Reklama

Około trzydziestu kilku tysięcy nauczycieli może stracić pracę

15/10/2016 15:30

W poniedziałek, 10 października, w szesnastu miastach wojewódzkich odbył się protest zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Zrzeszeni w związku nauczyciele protestowali przeciwko planom Ministerstwa Edukacji Narodowej, które od przyszłego roku zamierza zlikwidować gimnazja. W Rzeszowie przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim zebrało się około dwóch tysięcy nauczycieli z całego Podkarpacia. Wśród nich było prawie stu przedstawicieli z Oddziału ZNP w Przemyślu.

Rozmowa ze Zbigniewem Tomusiakiem, prezesem Zarządu Oddziału ZNP w Przemyślu.

Z reformą wiążą się obawy nauczycieli o pracę?

– Kolejny problem to ten, że w związku z reformą pojawia się groźba zwolnień nauczycieli. Szacujemy, że w całym kraju po likwidacji gimnazjów pracę może stracić około trzydziestu kilku tysięcy nauczycieli. Wprawdzie pani minister obiecuje, że nie będzie zwolnień, ale jesteśmy realistami i nie wierzymy w te zapewnienia. Dodam, że nie tylko o nauczycieli tu chodzi. W samym Przemyślu w gimnazjach mamy sześćdziesiąt siedem etatów pracowników obsługi. Oni też stracą pracę.

Reklama

 

Czy to jedyne kwestie, jakich się obawiacie?

– Kolejną sprawą jest zmiana podstawy programowej, wynikająca z założeń planowanej reformy, a to wiąże się ze zmianą podręczników. Do następnego września został niecały rok, to zdecydowanie za mało, żeby opracować nowe podręczniki i je wydrukować. Obawiamy się, że prace będą prowadzone w pośpiechu, na kolanie. Kolejne obawy dotyczą zmian w siatce godzin dla nauczycieli. Znacznie zmniejszy się ilość godzin nauczycieli geografii, chemii, biologii. To samo dotyczy języków obcych, a w dzisiejszych czasach godzina języka to zdecydowanie za mało. Poza tym uczniowie będą się uczyć o rok krócej, co oznacza mniejszy zasób wiedzy, jaką sobie przyswoją. Duże miasta być może poradzą sobie z tą reformą, ale co zrobią małe gminy, kiedy na nie spadną jej koszty. Po prostu uważamy, że oświacie nie sprzyja rewolucja, jaką planuje ministerstwo. To wszystko zawarliśmy w petycji, którą prezes Okręgu Podkarpackiego ZNP przekazał wojewodzie i pani kurator.

Reklama

 

Zarzuca się wam, że protest miał polityczne podłoże.

– Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, zarzuciła, że protest Związku Nauczycielstwa Polskiego jest organizowany wspólnie z Komitetem Obrony Demokracji i partiami opozycyjnymi. To nieprawda, co w Rzeszowie bardzo mocno podkreślił prezes Stanisław Kłak, żądając od pani minister przeprosin i sprostowania informacji i zapowiadając podjęcie kroków prawnych. Na manifestacji byli parlamentarzyści, ale to nie oni organizowali protest. Nie było też żadnych transparentów z politycznymi hasłami.

Reklama


W poniedziałkowej pikiecie wzięło udział około dwóch tysięcy nauczycieli z Podkarpacia.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    czerupa - niezalogowany 2016-10-15 18:32:03

    Od czasu Giertycha ciągle tę oświatę reformują i ciągle tylko protesty nauczycieli są.Czy nie ma nikogo mądrego co by zrobił raz a dobrze reformę wspólnie z nauczycielami a nie księżmi i zakonnicami?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aaą - niezalogowany 2016-10-15 19:37:27

    I niech stracą może lepiej będą uczyć dzieci a bielizna tylko 1 dawać za nic

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    f - niezalogowany 2016-10-15 19:44:58

    Pisiory zostaną zmiecione za dwa lata

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości