Pandemia sprawiła, że przez jakiś czas nie obejrzymy w galeriach obrazów, rzeźb czy fotografii. Pozostał tylko internet, gdzie przeniosła się sztuka. Oczywiście to nie to samo, co bezpośredni kontakt z dziełem sztuki, ale w tej chwili jedyny. Gorąco zachęcam do obejrzenia wystawy fotografii jarosławianki Weroniki Sopel na stronie https://mala-egaleria.pl.
Autorka nie od dziś trzyma w ręku aparat i wie, po co to robi. Przykładem na jej świadomą twórczość jest wystawa Nieobecność. Gdyby ktoś zapytał mnie, o czym jest ta wystawa, to – mimo że na żadnej fotografii Weroniki nie ma człowieka – odpowiedziałbym: o ludziach. Ludziach, którzy[paywall] żyli trzydzieści, pięćdziesiąt, sto albo i więcej lat temu.
Ruiny dworu magnackiego, od dawna nieużywany, zrujnowany kościół, zakurzone wnętrze pracowni jakiegoś artysty, pomieszczenie, w którym tylko siedmioramienny świecznik przypomina, że była tu synagoga. Dalej wędrujemy do pokoju, gdzie po gospodarzach został jedynie święty obraz na ścianie, w innym tylko wiatr porusza w oknie zetlałą firanką. Resztki pieca, w którym nikt już nie napali. Przemijanie.
Oprócz zadumy te fotografie uruchamiają wyobraźnię. W krużgankach można zobaczyć postacie w strojach sprzed dwustu lat, gdzie indziej kiwające się postacie w chałatach i tałesach, wyobrazić sobie popa przed ikonostasem i tak dalej, i tak dalej. Taka jest między innymi rola sztuki.
W dwudziestu jeden fotografiach, które pokazała Weronika, widać spójność i konsekwencję w podejściu do tematu, który tylko na pozór jest łatwy. Fotogeniczność ruin i opuszczonych wnętrz jest często wykorzystywana jako tło albo do spotęgowania dramaturgii. W Nieobecności autorka na szczęście tego uniknęła. Poprzez dobór światła, umiejętne kadrowanie i efekt pewnej malarskości nie wpadła w dosłowność dokumentu ani meandry taniej estetyki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.i takiego pana Jacka lubię ponad to wszystko... Brawo i Dziękuję
i takiego pana Jacka lubię ponad to wszystko... Brawo i Dziękuję