
Wystąpienie niepożądanych objawów skórnych po pobycie na słońcu eksperci określają mianem fotodermatozy lub fotoalergii. Pojawiają się zwykle na odsłoniętych częściach ciała, takich jak twarz, ramiona, dłonie czy dekolt i są skutkiem nadwrażliwości na promieniowanie UV. Ich objawy bywają zróżnicowane – od łagodnych pokrzywek aż po bolesne oparzenia. I choć dotyczą mniej więcej 10 proc. osób, to tak naprawdę mogą dopaść każdego, o ile wcześniej miał kontakt z fotoalergenem. Dlatego lepiej zapobiegać niż leczyć! Sprawdź, na co uważać.
Limonka i niektóre warzywa
Jeśli latem chętnie sięgasz po wodę z limonką, miej się na baczności. Zawarty w jej soku psoralen uwrażliwia skórę na słońce i może prowadzić do reakcji fotoalergicznej. Ma to nawet swoją fachową nazwę: fitofotodermatoza albo choroba limonkowa. Wystarczy wyciskać lub kroić limonkę, a później mieć kontakt z promieniami słonecznymi, by skóra stała się zaczerwieniona, pojawiło się swędzenie, a nawet bolesne, wypełnione płynem bąble, które wymagają interwencji lekarza. Jeśli szybko nie zmyjemy soku z ciała, reakcja (mniej lub bardziej nasilona) pojawia się zwykle po upływie 30 – 60 minut. Niekiedy po wielu godzinach. Specjaliści ostrzegają, że w tym przypadku kremy z filtrem niewiele pomogą i zalecają, by nie wychodzić z domu lub schować ciało pod ubraniem. Oprócz limonek zagrożenie stanowią też, choć w mniejszym stopniu, pozostałe cytrusy, figi oraz inne rośliny. Są wśród nich m.in.: arnika górska, nagietek, mniszek lekarski, lubczyk czy arcydzięgiel, ale też pietruszka, seler, marchew i koper.
Dziurawiec i inne zioła
Fotouczulenie mogą wywoływać również niektóre rośliny lecznicze. To przede wszystkim dziurawiec, stosowany m.in. w naturalnych lekach na uspokojenie i poprawę nastroju czy ułatwiających zasypianie. Zanim wyjdziesz na słońce, upewnij się, czy nie krąży w Twoim ciele! Jeśli masz skórę wrażliwą, uważaj również na nagietek, krwawnik, łopian, skrzyp, jeżówkę purpurową, miłorząb japoński, a nawet rumianek. Pamiętaj, że ekstrakty z nich mają w składzie nie tylko suplementy, maści czy herbatki, ale też kosmetyki – zwłaszcza te naturalne. Stosowane zewnętrznie bywają równie niebezpieczne!
Lekarstwa
Specjaliści ostrzegają, że prawie każdy lek może uwrażliwić skórę na działanie promieni słonecznych – nawet sprzedawane bez recepty środki przeciwbólowe. Dlatego zanim wyjdziesz na słońce, uważnie przeczytaj ulotkę, a jeśli cierpisz na schorzenia przewlekłe, nie bój się zapytać lekarza, czy przepisane przez niego środki nie są fotouczulające.
Środki dezynfekujące i czyszczące
W dobie koronawirusa odkażamy dłonie niemal non stop. Nie róbmy tego jednak na słońcu, bo – jak się okazuje – promieniowanie UV i środki dezynfekujące to bardzo niedobrana para. Zawarty w tych preparatach alkohol w połączeniu z intensywnym światłem słonecznym może prowadzić do miejscowych przebarwień, a nawet poparzeń. Szczególnie narażone są dzieci oraz osoby o jasnej, delikatnej skórze – alarmują hiszpańscy dermatolodzy i radzą, by na plaży czy nad wodą używać… wody z mydłem. Uważajmy również na silnie działającą chemię domową i ogrodową!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze