Reklama

Nudy na postoju

10/02/2016 08:15

Patrząc na stojących na postoju taksówkarzy, ktoś może uważać, że to najnudniejszy zawód świata. Dwadzieścia minut jazdy i trzy godziny drzemki z głową na kierownicy. Chyba nie do końca tak jest.

          Początek grudnia, druga w nocy. Pustą ulicą idzie facet i targa na ramieniu dużą, wypchaną torbę. Jeszcze kilka lat temu każdy pomyślałby, że to św. Mikołaj. Dzisiaj nawet dziecko wie, że św. Mikołaj nie szwenda się po ulicach, tylko przechadza po ciepłych galeriach. Natomiast pewien taksówkarz, który od godziny samotnie stał na postoju, widząc taki obrazek, pomyślał jeszcze inaczej. Podniósł głowę z kierownicy i fachowym okiem błyskawicznie ocenił, że z gościa nie będzie pożytku, to znaczy nie zostanie jego klientem. Rozbudzony doszedł do wniosku, że tej nocy już nic się nie trafi i postanowił zjechać.
        Wyjechał z postoju i kilkadziesiąt metrów dalej zrównał się z facetem z torbą. Ten najpierw oglądnął się raz i drugi, po czym wtulił głowę w kołnierz i przyspieszył kroku. Taksówkarz zaintrygowany jego zachowaniem trochę zwolnił, ale mężczyzna zniknął za rogiem i rozpłynął się w którejś z bram. Taksówkarz zawrócił kilkadziesiąt metrów dalej i wolno przejechał wzdłuż ulicy, przypatrując się mijanym bramom. Zapamiętał, do której prowadziły mokre ślady i w tym momencie rzucił okiem na zegar. Dochodziła trzecia i było zdecydowanie za późno na zabawy w detektywa, więc docisnął pedał gazu i pojechał do domu.            Na drugi dzień pod wieczór zameldował się na postoju, na którym stało już kilku jego kolegów. Po sakramentalnym „co słychać” zaczęła się giełda informacji o tym, co ostatnio wydarzyło się w mieście. Wtedy nasz taksówkarz opowiedział kolegom o podejrzanym typie z torbą, którego widział w nocy. Kiedy napomknął, gdzie zniknął mu podejrzany typ, jeden z kolegów przypomniał sobie, że właśnie w tamtej okolicy mieszka taki jeden, co to siedział już za kradzieże. Gdyby nie klienci, taksówkarze dalej roztrząsaliby temat. Dwie godziny później spotkali się znowu i któremuś przypomniało się, że rano słyszał o jakiejś kradzieży czy włamaniu. Fachowcy, czyli policjanci, ale tacy, którzy rzadko noszą mundur, te wszystkie niepotwierdzone informacje z trzeciej ręki poskładali razem i wyszło, że sprawcą włamania do warsztatu na prywatnej posesji był 32-letni Arkadiusz B.

jot podpis
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    TraderBroker - niezalogowany 2016-03-27 01:19:27

     Sygnały Forex http://maklerfx.pl/ Giełda Forex

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    organyme - niezalogowany 2016-09-29 21:22:17

    Można pograć z nudów w lotka na https://www.worldlotteryclub.com/pl/ .  Zajmie to kilka minut.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    klaudiuszdrapal_365 2016-10-04 14:04:06

    wejdz na http://www.google.pl. i tam poszukaj :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości