Reklama

Niecodzienna historia ochrzczonej Żydówki z Walawy

08/05/2021 13:27

HISTORIE DAWNE ŻP: Sprawa wydaje się dość prosta, jeśli mówimy o małżeństwie Żydem z Żydem. W tej społeczności żonę można było zdobyć na trzy sposoby: poprzez pieniądze, zawarcie kontraktu małżeńskiego i zbliżenie fizyczne. Zwykle spełniano wszystkie trzy warunki, ale nawet jeden z nich wystarczał, by małżeństwo uznano za wiążące. Wśród ortodoksyjnej społeczności tej nacji (np. chasydzi) uważano, że mieszane małżeństwo jest jednym z największych grzechów judaizmu. Niemniej jednak w przeszłości zdarzały się przypadki małżeństw polsko-żydowskich.

Pod koniec XIX wieku w Walawie (pow. przemyski) istniało 107 domów mieszkalnych   (przeważnie chat), a także pałac – letnia rezydencja greckokatolickich biskupów przemyskich, dwór, murowana cerkiew (przy niej cmentarz), 1-klasowa szkoła z 1 nauczycielem i karczma. Wieś liczyła 624 mieszkańców, tj. Rusinów, Polaków i Żydów.

Sensacja w Walawie

11 stycznia 1887 roku we wsi wybuchała sensacja, która zszokowała miejscową ludność. Starzy, młodzi, mężczyźni i kobiety, a nawet dzieci o niczym innym nie mówili, tylko o niezwykłym wydarzeniu zniknięcia córki arendarza (dzierżawca karczmy). Osiemnastoletnia Żydowka Pesia Moritz tego dnia właśnie miała poślubić młodego Żyda, który –  jako zaręczony –  wniósł już parę setek złotych reńskich posagu.

Reklama

Zniknięcie panny młodej

Zebrali się krewni u rodziców panny młodej. Wszystko do ślubu już przygotowano, tylko kandydatki na żonę brakło. Radzą domownicy, co robić, wśród gości przeszedł szmer i śmiech[paywall] młodszej generacji. Zatroskanemu ojcu trudno było zrozumieć, co się stało z córką. Wreszcie odkryto powód nieobecności dziewczęcia. Zorientowano się, że oprócz Pesi zniknął młodzieniec Michał Kaczkowski, jego brat Seńka i dwóch sąsiadów. Szybko domyślono się, dokąd cała piątka uciekła.

Poszukiwania

Pojechał więc ojciec Dawid razem wujem Aronem Birkenem do Jarosławia, a potem do Walawy. Tam już żandarmi zatrzymali uciekinierów wracających od Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia z Moszczan. Na policji przetrzymano goniących i złapanych, lecz szybko ich zwolniono, ponieważ nie widziano nic złego, że bogdanka – jak się okazało –  szukała miejsca, by spokojnie przyjąć wiarę katolicką, ochrzcić się, a następnie stać się żoną Michała i panią Kaczkowską – zamiast wybranego przez rodziców współwyznawcy.

Reklama

Oskarżenia o kradzież

Pesia była jednak przezorna i zaradna, bo zabrała z domu gruby łańcuch ze złota, broszkę i kolczyki, które za swoją własność uważała. Jej ojciec, uważając ją już za straconą, chciał odebrać te kosztowności. Dziewczyna odważnie i jednoznacznie oświadczyła rodzicom, że za Żyda za mąż nie pójdzie, bo kocha mężczyznę innej wiary. Nie było już innej rady, jak wezwać do pomocy żandarma i oskarżyć własną córkę o kradzież biżuterii, a jej towarzyszy o porwanie.

Więzienie i wolność

Wieść o Pesi, która chciała przejść na wiarę katolicką, lotem błyskawicy rozeszła się także po Przemyślu. Tłum zbuntowanej społeczności żydowskiej odprowadzał ją do bramy więzienia Garnzus Arest przy ul. Koszarowej (powstał ok. 1875 roku)  – obecnie Rokitniańskiej. Chasydzi uważali małżeństwo mieszane za największy grzech judaizmu. Choć Michała Kaczkowskiego i jego trzech towarzyszy oskarżono o porwanie dziewczyny, jednak wszystkich – jak na razie – zwolniono z aresztu.

Reklama

Roszczenia ojca

W trakcie trwającego śledztwa stary Dawid Moritz szczególny nacisk kładł na zwrot drogich przedmiotów, które chciał odzyskać od córki. Prokurator jednak inaczej rzecz widział. Uważał, że roszczenia zawiedzionego ojca są bezzasadne, ponieważ rzeczy te były córce wcześniej darowane, a tym samym stały się one jej własnością.

Rozprawa sądowa

14 lipca 1887 roku odbyła się rozprawa w przemyskim Sądzie Powiatowym przy ul. Jagiellońskiej. Przewodniczył jej radca Leszczyński. Oskarżenie wniósł podprokurator Alfons Bieńczewski, podsądnych bronił adwokat Leonard Tarnawski (1845 – 1930), a poszkodowanego  wspierał adwokat Wacław Reger (1846 – 1910). 23-letni Michał Kaczkowski tłumaczył się, że nie porwał swojej narzeczonej, ponieważ ona sama przyszła do jego domu, prosząc o ratunek przed rodzicami, zmuszającymi ją do wyjścia za mąż za Żyda, którego nie kochała i ledwie dwa razy w życiu widziała. Po pół godzinie zarządzono przerwę.

Reklama

Dalszy ciąg rozprawy

Przesłuchiwany Michał przekonywał, że Pesia chciała koniecznie wyjść za niego za mąż. Dalej zeznawał tak: „Ja (…) zaprosiłem m.in. sąsiada Dmytra Salamacha, ażeby ktoś poważniejszy z nami jechał, przybrałem do pomocy brata Seńka i Ika Muszyńskiego i pojechaliśmy do księdza ruskiego do Jarosławia. Tu ksiądz odesłał nas do reformatów (…), lecz przyjąć nie chcieli i odesłali nas do Moszczan, lecz i tu dziewki nie przyjęto. W Walawie przyaresztował nas wszystkich żandarm i skutych zaprowadził nas do więzienia. Po wyjściu na wolność wychrzciła się Pesia, a ja ożeniłem się z nią”.  W ten sposób Pasia Moritz stała się Anną Kaczkowską. Jej ojciec z kolei wyjaśniał w sądzie, że jemu nie tylko chodziło o zwrot biżuterii, bo miał również pretensję do córki, że zmieniła wiarę, a to przyniosło mu duży wstyd. Sprawa ta trafiła nawet do Icchaka Jehuda Schmelkesa – rabina przemyskiego, który w latach 1869 – 1894 pełnił to stanowisko. On w tej sytuacji już nic nie mógł zrobić.

Wygrała miłość

18-letni Anna Kaczkowska (wcześniej Pesia Moritz), średniego wzrostu, brunetka, zeznawała czystą polszczyzną. Na wstępie potwierdziła to, co mówił jej mąż. Od siebie dodała, że uciekła z domu, bo kochała człowieka innej wiary, dlatego chciała się ochrzcić, by resztę życia spędzić przy Michale. Jej rodzice nie chcieli się na to zgodzić, ponieważ pragnęli mieć zięcia Żyda. Jednak niecodzienna historia ochrzczonej Żydówki – opisana 17 lipca 1887 roku przez „Gazetę   Przemyską” (nr 8) –  zakończyła się dla niej i Michała szczęśliwie.


Józef Frankiewicz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama