Nowy rok, nowe postanowienia, plany i cele. I jak co roku, z końcem stycznia, 95 proc. z nich weźmie w łeb. Niektórzy, przez najbliższych dwanaście miesięcy zechcą lepiej się odżywiać, niektórzy wdrożą w życie aktywność fizyczną, bądź jej zaniechają. Znajdzie się grono chcących zmienić pracę, samochód, czy mieszkanie. Bardziej odważni fryzurę lub partnera. Część z nas zakończy pewne relacje, a część je rozpocznie. I to całkowicie normalne.
Wszyscy jednak będziemy się borykać z problemami dnia codziennego. Z inflacją, drogim paliwem, wzrostem zachorowań na grypę, niewydolną służbą zdrowia. Wszyscy będziemy coraz więcej pieniędzy zostawiać w marketach i osiedlowych sklepach, gdzie codziennie zaopatrujemy się w „chleb i coś do chleba”. Wszyscy też będziemy płacić podatki, które koniec końców i tak zostaną przeznaczone na sylwestrowe koncerty i odmrażanie gwiazd, które nie czują jeszcze chęci, by „ze sceny zejść niepokonanym”. I dalej będziemy narzekać na dziury w drogach, zniszczone przystanki, brak oświetlenia czy nieodśnieżenie ulic, gdy zima zaskoczy.
I dalej dziwić nas będą decyzje władz, dalej nie będą nam się podobać niektóre artykuły prasowe, a czytając inne, zechcemy uścisnąć rękę dziennikarza. I przy nas, nieszczęsnych, zatrzymajmy się na chwilę.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji na wniosek jednego z panów w eleganckich garniturach pod lupę weźmie reportaż „Siła kłamstwa” autorstwa Piotra Świerczka – dziennikarza TVN24. Reportaż nagrodzony m.in. Grand Press. Reportaż, który opowiada o pracach podkomisji smoleńskiej i wyraża wątpliwość co do jej rzetelności. I aż korci zadać pytanie: czy to aby nie cenzura? Czy to nie zamiatanie pod dywan niedopatrzeń kogoś, kto (przynajmniej według siebie) jest kimś? Media mają jednak dużą siłę. I wiele z nich otwarcie broni „Siły kłamstwa”.
Dlatego, drodzy czytelnicy, gdy zobaczycie kiedyś hasztag: #wolnemedia, przypomnijcie sobie, że solidarność jest dobrą cechą. A krytyka dziennikarska jest nieodłączną cechą zadań prasy. W końcu ma ona również kontrolować instytucje publiczne.
Na nowy rok cóż można życzyć? Ano, żeby potrafić być dobrym przyjacielem. Kto tę umiejętność posiądzie – będzie też dobrym człowiekiem. Wielu mądrych ludzi wypowiadało mądre słowa, mój komentarz zakończę jednak cytatem Stacha Japycza: „Na miłość boską, ludzie, lubcie się trochę bardziej”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze