Reklama

Niedźwiadków jeden krok do sportowego nieba

Sobota, 13 maja br. Godzina 19. Hala Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie może nie pękać w szwach, nie może być tam jednego wolnego miejsca. Niech mury tej staruszki po raz kolejny zadrżą w posadach! A potem… A potem cały sportowy Przemyśl może długo nie zasnąć. Przemyskie Niedźwiadki – po najdziwniejszym spotkaniu w tym sezonie – pokonały w Międzychodzie Sokół Marbo w pierwszym półfinałowym spotkaniu play-off. Do wykonania zadania, do euforii i eksplozji radości, do upragnionej I ligi, pozostał jeszcze jeden krok!

To był najdziwniejszy mecz Niedźwiadków w tym sezonie, bo i mierzyli się z zespołem nietuzinkowym. Prostym w przekazie, nie hołdującym wyrafinowanym taktycznym niuansom, ale przez to niezwykle nieprzyjemnym w odbiorze i interpretacji. Tylko się wydawało, że typowo streetballowe nawyki, jakie prezentowali podopieczni Marcina Chodkiewicza są szybkie do rozszyfrowania. Ale uczciwie trzeba też przyznać, że przemyślanie nie zagrali zawodów wybitnych. Zbyt często wyciągali dłoń do przeciwnika, zbyt często pozwalali im wracać do gry. Ale w tym wypadku styl nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Liczy się efekt, a ten jest kapitalny.

Scenariusz tej konfrontacji jako żywo przypominał ten z trzeciego meczu w Pruszkowie. Pierwsze 20 minut było bardzo wyrównane, z lekkim wskazaniem na wykorzystujących niemal każdy moment stagnacji Niedźwiadków gospodarzy. Mobilni gracze podkoszowi jak Mikołaj Smarzy czy Jakub Nowak korzystali z gry „jeden na jeden”, prezentując cały swój arsenał niemałych możliwości. I kwartę na swoją korzyść zapisali jednak goście, bo w samej końcówce potrafili zmienić tempo prowadzonych akcji. Do remisu 22:22 doprowadził dwoma celnymi rzutami wolnymi Rafał Kulikowski, a ćwiartkę efektownym dunkiem podsumował Maciej Puchalski. W drugich 20 minutach miejscowi dołożyli swoją najgroźniejszą broń, czyli rzut zza linii 6,75 m. To po jednej z kilku takich przymiarek w tej części, tym razem w wykonaniu Mikołaja Smarzego w 18. min Sokół Marbo uciekł na 46:40. Na szczęście Niedźwiadki na więcej nie pozwoliły. Po 20 minutach było niemal równo – 46:44.

Reklama

Przez 7 minut III kwarty wciąż minimalnie lepsi byli gospodarze. Nie do końca układała się tym razem gra Kacprowi Majce, którego próbowali wyizolować Jordan Lewis i Kamil Paluszak. Długo skutecznie. Ciężar gry wziął na siebie Rafał Serwański, ale to zespół w ostatnich trzech minutach odskoczył od przeciwnika. Od stanu 61:57, Niedźwiadki zanotowały kapitalny run 2:13, a w rolach głównych wystąpili Max Egner i M. Puchalski. Przed decydującymi 10 minutami było naprawdę nieźle – 63:70. Mimo błędów w defensywie, M. Egner zaliczył kolejny double-double (14 pkt; 12 zbiórek).

Gospodarze wyglądali na… słaniających się na nogach. Prowadzone przez nich akcje bardziej przypominały kategorię „masters”, niż II-ligowy półfinał. Przemyślan jednak zżerała presja. W IV kwarcie to nie była ich gra. Nie potrafili jej przyspieszyć, urozmaicić, aby rozbić pasywną strefę w obronie „sokołów”. Ale wytrzymali presję i to się tylko liczy! W 38. min było 74:78. Wiele dobrego dla Niedźwiadków wniósł… Marcin Wróbel, który aż 4-krotnie pomylił się z linii rzutów wolnych. Na 84 s przed finałem trafił M. Puchalski i wygrana była coraz bliżej – 74:80. Potem rozpoczął się festiwal rzutów wolnych. Przemyślanie wykonywali ich sześć, trafili dwa razy. Tyle, że miejscowi „odpalali” kompletnie nieprzygotowane rzuty, które nie miały prawa wpaść do kosza. Na 25 s przed końcem było już raczej pewne, że Niedźwiadki postawią pierwszy z dwóch kroków w stronę wymarzonej I ligi. Było 74:82. Na nic zdała się „trójka” Mikołaja Smarzego, na nic dwa rzuty wolne Damiana Szymczaka.

Twierdza Międzychód (po serii 18-0), podobnie jak Pruszków, padła! Przemyskie Niedźwiadki mają autostradę do nieba. Muszą tylko wrzucić odpowiedni bieg i będzie wielka fiesta.

Reklama

 

IV etap play-off (1. mecz):

Sokół Marbo Międzychód – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 78:82 (22:24, 24:20, 17:26, 15:12)
Punkty: Mikołaj Smarzy 18 (2x3), J. Nowak 16 (1x3), D. Szymczak 16 (1x3), M. Wróbel 14 (2x3; 12 zb.), M. Małachowski 13, J. Lewis 1, K. Dorożała 0, M. Paluszak 0 (SM); R. Serwański 20 (3x3), M. Egner 14 (1x3; 12 zb.), K. Majka 10, Ł. Uberna 10 (2x3), Sz. Janczak 9, M. Puchalski 8, R. Kulikowski 6, R. Skubiński 4, B. Bal 1 (N).
Sędziowali: Michał Pietrakiewicz (Łódź) i Krzysztof Kustra (Wrocław). Widzów: 400.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama