W innych okolicznościach porażka zespołu ORLEN Upstream SRS na własnym parkiecie z żółtodziobami z Zabrza, chłopakami, mającymi po 17 – 18 lat, byłaby sporą sensacją. Ale obecnie okoliczności są takie, że zespół ORLEN Upstream SRS to I-ligowy przeciętniak, któremu jednak mimo wszystko nie przystoi sprawiać coraz uboższej publiczności tak niemiłe niespodzianki.
To był bardzo słaby mecz zespołu Krzysztofa Błażkowskiego, jak najbardziej zasłużenie przegrany. Gospodarze nie dali ani jednego argumentu losowi, aby ten inaczej się z nimi obszedł. Przemyślanie kompletnie nie wyciągnęli wniosków z przegranego meczu w I rundzie w Zabrzu. Grali ślamazarnie, bez pomysłu, przewidywalnie, arcy nieskutecznie, jakby od niechcenia. Taką postawą nie da się wygrać nie tylko z zabrską młodzieżą, ale nie da się wygrać z kimkolwiek. Gdyby gospodarze wykorzystali choć połowę stuprocentowych, niewykorzystanych okazji, prawdopodobnie – mimo wielu minusów – byliby bogatsi o trzy punkty.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: ORLEN Upstream SRS – 16 min; SPR Górnik II – 16 min. Czerwona kartka: Bykowski (53. – faul). Widzów: 100.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze