W związku ze zbliżającym się świętem zmarłych Związek Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl wspólnie z Towarzystem Przyjaciół Przemyśla i Regionu zorganizował kolejną akcję pod hasłem „Pamiętaj, zapal znicz poległym w Wielkiej Wojnie”. W tym roku uporządkowano zapomniany cmentarz na forcie VI Iwanowa Góra (Helicha).
Położony na wzgórzu fort VI pierścienia zewnętrznego Twierdzy Przemyśl jest mocno zniszczony, dostęp do niego problematyczny, stąd obiekt bywa rzadko odwiedzany przez turystów.
– Posiadaliśmy wiedzę, że na forcie Iwanowa Góra znajduje się zapomniany, zarośnięty cmentarz. Widnieje on w ewidencji grobów wojennych z czasów walk o Twierdzę Przemyśl. Postanowiliśmy go odsłonić, by móc[paywall] postawić tu krzyż, oznakować miejsce, zapalić znicz w dniu 1 listopada – objaśnia Beata Kot, kierownik biura Związku Gmin Fortecznych.
– Według planów groby znajdują się koło studni, na prawo – dodaje jeden z przybyłych. Istnieje karta cmentarza, stąd lokalizacja pochówków nie budzi wątpliwości. Tajemnicą owiana jest narodowość poległych. – To prawdopodobnie Rosjanie (polegli podczas 3. oblężenia), którzy w przeciwieństwie do Austriaków chowali poległych w miejscu walk – domniema Rudolf Górniak, prezes Stowarzyszenia 3. Historycznego Galicyjskiego Pułku Artylerii Fortecznej im. Księcia Kinsky`ego. – Leżą w tym miejscu znicze, czyli ktoś o cmentarzu wie – dodaje.
Związek Gmin Fortecznych wspólnie z Towarzystwem Przyjaciół Przemyśla i Regionu akcję „Zapal znicz” organizuje co roku przed 1 listopada bądź w tym dniu. Obejmuje ona miasto Przemyśl oraz okolice, miejscowości, wsie, gdzie znajdują się cmentarze wojenne z czasów I wojny światowej. Dzieci i młodzież wraz z opiekunami, wszyscy inni, którzy są tematem zainteresowani zapalają znicze we wskazanych miejscach. – Tegoroczna akcja, podobnie jak poprzednie, miała pokazać, że chcemy dbać o cmentarze wojenne, niezależnie od tego, kto jest na nich pochowany – podkreślają Beata Kot oraz Karolina Marciniak ze ZGFTP.
Akcję wsparło przede wszystkim reprezentowane przez Rudolfa Górniaka, Wacława Górniaka, Krzysztofa Kopańskiego Stowarzyszenie 3. Historycznego Galicyjskiego Pułku Artylerii Fortecznej, a także Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „X D.O.K.” – Pomimo niepogody przynajmniej jeden z nas zmobilizował się, przyjechał, starał się pomóc. Jesteśmy otwarci na wszelkie tego typu działania – deklaruje Andrzej Strycharski z „X D.O.K.”. Deszcz nie zniechęcił również ochotników z Jednostki Strzeleckiej 2030 Przemyśl. Dawid Kopeć oraz Gabriel Pluta stawili się na akcję aż z Radymna. Najmłodszy uczestnik akcji Kacper Wierzbicki – „wolny strzelec”, nigdzie jeszcze nie stowarzyszony z racji wieku (lat 8), przybył na fort wraz z ojcem Tadeuszem Wierzbickim z Charytan.
Plac pochówku został oczyszczony i ogrodzony. Istnienie mogił w tym miejscu dobitnie sygnalizuje teraz krzyż. Odlany został przez Piotra Marciniaka, nauczyciela (SP nr 15), pasjonata tematyki fortecznej, prywatnie męża Karoliny Marciniak.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.no nieźle się na tym zdjęciu prezentujesz...Panie Piotrze M.
pieczenie kiełbasek na cmentarzu... to chyba Meksyk
Cmentarz został oczyszczony i ogrodzony JAK WIDAĆ na zdjęciach. Pieczenie kiełbasek miało miejsce po zakończonej akcji w stosownej odległości, wręcz w zaroślach, co też WIDAĆ.
good job fellows
no nieźle się na tym zdjęciu prezentujesz...Panie Piotrze M.
pieczenie kiełbasek na cmentarzu... to chyba Meksyk