Reklama

Obraz nędzy i rozpaczy w XXI wieku

18/03/2018 19:30

Mały, zaniedbany dom ledwie się trzyma i nie wiadomo, czy przetrwa następną zimę. Gdyby nie nowa tabliczka z numerem, można by było przypuszczać, że to opuszczona rudera, w której już nikt nie mieszka.

Do wizyty tutaj skłonił nas list do redakcji od anonimowego mieszkańca Duńkowiczek, który ubolewa nad losem rodziny H. „Serce mi pęka, jak patrzę na tę tragedię” – pisze. Pokrótce przedstawia sytuację rodziny, po czym kończy „mam nadzieję, że te święta wielkanocne nie będą takie smutne jak Boże Narodzenie”. Drzwi otwiera mężczyzna w średnim wieku. – Mariusz jestem, ale wołają mnie Marek – przedstawia się i z ciemnej sionki prowadzi do niewielkiego, dawno niewietrzonego i zagraconego pomieszczenia, gdzie ciepło od rozpalonej kozy jeszcze bardziej potęguje zaduch. Pod oknem, na tapczanie, wśród sterty poduszek leży starsza kobieta, która co chwilę pojękuje.

Beznadzieja

 – Dopiero co matkę przywiozłem ze szpitala. Ma osiemdziesiąt jeden lat i orzeczony[paywall] znaczny stopień niepełnosprawności, bo nie widzi i nie może chodzić – Marek pokazuje szpitalny wypis, w którym jest cała litania schorzeń: przewlekła niewydolność serca, miażdżyca, zespół otępienny, odleżyny itd.

– Wszystko sam muszę koło niej zrobić. Teraz kazali olejkiem odleżyny smarować, to smaruję. Matka, słysząc rozmowę, jęczy głośniej i woła syna, żeby ją przewrócił, bo ją bardzo boli. Marek układa lepiej matkę, nakrywa kołdrą i wraca do rozmowy.

– Siostra ma czterdzieści dziewięć lat, też jest niepełnosprawna i ma drugą grupę. Tak ma, że stale musi chodzić, ale niczego koło siebie nie potrafi zrobić. Nawet jej wszystkie rzeczy muszę prać. Ojciec nie żyje już siedemnaście lat. Kiedyś kierowcą był, na kolei jeździł, w Pomonie i na autobusach. Teraz, od kiedy matka zaniemogła na dobre, wszystko na mojej głowie. Od października dostaję pięćset dwadzieścia złotych zasiłku opiekuńczego. Matka, nie wiem, czy ma emeryturę, czy rentę po ojcu, siostra ma rentę inwalidzką, to wychodzi razem prawie tysiąc osiemset złotych. Ciężko z tego w trójkę wyżyć, a jeszcze lekarstwa i pampersy dla matki muszę kupić. Żadnej pomocy znikąd, tylko jedna sąsiadka czasem pożycza mi pieniądze, jak zabraknie. Żeby choć opiekunka do matki przychodziła na dwie godziny dziennie. – Żali się i znowu poprawia matkę, żeby nie jęczała. Na sugestię, że może matka i siostra miałyby lepiej w domu opieki społecznej, Marek się zżyma. – Kiedy wypisywałem matkę ze szpitala, lekarz proponował, żeby ją dać do zolu (zakład opiekuńczo-leczniczy  – przyp. JS), ale się nie zgodziłem. Bo jak to tak? Ona się nami opiekowała, a nieraz było ciężko i teraz ją gdzieś oddać?

Reklama


fot.Jacek Szwic
Gdyby nie nowa tabliczka z numerem, można by było przypuszczać, że to opuszczona rudera, w której już nikt nie mieszka.

To nie całkiem tak

Ludzie w wiosce wiedzą o sytuacji rodziny H. Starsza kobieta, spotkana koło Domu Ludowego, ubolewa nad losem matki i siostry Marka. – Jak w dzisiejszych czasach można żyć tak jak oni? Wystarczy popatrzeć na ich dom. Marek ma – kobieta czyni wymowny gest symbolizujący dwie lewe ręce – i lubi tu – pokazuje na szyję. Wziąłby się do roboty i chociaż koło domu coś zrobił, ale z matką mu dobrze, bo pieniążki są. Sołtys Adam Wojdylak zna problem tej rodziny.

– Pomagałem im nieraz. Kiedy przyszły dary żywnościowe z programu pomocowego Polskiego Czerwonego Krzyża, nieraz dostawali więcej, bo ktoś zrezygnował z czegoś. Wiem, że gmina też pomaga i pewnie jeszcze więcej by pomogła, ale Marek nie przejawia żadnej inicjatywy. Nie pracuje, a mógł się zatrudnić do prac interwencyjnych i po pół roku miałby zasiłek dla bezrobotnych. Gdyby się zwrócił do gminy, na pewno dostałby jakieś materiały budowlane na remont domu. Trudno pomóc komuś, kto sam nie zrobi kroku. Oczywiście spróbuję jeszcze coś w tej sprawie zrobić – deklaruje sołtys.

Reklama

Trudna sprawa

– Rodzina H. jest objęta pomocą. Na razie nie kwalifikuje się do asystenta, natomiast nadzoruje ją pracownik socjalny, czyli pielęgniarka rodzinna, która jeździ do nich, a kiedy trzeba, to nawet z lekarzem – mówi Małgorzata Bachurska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.

– Ze względu na ich tragiczną sytuację złożyliśmy pismo do sądu o ubezwłasnowolnienie córki, która jest zupełnie bezradna i nie potrafi sama normalnie funkcjonować. Kiedy jeszcze matka była w miarę sprawna, pilnowała córki, ale teraz już musimy podjąć jakieś działania, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo i godziwe warunki życia. Natomiast matka jest druga w kolejce do Zakładu Opieki Zdrowotnej, ale syn się nie zgadza na umieszczenie jej tam i znowu trzeba będzie występować do sądu, co spowoduje, że wszystko się przeciągnie. Na razie lekarz, ze względu na rozległe odleżyny, które w tych warunkach grożą infekcją, skieruje ją do szpitala. Zrobimy wszystko, żeby ją stamtąd zabrać, ale wtedy również trzeba będzie zabrać córkę, bo brat sobie z nią nie poradzi. Niestety obowiązuje nas prawo i niczego nie możemy robić na siłę – kończy.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2018-03-18 19:54:45

    No i co wójty i sołtysy oraz inne urzędniki?Macie w d.... swoich mieszkańców. Nie stać Was na wysiłek aby spowodować naprawę tej chałupy?!Na odnowienie budynku gminy to macie, na premie i inne pierdoły zapewne też, czas do kościoła chodzić też macie i się faryzeuszowsko modlić - a pod Waszym nosem mieszka człowiek w budzie gorszej niż psy mieszkają.A propos - ksiądz po kolędzie nie chodził, nie widział tej nędzy? Też nic nie zrobił?Sąsiedzi bliżsi i dalsi też zapowietrzeni?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    o - niezalogowany 2018-03-18 20:02:22

    czy ten dom zaczął walić się tego rokugdzie do tej pory był GOPS i PCPRpowiem krótkoWSTYD - WSTYD - WSTYDpomóżcie czym prędzej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Asdf - niezalogowany 2018-03-18 20:10:03

    Ludzie wystarczy zrobić zrzute po 1 zł, udostepnic i walić tych urzedasow. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama