Reklama

Noc Świętojańska nie miała szczęścia do pogody [ZDJĘCIA]

05/07/2018 09:30

Zaplanowane pierwotnie na 22 czerwca wydarzenie z powodu zagrożenia burzowego odbyło się tydzień później. Termin ten także nie okazał się zbyt fartowny, a impreza, choć udana, odbyła się w strugach deszczu.

Organizowana po raz 4. w radymniańskiej Dinozekolandii Jurajska Noc Świętojańska okazała się w tym roku imprezą dla wytrwałych. Najpierw organizatorzy, zmotywowani złymi prognozami pogody, przenieśli ją z 22 na 29 czerwca. Jak się okazało, niewiele to pomogło, bo w piątkowy wieczór aura okazała się równie kapryśna. Zgromadzonym nad ZEK-iem artystom i widzom nie przeszkodziło to wprawdzie w pysznej zabawie, ale skala wydarzenia, podobnie zresztą jak Dni Jarosławia, była chyba jednak nieco mniejsza niż zwykle, a potencjał promocyjny dla miasta nie do końca spożytkowany.[paywall]

Folkowisko, noc Kupały i sztuczne ognie

Z całą pewnością dobrej woli, uporu i oryginalnego pomysłu nie można odmówić organizatorom. Na scenie w Dinozekolandi zaprezentowano znany już z Dni Radymna bardzo energetyczny program Folkowisko, angażujący wszystkie grupy wokalano-taneczne działające przy MOK-u, chór Cantilena oraz specjalnie na tę okazję zmontowany zespół instrumentalny. Młodzi i nieco starsi lokalni artyści zaśpiewali folkowe evergreeny, które na nieco bardziej kameralnej scenie parku rozrywki wypadły chyba nawet bardziej okazale niż podczas obchodów święta miasta. Cóż z tego, skoro grupa najwierniejszych odbiorców raz po raz musiała się chować pod parasolami, a temperatura zachęcała do nakładania kolejnych warstw odzieży. Na szczęście aura uspokoiła się podczas drugiej części, kiedy impreza przeniosła się w okolice plaży miejskiej. Tu odbył się pokaz teatru ognia oraz sprawiający występującej młodzieży wiele frajdy spektakl nawiązujący do słowiańskiej tradycji obrzędów nocy Kupały. Zwieńczeniem wieczoru było puszczenia wianków na wodę zalewu oraz kilkuminutowy pokaz sztucznych ogni.

Za rok jeszcze mocniej?

Ci, którzy wytrwali do końca, narzekać na nudę nie mogli. Tych, których przestraszyła nieprzyjazna aura, wypada zapewnić, że zabawa była przednia. Organizatorom natomiast życzyć należy lepszej pogody w przyszłym roku, a przede wszystkim tego samego ładunku pozytywnej energii, dzięki któremu nad ZEK-iem w strugach deszczu i błocie pląsała nie tak znowu mała przecież rzesza amatorów rozrywki na poziomie.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama