Mały, zaniedbany dom ledwie się trzyma i nie wiadomo, czy przetrwa następną zimę. Gdyby nie nowa tabliczka z numerem, można by było przypuszczać, że to opuszczona rudera, w której już nikt nie mieszka.
Do wizyty tutaj skłonił nas list do redakcji od anonimowego mieszkańca Duńkowiczek, który ubolewa nad losem rodziny H. „Serce mi pęka, jak patrzę na tę tragedię” – pisze. Pokrótce przedstawia sytuację rodziny, po czym kończy „mam nadzieję, że te święta wielkanocne nie będą takie smutne jak Boże Narodzenie”. Drzwi otwiera mężczyzna w średnim wieku. – Mariusz jestem, ale wołają mnie Marek – przedstawia się i z ciemnej sionki prowadzi do niewielkiego, dawno niewietrzonego i zagraconego pomieszczenia, gdzie ciepło od rozpalonej kozy jeszcze bardziej potęguje zaduch. Pod oknem, na tapczanie, wśród sterty poduszek leży starsza kobieta, która co chwilę pojękuje.
– Dopiero co matkę przywiozłem ze szpitala. Ma osiemdziesiąt jeden lat i orzeczony[paywall] znaczny stopień niepełnosprawności, bo nie widzi i nie może chodzić – Marek pokazuje szpitalny wypis, w którym jest cała litania schorzeń: przewlekła niewydolność serca, miażdżyca, zespół otępienny, odleżyny itd.
– Wszystko sam muszę koło niej zrobić. Teraz kazali olejkiem odleżyny smarować, to smaruję. Matka, słysząc rozmowę, jęczy głośniej i woła syna, żeby ją przewrócił, bo ją bardzo boli. Marek układa lepiej matkę, nakrywa kołdrą i wraca do rozmowy.
– Siostra ma czterdzieści dziewięć lat, też jest niepełnosprawna i ma drugą grupę. Tak ma, że stale musi chodzić, ale niczego koło siebie nie potrafi zrobić. Nawet jej wszystkie rzeczy muszę prać. Ojciec nie żyje już siedemnaście lat. Kiedyś kierowcą był, na kolei jeździł, w Pomonie i na autobusach. Teraz, od kiedy matka zaniemogła na dobre, wszystko na mojej głowie. Od października dostaję pięćset dwadzieścia złotych zasiłku opiekuńczego. Matka, nie wiem, czy ma emeryturę, czy rentę po ojcu, siostra ma rentę inwalidzką, to wychodzi razem prawie tysiąc osiemset złotych. Ciężko z tego w trójkę wyżyć, a jeszcze lekarstwa i pampersy dla matki muszę kupić. Żadnej pomocy znikąd, tylko jedna sąsiadka czasem pożycza mi pieniądze, jak zabraknie. Żeby choć opiekunka do matki przychodziła na dwie godziny dziennie. – Żali się i znowu poprawia matkę, żeby nie jęczała. Na sugestię, że może matka i siostra miałyby lepiej w domu opieki społecznej, Marek się zżyma. – Kiedy wypisywałem matkę ze szpitala, lekarz proponował, żeby ją dać do zolu (zakład opiekuńczo-leczniczy – przyp. JS), ale się nie zgodziłem. Bo jak to tak? Ona się nami opiekowała, a nieraz było ciężko i teraz ją gdzieś oddać?

fot.Jacek Szwic
Gdyby nie nowa tabliczka z numerem, można by było przypuszczać, że to opuszczona rudera, w której już nikt nie mieszka.
Ludzie w wiosce wiedzą o sytuacji rodziny H. Starsza kobieta, spotkana koło Domu Ludowego, ubolewa nad losem matki i siostry Marka. – Jak w dzisiejszych czasach można żyć tak jak oni? Wystarczy popatrzeć na ich dom. Marek ma – kobieta czyni wymowny gest symbolizujący dwie lewe ręce – i lubi tu – pokazuje na szyję. Wziąłby się do roboty i chociaż koło domu coś zrobił, ale z matką mu dobrze, bo pieniążki są. Sołtys Adam Wojdylak zna problem tej rodziny.
– Pomagałem im nieraz. Kiedy przyszły dary żywnościowe z programu pomocowego Polskiego Czerwonego Krzyża, nieraz dostawali więcej, bo ktoś zrezygnował z czegoś. Wiem, że gmina też pomaga i pewnie jeszcze więcej by pomogła, ale Marek nie przejawia żadnej inicjatywy. Nie pracuje, a mógł się zatrudnić do prac interwencyjnych i po pół roku miałby zasiłek dla bezrobotnych. Gdyby się zwrócił do gminy, na pewno dostałby jakieś materiały budowlane na remont domu. Trudno pomóc komuś, kto sam nie zrobi kroku. Oczywiście spróbuję jeszcze coś w tej sprawie zrobić – deklaruje sołtys.
– Rodzina H. jest objęta pomocą. Na razie nie kwalifikuje się do asystenta, natomiast nadzoruje ją pracownik socjalny, czyli pielęgniarka rodzinna, która jeździ do nich, a kiedy trzeba, to nawet z lekarzem – mówi Małgorzata Bachurska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
– Ze względu na ich tragiczną sytuację złożyliśmy pismo do sądu o ubezwłasnowolnienie córki, która jest zupełnie bezradna i nie potrafi sama normalnie funkcjonować. Kiedy jeszcze matka była w miarę sprawna, pilnowała córki, ale teraz już musimy podjąć jakieś działania, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo i godziwe warunki życia. Natomiast matka jest druga w kolejce do Zakładu Opieki Zdrowotnej, ale syn się nie zgadza na umieszczenie jej tam i znowu trzeba będzie występować do sądu, co spowoduje, że wszystko się przeciągnie. Na razie lekarz, ze względu na rozległe odleżyny, które w tych warunkach grożą infekcją, skieruje ją do szpitala. Zrobimy wszystko, żeby ją stamtąd zabrać, ale wtedy również trzeba będzie zabrać córkę, bo brat sobie z nią nie poradzi. Niestety obowiązuje nas prawo i niczego nie możemy robić na siłę – kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No i co wójty i sołtysy oraz inne urzędniki?Macie w d.... swoich mieszkańców. Nie stać Was na wysiłek aby spowodować naprawę tej chałupy?!Na odnowienie budynku gminy to macie, na premie i inne pierdoły zapewne też, czas do kościoła chodzić też macie i się faryzeuszowsko modlić - a pod Waszym nosem mieszka człowiek w budzie gorszej niż psy mieszkają.A propos - ksiądz po kolędzie nie chodził, nie widział tej nędzy? Też nic nie zrobił?Sąsiedzi bliżsi i dalsi też zapowietrzeni?
czy ten dom zaczął walić się tego rokugdzie do tej pory był GOPS i PCPRpowiem krótkoWSTYD - WSTYD - WSTYDpomóżcie czym prędzej
Ludzie wystarczy zrobić zrzute po 1 zł, udostepnic i walić tych urzedasow.
Słuchajcie ta kobieta jest w złym stanie to prawda, ale nie zawsze tak było. Była normalna i chodziła, jeździła do Przemyśla itd. Jej syn od lat jest alkoholikiem, córka jest upośledzona, ta kobieta od kad pamiętam ma rentę i na córkę od zawsze brała pieniądze, nigdy nic nie robiła z domem fakt teraz jest w okropnym stanie ale kiedyś nie był i nie remontowali, nie robili latami Nic!!!!! Córka chodziła od zawsze po wiosce i kradła co popadnie, matka nie robiła z tym nic, a teraz no cóż przyszła starość, dom się sypie, I taka kolej rzeczy jest! Z wioski w której to się dzieje nikt tego nie komentuje bi każdy wie jaka jest prawda. Jak się nic nie robiło btylko kawka przed domem i z córką do miasta co róż to kasa szła a teraz ruina no ruina bo o dom trzeba dbać!!
To może jeszcze ich spal i będzie spokój , katolicy pieprzeni i znieczulica. Może i tobie kiedyś czegoś braknie , oby
Żal. Tylko Ty przed domem nie siedź z kawka i do miasta nie gon
A GDZIE PROBOSZCZ PARAFII,WSPOLNOTA ,KOSCIOL DWIE TACY NIECH ODDA KILKAINTENCJI ZA MSZE ,GREGORIANKI ITP.ITD I DOMEK POSTAWIA....DOBRY UCZYNEK ZROBI JEZU UFAM TOBIE
Ty jakaś fałszywa parafianka jesteś skoro wierzysz w takie cuda, że ksiądz jakieś tace czy inne wyżebrane haracze da komuś na dom.p.s. wyłącz Caps Locka jak piszesz.
Co ksiądz ma do tego domu to te ludzie co mieszkajom w tym domu powinni zloszyc kase na ten remont a co oni robili przez cale życie on pił i pije ona kradła i kradnie a zamiast picia alkocholu to mozna na dom dac a nie na księdza zwalac winne ksiodz na swojom potrzebe wydaje pieniondze i nie mieszajcie ksiedza w to dzienkuje . A teraz matka chora jest a ma w ciul kasy nie da i wynajmie robotnikuw i zrobiom im dom .......... taka prawda
Dokładnie - jakie życie taka starość! Lepiej dać młodym pracowitym ludziom niż nierobom! Niech sobie wynajmą kawalerkę skoro mają dochody i będą żyć. A nie patrzą tylko żeby im manna z nieba poleciała
katolicy i wyznawcy PIS...raczej katolicy na pokaz i tylko w niedzielę jak inni widzą i ksiądz.
animodea.Wstyd dla soltysa ,wojta i rowniez dla ksiedza.To jest hanba,zeby ludzie w 21 w.mieszkali w tak podlych warunkach bez wzgledu kim sa.A ksiadz gloszacy wyrazy milosierdzia ,pomocy dla ubobich majacy swoje potrzeby? co zrobil w tym temacie?Dlaczego wioskowe dewotki nadal wierza w opinie ksiedza.ktory nie ma za grosz empatii.Ten Pan ma swoje Potrzeby.LUdzie badzcie otwarci na krzywdy ludzkie,pomocy oczekuja od Was wszytkich wladz sasiadow ,mieszkancow lokalnej spolecznosci.
to nie krzywda ludzka tylko gnojstwo i lenistwo nich pan w srednim wieku weznnie sie za robote jestem ciekaw ile lat przepracowal przez swoje zycie
Powiem tak ten pan całe swoje życie poswiecił alkocholikowi czyli pił alkochol i nic wiecej nie robił ten człowiek wogle nie interesowal sie rodzinom tylko w dzien pil ajak przychodzil do domu to same kłutnie były wiec jak by ten człowiek był by mondry to by nie pił woglei poszukał sobie odpowiedniej pracy dla siebie to troche kasy by mial i by dom postawił przez te lata co on pił ja dobrze tom rodzine znam bo mieszkajom tam gdzie ja i nie ma co sie dziwic
kiedy ktoś sobie nie radzi czy z własnej winy czy innej wchodzi państwo, koniec kropka., ale i państwo i kościół ma to gdzieś, chyba że pod domem jest złota komnata , no to wszyscy pomogą i zrobią z niego złotego człowieka a matce odejmą lat i chorób, tacy jesteście prawi katolicy ale tylko na ziemi bo piekło już czeka na was za rogiem...
Piją wszyscy od podstawówki do starca ale jak ktoś popadnie w alkoholizm to się wszyscy kumple od kieliszka odwracają od niego .
Tak , ale nie chodzi o starszą schorowaną kobietę - bardziej chodzi o córkę - która jest upośledzona , zdarzało jej się ukraść marchewkę lub kapustę - taki widocznie ktoś dał jej przykład - ludziom wiecznie było mało a zadaj sobie pytanie : ile tej marchewki z piwnicy wywalałeś po zimie ? bo zgniła ? dopóki matka była na "chodzie" zajmowała się nią , w tej chwili dziewczyna a własciwie kobieta jest zdana na siebie, w kościele ludzie odwracali się od niej "bo śmierdzi" bo brudna - a kto miał ją umyć ? przecież tam łazienki chyba nie ma -tacy katolicy , wszyscy się boją że wójta obrażą, a ksiądz co zrobił jak zabłąkana przyszła do niego ? Policję wezwał :) taki przykład mają mieszkańcy Duńkowiczek - plotkować to uwielbiają :) A swoją drogą tam wiele się dzieje ... CBA nie raz budziło Duńkowiczki o świcie :D:D ale tacy są pod ochroną - a biedną Gizelę zgnoić :)
Może i zmarnowali to życie ale czy trzeba ich przekreslać? Łotr się na krzyżu na wrócił i nie było za późno.Gmina nie zbiednieje a będzie czyste sumienie ze chcielscie.
Ludzie ogarnijcie się .. jest Gmina niech zabierze Kobietę -Gizelę do ośrodka opieki niech zazna na starość co to znaczy gorąca kąpiel i świeża pościel - na dzień dzisiejszy gmina ani sołtys ani nawet ksiądz który ma "potrzeby" nie zainterweniował do Gminy aby kobietę i matkę umieścić w ośrodku najlepiej razem - jak matka umrze to będzie jej potrzebna opieka psychologa ona jest związana z matką miejcie serca ludziska !!!! przestańcie plotkować o sąsiadach obok i zazdrościć innym , tylko zerknijcie i zjednoczcie się .. czemu w kosciele nikt nie poruszył głośno tego tematu ? tylko wszyscy cichutko byle z dala od Gizeli bo śmierdząca bo syf bo to czy sramto ! A Mareczek vel Mariuszek na odwyk i do roboty - brak renty matki- Gizeli = brak picia !!!!! Z darów od sołtysa ryż i inne smakołyki = Fit Marek i siła do roboty - no Gmina powinna mu zapewnić jakaś robotę w takiej sytuacji :D:D
Czy chociaż raz ktoś pomyślał o Gizeli ? jaki ona miała wpływ na własne życie ? to co jej przekazano to robiła , nauczyli ją kraść kradła , Widać że wszyscy w tej rodzinie są upośledzeni i tego się trzymajmy, a zapytał ją ktoś chociaż raz czy ma kurtkę na zimę buty ? chodziła w swetrze i cienkich spodniach przy - 12 - gdzie dary od Caritasu ? Gdzie wasza wiara : Głodnych nakarmić ? a nie wzywać Policję , Pomyślcie jak wyglądały jej święta Bożego Narodzenia ? była tam choinka ? ba o czym ja piszę zagalopowałem się wróć!.. było tam co do gara włożyć ? oprócz ryżu a może i kaszy której ktoś nie pobrał a wójt dorzucił Mareczkowi , było tam ciepło ? czym napalić w piecu ? Mareczek wychylił co nie co i go grzało a Gizela ? Błąka się po wsi bo jest chora i nie usiedzi na miejscu - ech drodzy parafianie przescigajcie się : kto pierwszy zajmie miejsce w pierwszej ławce żeby ksiądz Nas zobaczył a może jeszcze puści oczko och jak wspaniale ... tacy uchachani :)
TY KASANDER A COS TY TAKI NERWOWY,CO CI MOJ CAPS LOCK PRZESZKADZA WLACZ I TY !!!!!!NAPIJ SIE WIADRO MELISY TO SIE USPOKOISZ
Tak mówią mądre powiedzenia-Jak sobie za młodu pościelisz tak się na starość wyśpisz.Na dobrą emeryturę trzeba sobie zapracować w życiu a na godną starość zasłużyć.Starość się zapyta gdzie młodość była itp.
Wątpię żeby osoba niepełnosprawna zdawała sobie sprawę z takiego powiedzenia...
Sprawę znam od podszewki bardzo długo.Nie czepiajcie się księdza,sołtysa, sąsiadów i mieszkańców wioski.Było względnie jak żył ojciec rodziny.Od pewnego czasu Mareczek ma do dyspozycji co miesiąc ponad 2-tysiące złotych na opiekę nad mamą i siostrą między innymi po ojcu i z urzędów. Jak chcecie robić zrzutkę bardzo proszę ale Mareczek jest wniebowzięty jak kilka razy dziennie wraca do domu niepewnym krokiem z ładunkiem za pasem lub w reklamówce.Jedynym batem nad jego głową jest strach co będzie jak mamę i siostrę wezmą do domu opieki a dla Mariuszka nikt z mieszkańców Duńkowiczek nie użyczy na beczki.
Dlaczego Morawiecki sie nie lansował w Duńkowiczkach tylko w Skoloszowie? No dlaczego.... i ile jest takich starszych, chorych, zapomnianych....?
W imię czego ma być ta zrzuta? Czy Mareczkowi zaczyna brakować na beczki? Niech zmieni towarzystwo i znajdzie pracę bo piekarzem był dość pojętnym ale mało zdyscyplinowanym.Opieka społeczna powinna umieścić kobiety w domu opieki.
Nie pojmuję co ma lans Premiera w Skołoszowie do Duńkowiczek ?
Podszywasz się pod parafiankę a nie wiesz że proboszcz od kilku lat nie był w Duńkowiczkach po kolędzie bo nie zamierza zmieniać samochodu .Kasa z tacy zostaje we wsi bo nie chodzą za pieniędzmi po wsi na składkę na utrzymanie kościoła. Potrzeby są niemałe a msze są tylko w niedziele i święta.
Gmina i tylko gmina jest winna temu że nie pomaga ludziom. GOPS te panie co tam siedzą tylko o swoje stołki się troszczą. A ludzie też potrafią dużo gadać. Gmina orły to porażka w każdym calu. Ci ludzie co tam pracują.
W takim razie ksiądz, sołtys oraz wszyscy mieszkańcy tej miejscowości powinni cicho siedzieć bo Mariusz ma 2 tys złotych a jego biedna siostra ma cierpieć i sie błąkać i to niczyja sprawa. I znow wychodzi to cebulactwo Polaków, tylko piniondze.... Interwencja księdza czy sołtysa nie miała polegać na jakiś zbiórkach tylko zwyczajnego zgłoszenia do gminy i załątwienia to tak aby osoba wymagająca specjalnej opieki trafiła do ośrodką i tą specjalną opiekę otrzymała, gdy nie może liczyć na nią w domu, w którym matka jest chora a brat raczej nie daje rady z wiadomych przyczyn. I tak będziemy się czepiać...
niewierny widać po Twoim tonie wypowiedzi, że jesteś mieszkańcem Duńkowiczek :) bo zazdrościsz Mareczkowi jak to określiłeś "beczki":D Sami mu to umożliwiliście i jakby ktoś mądry nie podał do gazety sprawy to dalej by miał tak dobrze :) Ale o to właśnie chodzi aby Siostrę i mamę do domu opieki a Gmina zamiast wypłacać sobie premie niech zapewni Mareczkowi pracę a jak nie będzie kasy na picie.. to i picie się skończy :) A skoro znasz sprawę od podszewki to czemu nic nie zrobiłeś? nie pomogłeś tylko wypisujesz głupoty na forum :) A ksiądz samochodu nie zmienia bo nie jest głupi żeby mu ciemnota wypominała że autkiem się wozi - ale to dobre dla takich ciemniaków - a po kolędzie nie chodzi bo nie rozmienia się na drobne :D:D:D i nie chce słuchać cudzych problemów i plotek- ma swoje ulubione rodzinki które odwiedza regularnie o to się nie martw :) wiec wszystko wie co we wsi piszczy :) Poza tym na Waszej wsi jest niebezpiecznie przemyt kwitnie :) tylko czekać na następne newsy :)
Ksiądz nie chodzi po kolędzie bo mu wygodniej nie widzieć - to co chce słyszeć usłyszy od swoich wiernych fanów :) Masakra ta wioska to dziwny przypadek 90 % skupia się na Marku alkoholiku któremu bądz co bądz trzeba pomóc przestać pić- poprzez odcięcie funduszy z Gminy która po artykule w gazecie troszkę zakasała rekawy i wzięła się do roboty - sołtys to wogóle porażka szkoda gadać kur.. szkoda że Mareczkowi się jakiś interesik nie trafił to być może miałby willę z basenem i poniżał ludzi którzy dorobili się czegoś własnymi rękami :) - byłaby sytuacja dwrotna :)
No i co wójty i sołtysy oraz inne urzędniki?Macie w d.... swoich mieszkańców. Nie stać Was na wysiłek aby spowodować naprawę tej chałupy?!Na odnowienie budynku gminy to macie, na premie i inne pierdoły zapewne też, czas do kościoła chodzić też macie i się faryzeuszowsko modlić - a pod Waszym nosem mieszka człowiek w budzie gorszej niż psy mieszkają.A propos - ksiądz po kolędzie nie chodził, nie widział tej nędzy? Też nic nie zrobił?Sąsiedzi bliżsi i dalsi też zapowietrzeni?
czy ten dom zaczął walić się tego rokugdzie do tej pory był GOPS i PCPRpowiem krótkoWSTYD - WSTYD - WSTYDpomóżcie czym prędzej
Ludzie wystarczy zrobić zrzute po 1 zł, udostepnic i walić tych urzedasow.