21 lipca w Galerii Rynek 6, w Jarosławiu odbył się wernisaż wystawy Wacława Kochanowicza „Od 25 lat staram się tworzyć piękno". Wydarzenie przyciągnęło wielu sympatyków jego twórczości, znajomych i przyjaciół. Gościem specjalnym była wiceprezydent Rzeszowa Krystyna Stachowska.
–Malarstwo to moja pasja. Każdy obraz odkrywam na nowo, nie tylko w momencie kiedy widzę efekt tworzenia ale również wtedy kiedy przechodzę do kosmetyki – pokrywam go werniksem, dobieram ramę, nadaję mu wyraz – mówi W. Kochanowicz. –Tworząc, sięgam pamięcią do lat, które każdy z nas wspomina z największym sentymentem – lat mojego dzieciństwa. Malarstwo koi, uspokaja, daje mi siłę i radość życia – przybliża. – Stosuję technikę "olej na płótnie". Bardzo dużą uwagę zwracam na światłocienie. Fotograficzna pamięć pozwala mi odtwarzać przyrodę, a także detale towarzyszące polskiej wsi, które w przyszłości będziemy oglądać w muzeach. Kocham konie, staram się w moich obrazach, oddawać nie tylko ich urzekające piękno ale i fakt, że od pokoleń były towarzyszami codzienności. Tworzenie daje mi spokój i ukojenie, pozwala zapomnieć o szarej rzeczywistości, przenosi w czasy bliskie ludziom mojego pokolenia a przede wszystkim – mojemu sercu – nakreśla swoją 25-letnią podróż artystyczną W. Kochanowicz.
– Cenię sztukę mojego ojca, który wzoruje się na tym, co najpiękniej maluje sama natura i ludzie, którzy kiedyś naprawdę żyli w zgodzie z nią i ... sami ze sobą. Nie na pokaz. W świecie, który – choć miał tyle ograniczeń – był niepowtarzalnie piękny – podkreśla córka i jednocześnie menedżer artysty Alicja Kochanowicz-Grabuś. Wystawę honorującą 25 lat pracy twórczej Wacława Kochanowicza może odwiedzać do 11 sierpnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze