Reklama

Nieprawidłowości w MOPS. Dyrektor Baran zrezygnował

Kontrolę w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Przemyślu zaordynował jeszcze były prezydent Robert Choma. Wnioski były mu znane, ale tę wiedzę pozostawił swojemu następcy. Po wyborach nowy włodarz miasta Wojciech Bakun zdecydował się na rekontrolę. Ta tylko potwierdziła spore nieprawidłowości.

Głośno o przemyskim MOPS-ie zrobiło się już na początku września 2017 r. To wówczas do budynku przy ulicy Leszczyńskiego 3 zajechała ekipa TVN-owskiej „Uwagi”. Mniejsza o poruszany temat reportażu. Ten był z gatunku problemów społecznych. Dziennikarze tej stacji telewizyjnej poprosili o wypowiedź dyrektora ośrodka Tomasza Barana. Uwaga wielu telewidzów nie skupiła się na twarzy dyrektora i tym, co miał do powiedzenia, a na... tle, czyli wyposażeniu jego gabinetu[paywall].

Jeden z internautów na portalu Wykop.pl napisał: „Czy to normalne, że w ośrodku pomocy społecznej dyrektor ma w biurze gamingowy fotel, laptop MSI i gamingowy monitor BenQ?”. Zasugerował tym, że sprzęt, który zobaczył przy okazji wypowiedzi dyrektora, jest specjalistycznym sprzętem dla graczy. Jego wpis wywołał lawinę komentarzy. Niektórzy z użytkowników serwisu próbowali na własną rękę oszacować koszty oprzyrządowania. Sprawą zajęli się autorzy strony internetowej Sieć Obywatelska.pl (www.siecobywatelska.pl/ile-kosztuje-fotel-dyrektora-mops). Otrzymali z MOPS-u odpowiedź z konkretnymi wyliczeniami, co ile kosztowało. Sprawa nieco ucichła.

Drogie telefony, sprzęt komputerowy

W kwietniu i maju 2018 r. kontrolę w MOPS-ie zarządził ówczesny prezydent miasta Robert Choma. Powstał raport pokontrolny, który nie był korzystny dla dyrektora Tomasza Barana. Po zmianie władzy w nadsańskim mieście na kolejną kontrolę w ośrodku zdecydował się prezydent Wojciech Bakun. I ta potwierdziła nieprawidłowości.

Pokontrolne protokoły są dostępne. Każdy może mieć do nich wgląd.

Wiele nieprawidłowości dotyczyło nieprawidłowego wydatkowania pieniędzy. Chodzi m.in. o zakup drogich telefonów komórkowych oraz równie drogiego sprzętu komputerowego, przeznaczonego dla graczy i to tych, którzy są bardzo zaawansowani w tych sprawach.

„(...) Przegląd dokumentów z lat 2012 – 2018 wykazał, że kontrolowana jednostka dokonywała zakupów, które były niecelowe, świadczyły o niegospodarnym wydatkowaniu środków publicznych oraz były nieadekwatne do zadań statutowych MOPS. Na potrzeby jednostki zakupiono m.in.: notebooki firmy MSI (...)” – można przeczytać m.in. w protokole pokontrolnym.
Dwa z takich notebooków kosztowały 7 tys. zł, kolejne dwa prawie 6 tys. zł. Za sporą kwotę kupione zostały także specjalne słuchawki bezprzewodowe. Jak wynika z dokumentów kontrolnych, sprzęty wysokiej wartości przeznaczane zostały do „likwidacji” niedługo po ich zakupie. Urzędowo „likwidacja” oznacza wykreślenie z ewidencji i powinna być stosowana do sprzętu starego, mocno zużytego, który nie nadaje się już do dalszej pracy. Co się stało z prawie nowym sprzętem? Nie wiadomo...


fot.Mariusz Godos
MOPS to placówka, w której każdą złotówkę powinno się oglądać kilka razy. Ci, którzy odwiedzają przemyski ośrodek, narzekają na zbyt długie oczekiwanie na wypłatę, m.in. z tytułu 500+. Tymczasem... „(...) przegląd dokumentów z lat 2012 – 2018 wykazał, że kontrolowana jednostka dokonywała zakupów, które były niecelowe, świadczyły o niegospodarnym wydatkowaniu środków publicznych oraz były nieadekwatne do zadań statutowych MOPS (...)”. To jedna z nieprawidłowości, które wykazała kontrola.

Dlaczego nie dyscyplinarka?

Pokontrolne wyniki były na tyle jednoznaczne, że prezydent W. Bakun przystał na rozwiązanie stosunku pracy z dyrektorem MOPS-u Tomaszem Baranem, który sprawował tę funkcję od 2011 r. T. Baran sam złożył rezygnację. Doszło do porozumienia stron.

To wywołało burzliwe komentarze. Podstawowe pytanie brzmi: dlaczego prezydent miasta przystał na porozumienie stron? Dlaczego T. Baran nie został zwolniony dyscyplinarnie?

– Oczywiście byliśmy przygotowani na zwolnienie dyscyplinarne. Pan dyrektor Baran jednak uprzedził nasz ruch, sam złożył wypowiedzenie. Przyznał się do winy. Przystaliśmy na to. To w żadnym wypadku nie rodzi jakiś skutków niekorzystnych dla miasta, typu wysoka odprawa. To był już trzeci raport z działalności tej placówki. Grudniowy był tak zwanym rekontrolnym. Nic się nie poprawiło, a wręcz pogłębiło. Pan dyrektor miał pół roku na poprawę sytuacji, ale nie zrobił nic. Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron nie oznacza, że sprawa została zamknięta. Nasz wydział prawny jest na ostatniej prostej w przygotowaniu zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa – wyjaśnił prezydent Przemyśla Wojciech Bakun.

Kilkukrotnie próbowaliśmy się skontaktować z byłym już dyrektorem przemyskiego MOPS-u T. Baranem. Jego telefon milczał...
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2019-01-16 23:28:24

    Jaki gameingowy fotel , mmmmmm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grace - niezalogowany 2019-01-16 23:36:11

    Wyposażenie gabinetu mówi WSZYSTKO -  life is game! 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    julian - niezalogowany 2019-01-17 10:52:01

    Czekamy na ruch nowego prezydenta przemyśla ponieważ jeżeli doszło do nieprawidłowości to jego zasranym obowiązkiem jest zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędnika podległego prezydentowi Bakunowi. Natomiast zadaniem prokuratury będzie ocena czy doszło do niegospodarności w MOPS w Przemyślu i ewentualnie postawienie zarzutów temu człowiekowi. Jeżeli obecny prezydent zaniecha wszcząć postepowanie w tej sprawie bierze na siebie odpowiedzialność karna w tej sprawie. Warto jest tez  się przyjrzeć Wodociągom miejskim gdzie szefuje pan Ryszard Lewandowski  .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama