Na Pogórzu Przemyskim – na razie jeszcze bardzo nieśmiało – zapowiada się wiosna. Jej pierwszym symptomem z pewnością są przebiśniegi, ale też przylatujące żurawie i wezbrane wody w potokach. Pod Arłamowem leśnicy zauważyli też pierwsze, świeże ślady niedźwiedzia, który opuścił gawrę. Wybudził się wprawdzie z zimowego snu, ale ich zdaniem niekoniecznie musi to oznaczać, że zima już nie wróci.
Gdy robi się cieplej, niedźwiedzie rzeczywiście lubią się wybudzić, by uzupełnić żer. Być może więc ten, którego ślady były widziane pod Arłamowem, czując ocieplenie, opuścił swoją gawrę – mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Krasiczyn Przemysław Włodek.
Na przedwiośniu w lasach wyraźnie zmniejsza się pokrywa śnieżna. – Przybrały wody na rzeczkach i potokach górskich. Zaczęła też już pylić leszczyna, ale przyroda bardzo wolno budzi się do życia – podkreśla nadleśniczy Z. Kopczak. I dodaje, że to jednak kwestia czasu, bo bardzo szybko zareaguje na ocieplenie i całkowite zejście śniegu.
Za to pierwsze, niepewne zwiastuny wiosny można już obserwować w lasach Nadleśnictwa Krasiczyn. – Zaczęły się pojawiać pierwsze klucze przylatujących żurawi. Było je widać i[paywall] słychać (klangor to charakterystyczny odgłos, który wydają – przyp. aut.). Wylatują do ciepłych krajów we wrześniu i październiku, a na wiosnę stopniowo wracają do Polski. Mamy też już w naszych lasach pierwsze przebiśniegi. A to z pewnością oznaki wiosny. Jeśli chodzi o zwierzęta, wciąż jeszcze się wahają. Decydujące będą pogoda i temperatura – mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Krasiczyn Przemysław Włodek.
Jak podkreśla, ochłodzenie i niższe temperatury zawsze mają wpływ na przyrodę. – Przebiśniegi zawsze dadzą sobie radę, ale powrót niskich temperatur może sprawić, że pozostałe rośliny jednak wyhamują – dodaje.
Na terenie lasów Nadleśnictwa Krasiczyn pojawił się też jeszcze jeden, wyjątkowo ładny zwiastun tak bardzo wyczekiwanej przez wszystkich wiosny. To motyl cytrynek, który zimuje w opadłych liściach. Jego kolorowe, jaskrawe ubarwienie jest doskonale widoczne na tle jeszcze uśpionego lasu.
Leśnicy zapewniają jednak, że z każdym dniem wiosny będzie więcej. W Bieszczadach wyraźnie już ją czuć. Zaczęła kwitnąć wierzba iwa. Na jej gałęziach pojawiły się pierwsze puszyste kotki.
Leśnicy pochwalili się już też pierwszymi zdjęciami okazu śnieżycy karpackiej, gatunku, który w Polsce występuje właśnie w bieszczadzkich lasach. Wyglądem przypomina nieco przebiśniegi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze