Reklama

Obwodnica Lubaczowa jednak pobiegnie przez osiedle Mazury

04/10/2015 13:06

Niemal do zera stopniały szanse mieszkańców osiedla Mazury na zmianę przebiegu planowanej obwodnicy Lubaczowa. Nowa droga powstanie bezpośrednio wśród ich domów.

Do niedawna wciąż tliła się nadzieja na poprowadzenie obwodnicy nieco inną trasą, w zupełności omijając zabudowania. Ostatnia wizyta burmistrza Krzysztofa Szpyta w urzędzie marszałkowskim rozwiała te nadzieje. Prace w tym zakresie są na tyle zaawansowane, że pozostały tylko dwie opcje: zgodzić się na przyjęte do tej pory rozwiązanie lub zrezygnować z inwestycji[paywall].

Droga w prezencie

– Całość środków na budowę daje samorząd województwa, my nie dokładamy nic. Marszałek jest przekonany do jej realizacji, więc jeśli teraz nie skorzystamy, będziemy czekać przynajmniej kilkanaście lat. To była trudna decyzja, ale dostajemy tę drogę niejako w prezencie i patrząc z perspektywy przyszłych pokoleń, szkoda byłoby z tego zrezygnować – wyjaśnia burmistrz. K. Szpyt zapowiada, że podejmie możliwe działania osłonowe na rzecz mieszkańców osiedla.
Radny Ryszard Hulak, reprezentujący osiedle Mazury nie ukrywa, że ta wiadomość jest smutna dla mieszkańców. – Rozumiem burmistrza, bo jeśli się dostaje kilkanaście milionów na talerzu, to trzeba brać. Mleko się rozlało. Jeżeli powstanie ta droga, to mam prośbę do burmistrza o nasadzenie drzew, a jeśli będzie taka potrzeba, to budowę ekranów dźwiękochłonnych – mówi. – Mam jednak nadzieję, że wniosek marszałka nie przejdzie w ministerstwie i nie dojdzie do tej inwestycji, a wtedy znów pochylimy się nad przebiegiem obwodnicy  i zaplanujemy drogę, która faktycznie będzie obwodnicą. Bo nie nazywajmy tego obwodnicą, ponieważ to jest po prostu nowa droga – dodaje.

Oszukano nas

Sprawa przebiegu planowanej obwodnicy Lubaczowa ciągnie się od kilku lat. Wybrany ostatecznie wariant zakłada, że nowa droga będzie biec przez osiedle Mazury, tuż obok niedawno wybudowanych domów. Sprzeciwiają się temu mieszkańcy. Twierdzą, że gdy kupowali działki, władze miasta zapewniały, że obwodnica w tym miejscu nie powstanie. Tłumaczą, że dali wiarę tym zapewnieniom, nabyli działki w cichej, spokojnej okolicy i wybudowali tam domy. – Teraz się okazuje, że ma tędy iść obwodnica, a my sami jesteśmy sobie winni. Tylko dlaczego władze godziły się na budowę domów, skoro było wiadomo, że będzie tutaj droga wojewódzka? Zostaliśmy oszukani – nie kryją żalu i zdenerwowania.
W marcu radni przyjęli uchwałę umożliwiającą zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Pozwala to na ewentualne wskazanie innego przebiegu drogi. W obecnej sytuacji, jest to jednak bezcelowe.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2015-10-04 17:03:44

    Gdyby to tak marszałek  województwa mieszkał  na tym osiedlu , to zapewne  natychmiast zmieniłby decyzję . Powód byłby  prozaiczny . Np.  " wprowadzenie władz województwa w " błąd, dzielny pan marszał  " przychodzi  biednym mieszkańcom i zarazem sobie   z "pomocą". A tak  , .......... kicha.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bingo - niezalogowany 2015-10-05 23:44:40

    1. Ta droga była wcześniej zaprojektowana, niż zakupione przez tych Państwa działki - wiedziały gały co brały.2. Żadna obwodnica tylko normalna droga, która usprawni ruch w mieście - nie ma co jej się tak bać, tylko się cieszyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama