Reklama

Ograniczyli handlowcom przestrzeń. Zgodnie z prawem, ale czy rozsądkiem?

To prawda, na przemyskim bazarze przy ulicy Sportowej w Przemyślu panowała samowolka. Ale nie uprzykrzała życia nikomu, ani handlującym, ani kupującym. Teraz, kiedy zarządca terenu – zgodnie z prawem – wyrysował białe linie ograniczające przestrzeń handlową i nakazał zdjąć spod konstrukcji dachu wszelkiej maści „wieszaki”, sytuacja uległa zmianie.

Zarządcą targowiska jest Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. Do tej pory grupa około 60 handlujących eksponowała swoje towary w różnych miejscach. Na stołach, kramach, wieszakach, kijach, w pudełkach itp. Nikomu to nie przeszkadzało, choć nie wyglądało to zbyt estetycznie. Tyle że nie była to wina handlujących, a instytucji, które od lat nie potrafią stworzyć im godnych warunków[paywall]. Ostatni raz tzw. ścieżki komunikacyjne rysowane były tam w 1992 r.

–  Zarządca wziął się za samowolę wystawiania i eksponowania towarów. Stało się tak, bo jedni na drugich ponoć pisali donosy. Poszło o jakieś ksenofobiczne i rasistowskie wyzwiska. Podobno pojawił się po tym nawet jakiś filmik w internecie. Rozumiem, że część kupców nie potrafi się ze sobą dogadać, ale dlaczego ogół ma na tym cierpieć? Wyznaczenie linii jeszcze rozumiem, choć nie rozumiem, dlaczego z takimi obostrzeniami. Nie pojmuję natomiast kompletnie zakazu eksponowania towarów na konstrukcji dachu. Stało się to tuż po tym, jak od nadmiaru śniegu zawalił się dach sceny na Rynku. Za kilka dni zakazali kupcom wieszania towaru na konstrukcji dachu. Dlaczego? Żeby się nie powtórzyło to co w Rynku? Jaki to problem nadmiar śniegu z dachu uprzątnąć? Przecież to jest jedno popołudnie – usłyszeliśmy od jednego z handlujących na przemyskim bazarze.

Reklama

Wszystko idzie ku dobremu?

Odwiedziliśmy handlujących na targowisku przy ul. Sportowej. Nie byli zbyt rozmowni. – Pierwotnie dostosować się do nowych zapisów mieliśmy w ciągu siedmiu dni. W tym czasie trudno byłoby to zrobić. Ale były prowadzone już rozmowy oraz negocjacje i termin został wydłużony.

Za częścią kupców wstawił się u zarządcy wiceprezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Maciej Dębicki. – Dzwoniłem do prezesa Andrzeja Ziemniaka, aby porozmawiać na ten temat. Prosiłem, aby nieco wydłużyć termin dostosowania się kupców do nowych zasad. Te zostały wprowadzone zgodnie z prawem i regulaminem targowiska. Szanujemy prezesa Ziemniaka i to, co robi dla kupców. Potępiamy jakiekolwiek rasistowskie zachowania czy nieuczciwą konkurencję – powiedział M. Dębicki.


fot.Mariusz Godos
Na dachu targowiska zalega śnieg. Wystarczyłoby jedno popołudnie, dwóch pracowników i zwyżka, aby go z dachu usunąć...

Mocna konstrukcja

Jak już wspomnieliśmy, zarządca targowiska, przemyskie PGK, nie wprowadziło jakichś nowych, rewolucyjnych zmian w zasadach handlowania na prowadzonym przez siebie placu. – To raczej uporządkowanie i przypomnienie zasad, które obowiązują cały czas. Przede wszystkim uporządkowana została komunikacja na targowisku, zdarzało się bowiem, że handlujący eksponowali swój towar w sposób utrudniający wejście i wyjście z terenu. To istotne ze względu na przepisy przeciwpożarowe i BHP, czyli konieczność zapewnienia drogi ewakuacyjnej. Z tym częściowo wiąże się wprowadzony zakaz umieszczania ekspozycji towaru na konstrukcji wiaty. I nie chodzi tu o zagrożenie obciążeniem konstrukcji, bo ta jest w dobrym stanie, a raczej o zapewnienie wygodnych i bezpiecznych przejść między stoiskami oraz bezpiecznego dla handlujących i kupujących eksponowania sprzedawanych towarów. Zarządca nie ogranicza w ten sposób powierzchni handlowej, nie ma w tej sprawie także konfliktu z handlującymi. Odbyły się co najmniej dwa spotkania z ich przedstawicielami, w których brał udział wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Janusz Zapotocki. Wspólnie ustalono, że handlujący będą mieli czas do 20 marca na dostosowanie swoich stoisk do tych wymogów, a nową formą eksponowania towaru mają być stelaże, które nie będą połączone z konstrukcją wiaty – wyjaśnił rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Oliwer - niezalogowany 2018-03-02 13:49:55

    A dlaczego to miasto czyli mieszkańcy mają handlowcom tworzyć   godne warunki pracy  panie Godos ?  Większość tych      handlujących  dorobiła się  sporych majątków co może  pan łatwo sprawdzić, w budach jakże często siedzą    osoby wynajęte.  Któż zabraniał tym  handlującym  zrzeszenie się, wykupienie działki i budowę pawilonu handlowego?  Kto im zabrania wynajęcie  lokali przy ul .Franciszkańskiej   ziejące pustka?  Popatrz pan  na  cinkciarzy, sporo jeszcze stało pod "Pewexem" za komuny, dorobili się  fortun, maja  zaje,,ste  wille i  fury a siedzą  w  norach, morze im tez miasto ma stworzyć warunki pracy? Gdybym był prezydentem tego miasta  już dawno na ul. Sportowej byłby porządek.  Nic tylko miasto  , a co to jest miasto? czy ma swoje pieniądze czy tez łupi mieszkańców corocznymi  podwyżkami  , z tych podwyżek  ma zapewnić  handlującym  warunki pracy? To samo na  tzw zielonym rynku,  grupa cwaniaków handlujących rodzinnymi klanami ciągle ma pretensje że miasto nie  zapewnia im warunków, dlaczego nie wybudują sobie hali targowej?   Dawno temu na takim  rynku  sprzedawali  rolnicy  i   wówczas miasto miało jakieś obowiązki w tym temacie  , dzisiaj   nie ma żadnych.  Prezydent miasta nie potrafi właściwie , czyli  dla dobra mieszkańców miasta, zarządzać  miastem , ot tyle i aż tyle.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kolega - niezalogowany 2018-03-02 14:11:40

    Kolga ma racje ja tylko dodam ze dziwie sie ze pewne osoby nie mają ambicji zeby ustapić, żeby zrobić rachunek sumienie i uswiadomic sobie ze nic nie zrobiły. Patrzy na opłakana hale sportową nawierzchnie ulic tynki kamienic (tych nalezacych do miasta). Tragedia autobusy jak z muzeum motoryzjacji smierdzace wewnatrz spalinami.Ostatnio jechałem z synem chciałem mu pokazac jak sie jezdzi MZK dziecko było przerazone i prawie zwymiotowało jak jechało jakims starym mercedesem lina 01. Nie ma pieniedzy a urząd peka w szwach i wszelkie pochodne. Prosze tego Pana co jest tak długo prosze wez Pan pozwól zrobic coś innego innym niech coś zrobią inni, niech coś sie zmieni. Prsze Pana niech Pan poptrzy jak to wszystko wygląda widzi Pan, w tym miescie nie ma uczelni widzi Pan jak chcemy miec rozwój jak odstraszamy młodzież bo nie ma tu pracy uczelni nic tu nie ma a po 20 jest pusto 3-go maja mozna 200 km/h jechac bo nikogo nie ma. Mozna sie upic i od kraweznika do kraweznika isc centralnie środkiem jak na wiosce.Strach jest autem jechac bo od razu jestes zatrzymany do kontrolii masz mandat bo oni nie maja kogo zatrzymywac a zeby pokazac ze cos rozbia musza dac bo choctyle im sie trafiło naprawde jest zle jak nikt tego nie widzi to tragedia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ccc - niezalogowany 2018-03-02 14:56:25

    Pelna zgoda.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama